Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Śląsk - Lech 0:1. Cztery gole ze spalonego i złoty strzał Tiby (wypowiedzi)

Śląsk - Lech 0:1. Cztery gole ze spalonego i złoty strzał Tiby (wypowiedzi)

Piłka nożna | 05 sierpnia 23:42 | Maciej Baraniak

fot. Lech Poznań/Facebook

W 3.kolejce sezonu 2018/19 Lotto Ekstraklasy Śląsk Wrocław uległ Lechowi Poznań 0:1 (0:0). Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 82 minucie Portugalczyk Pedro Tiba. Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi zawodników obydwu drużyn.

 

Lech Poznań:
Tomasz Cywka: Ten mecz nie wyglądał dla nas , tak jakbyśmy tego chcieli. Wiadomo, że my chcemy prowadzić grę, utrzymywać się przy piłce, stwarzać sobie dużo sytuacji. Niestety nie każdy mecz będzie tak się układać. Konsekwentnie jednak próbowaliśmy grać tak jak chcieliśmy i męczyliśmy obronę Śląska, że w końcu nam się udało. Myślę, że to jest najważniejsze, ale są też i rzeczy do poprawy. Z bardzo trudnego terenu i po ciężkim meczu wywozimy trzy punkty! Jesteśmy w rytmie, że gramy co trzy dni i koncentrujemy się zawsze na najbliższym przeciwniku. Nikt z nas dzisiaj nie myślał o zbliżającym się czwartkowym meczu. Teraz będziemy analizować naszą grę i przygotowywać się do kolejnego spotkania. Chyba nie spotkałem się dotąd, że w jednym meczu jest tyle bramek ze spalonych. Chcemy grać wysoko linią obrony i to też pokazuje, jeżeli są jeszcze rezerwy w grze do przodu – to gra w defensywie wygląda naprawdę dobrze i to też nam udowadnia, że jeżeli nie stracimy żadnej bramki to na pewno coś stworzymy i odniesiemy zwycięstwo.

 

Vernon de Marco: Na pewno nie graliśmy dzisiaj swojego najlepszego meczu i jestem szczęśliwy, że mamy trzy punkty. Jeszcze w lidze nie przegraliśmy i to jest bardzo ważne dla nas, koncentrujemy się przed następnym spotkaniem. Trochę byliśmy zmęczeni po spotkaniu pucharowym, ale mentalnie byliśmy dobrze przygotowani. Graliśmy do końca i dlatego wygraliśmy ten mecz. Trener po spotkaniu powiedział nam, że to jest nasza nagroda, właśnie musimy walczyć, bo to zależy tylko i wyłącznie od nas samych czy wygramy i zagramy na sto procent. Staramy między sobą porozumiewać się po polsku, niektórzy zawodnicy jeszcze nim się nie posługują. Mogę z nimi wtedy rozmawiać po portugalsku lub hiszpańsku. Inni mówią też po angielsku.

 

Kamil Jóźwiak: To był dopiero mój pierwszy mecz po kontuzji, więc byłem przygotowany na to, że nie zacznę od początku. Pierwszy raz jestem w kadrze po urazie i cieszyłem się, że znalazłem się w osiemnastce meczowej. Powoli pewnie będę wprowadzany do zespołu i cieszę się, że udało się dzisiaj pomóc zespołowi. Ta gra nie wyglądała tak jak chcieliśmy bo Śląsk miał więcej okazji. Jednak koniec końców udało nam się wygrać to spotkanie. Ważne to są dla nas punkty, bo podtrzymujemy tym samym naszą serię w lidze i dalej chcemy ją utrzymać. Mamy więcej w nogach meczów niż przeciwnicy i też stąd dzisiaj nie było dużo zawodników, zagraliśmy trochę w innym składzie. Na pewno nasza gra powinna wyglądać jeszcze lepiej ,ale dzisiaj tak nie wyglądała. Będziemy chcieli z tego wyciągnąć jakieś wnioski. Mieliśmy wiele problemów w meczach , gdzie nam nie szło i te mecze czasami były na remis lub nawet przegrywaliśmy. Dzisiaj nam nie szło, ale udało nam się wygrać i takie punkty w końcowym rozrachunku są też ważne.

 

Śląsk Wrocław:
Michał Chrapek: Uważam, że rozegraliśmy naprawdę dobre spotkanie i na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę. Spalone były i nie chciałbym się do tego odnosić, na pewno musimy te dobre akcje, które dzisiaj stworzyliśmy trochę przeczekać i lepiej wchodzić w tempo. Cieszę się , że stwarzamy takie sytuacje, ale szkoda tych spalonych. Jednak nie ma co komentować ich. Myślę, że po prostu zabrakło nam bramki, bo stwarzaliśmy sytuacje i jakbyśmy pierwsi strzelili bramkę to i kibice jeszcze bardziej nam pomogli. Wspierali nas bardzo fajnie. Nie mamy mieć powodów i pretensji do siebie, że dzisiaj ktoś nie chciał lub się nie starał. Jest złość sportowa, bo wiemy , że wyglądało to dobrze i jest niedosyt. Fizycznie i piłkarsko wyglądamy dobrze.

 

Maciej Pałaszewski: Pierwszy raz grałem w takim meczu, gdzie strzeliliśmy cztery bramki i tak naprawdę każdy ze spalonego. Z boiska ciężko jest oceniać czy był czy nie, ale tak na gorąco to nie chcę tego oceniać. Szkoda, bo wydaje mi się tak z boiska , że zasłużyliśmy chociaż na punkt, ale taka jest piłka. Jest bardziej rozczarowanie i złość, bo czuliśmy i chcieliśmy ten mecz wygrać. Niestety jedna sytuacja zaważyła na takim wyniku i przegrywamy. Dosyć ciężki to był mecz z duża ilością walki w środku pola. Cały czas ciężko trenuję i staram się, aby moja gra wyglądała jeszcze lepiej.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)

Piłka nożna

Najpopularniejsze

Najnowsze

Partnerzy SPORT4FANS.PL