Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Ekstraklasa: Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin [WYPOWIEDZI]

Ekstraklasa: Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin [WYPOWIEDZI]

Piłka nożna | 25 lutego 22:01 | Maciej Baraniak

W ramach 23.kolejki Lotto Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Lubin 2:0 (1:0). Bramki zdobyli Mateusz Radecki w 42. minucie i Marcin Robak w 52. minucie. Dla tego ostatniego była to już jego 114 bramka zdobyta na boiskach Ekstraklasy.

 

Poniżej prezentujemy pomeczowe wypowiedzi:

 

Piotr Celeban
Zdobywamy trzy punkty i wiemy jaka jest sytuacja w tabeli – zespoły, które są blisko nas też zdobyły punkty. Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy to derbowe spotkanie i chyba to jest najważniejsze. Stworzyliśmy kilka sytuacji i wiadomo też, że Zagłębie miało na początku meczu też dwie dogodne sytuacje, ale na szczęście ich nie wykorzystali. My konsekwentnie graliśmy swoje i efektem tego był stały fragment gry, który ćwiczyliśmy na treningu i na tym to wszystko polega. W drugiej połowie meczu kontrolowaliśmy przebieg spotkania i uważam, że Zagłębie nie stworzyło w drugiej połowie stuprocentowej sytuacji i to na pewno cieszy. Jednak musimy też stwarzać więcej zagrożenia i w niektórych sytuacjach wykończenie akcji mogłoby być lepsze. Tworzymy je jednak i widać, że to jest w tym wszystkim najlepsze. Cały zespół został poukładany, bo obrona to nie tylko ,,czwórka’’ w linii, ale również napastnik który odpowiada za grę obronną. Było to widoczne, że Marcin Robak kilka razy wrócił do obrony, szczególnie w pierwszej części meczu, kiedy prowadziliśmy 1:0 i Zagłębie stworzyło kontrę, a on odebrał piłkę na 16. metrze. Jeżeli mamy tworzyć zespół, to obojętne czy to jest napastnik czy obrońca – odpowiada za grę obrony. I tak samo jeśli chodzi o tworzenie sytuacji, obrońca też jest od tego aby je kreować. Udało się to nam i z tego się cieszymy, ale wiadomo o co walczymy w tym sezonie – czyli walczymy o utrzymanie. Teraz jedziemy do Gliwic, gdzie ciężko się zawsze grało, ale dobrym prognostykiem jest to, że w trzech ostatnich spotkaniach przeciwnicy nie stworzyli sobie za dużo sytuacji. A karny w Krakowie zdarzył się, każdemu może się zdarzyć, ale na Wiśle według mnie mogliśmy zremisować. To gdzie zagram zależy od trenera. Jeżeli zdecyduje, że wrócę na stopera czy będę grał na prawej obronie to naprawdę nie jest ważne. Ważnym jest na dzień dzisiejszy utrzymanie Śląska Wrocław w lidze, a to czy będę grał na prawej obronie i cały zespół będzie dobrze wyglądać, to obojętne czy będę strzelał lub asystował. Czułem się dobrze na prawej obronie i wszyscy zawodnicy wyglądali bardzo dobrze pod kątem fizycznym. Wtedy każdemu zawodnikowi jest łatwiej, kiedy kolega obok jest w bardzo dobrej dyspozycji i mimo tego, że ktoś popełni błąd, drugi jest od tego, aby go zaasekurować i pomóc. I na tej podstawie tworzymy drużynę, jak mawia nasz trener.

 

Wojciech Golla
Dla nas i dla kibiców był to bardzo ważny mecz. Wydaje mi się, że Zagłębie miało dwie dobre akcje, ale raczej wyniknęły one po naszych błędach. Fajnie, że zagraliśmy na zero z tyłu i na pewno to cieszy. Dużo ostatnio trenujemy stałe fragmenty gry i udało się w tym meczu zdobyć po nich bramki. Nie wiem czy był spalony przy tej trzeciej bramce Arka Piecha, w końcówce mogliśmy strzelić jeszcze jedną bramkę. Na pewno takie zwycięstwo podnosi morale, tym bardziej że po meczu w Krakowie, gdzie nie byliśmy słabszym zespołem i przegraliśmy po rzucie karnym, po decyzji VAR-u. Tracimy mało bramek i oby tak dalej. Czeka nas teraz mecz z Piastem i będzie to ciężki mecz. Teraz regeneracja, analiza i czas na poprawę błędów, które popełniliśmy w tym meczu i…jazda!

 

Mateusz Cholewiak
Wiedzieliśmy jaki nas czeka mecz, że to są derby. Pamiętaliśmy jak skończyły się poprzednie w Lubinie i za wszelką cenę chcieliśmy zmazać tę plamę. Pokazać, że chcemy zwyciężać, piąć się w górę tabeli i to się udało. Może początek spotkania był trochę nerwowy, ale później wydaje mi się, że kontrowaliśmy mecz i odnieśliśmy zasłużone zwycięstwo. Było nieco niedokładności z naszej strony, ale pierwsza bramka dała nam troszkę oddechu a druga ułożyła już to spotkanie i mogliśmy już na spokojnie grać a Zagłębie musiało się denerwować. Mieliśmy dni poświęcone na doskonalenie stałych elementów gry, bo wiadomo, że każdy szuka elementu zaskoczenia przeciwnika, trenerzy wybrali fajne warianty i fajnie, że się udało strzelić właśnie z po nich. To tylko potwierdza, że nasza praca idzie w dobrym kierunku.

 

Z Wrocławia, Maciej Baraniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)