Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kamil Glik dla SPORT4FANS: W meczach reprezentacji nigdy nie może zabraknąć motywacji

Kamil Glik dla SPORT4FANS: W meczach reprezentacji nigdy nie może zabraknąć motywacji

Piłka nożna | 23 marca 2013 18:57 | Dominik Wardzichowski
Kamil Glik (z prawej)
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Kamil Glik (z prawej)

- W meczach reprezentacji nigdy nie może zabraknąć motywacji. Tym bardziej ciężko to wszystko wytłumaczyć. Wydaje mi się, że zabrakło koncentracji i to jest przyczyna, po części, tej porażki - tak spotkanie z Ukrainą, ocenił środkowy obrońca reprezentacji Polski, Kamil Glik.


Co się stało z waszą grą defensywną? Ukraińcy bez najmniejszego problemu stwarzali sobie sytuacje pod polską bramką i to po waszych, indywidualnych błędach.

Wiadomo, że najłatwiej wszystko zrzucić na czwórkę obrońców. Ale to gra defensywna całego zespołu była słaba. Takich bramek na poziomie reprezentacyjnym nie wypada nam tracić.

 

To czego wam dzisiaj zabrakło? Może wsparcia ze strony defensywnych pomocników? Było widać, że Krychowiak z Łukasikiem nie rozumieli się na boisku.

Personalnie nie będę nikogo oceniał, bo nie jestem od tego. Gra defensywna całego zespołu, zaczynając od przodu, a kończąc na defensywie, nie wyglądała tak jak sobie zakładaliśmy przed meczem. I tyle…

 

W pierwszych minutach zabrakło motywacji, czy wręcz przeciwnie, byliście przemotywowani?

W meczach reprezentacji nigdy nie może zabraknąć motywacji. Tym bardziej ciężko to wszystko wytłumaczyć. Wydaje mi się, że zabrakło koncentracji i to jest przyczyna, po części, tej porażki.

 

Ten słaby początek spotkania może mieć związek z niską temperaturą, która panowała na Stadionie Narodowym? Może byliście najzwyczajniej w świecie niedogrzani?

Nie sądzę. To są teorie, które teraz będzie ciężko wytłumaczyć. Wiadomo, teraz będzie mnóstwo opinii i teorii, ale po prostu dwóch bramek w pięć minut nie można tracić.

 

Dla Ukrainy był to mecz o wszystko. I ewidentnie było widać, że podeszli do tego spotkania z wielkim zaangażowaniem i ambicją. Praktycznie po każdej przebitce, piłka lądowała pod nogami Ukraińców.

No rzeczywiście, było widać, że jak Ukraińcy szli na piłkę, to trawa fiurgała. My na pewno nie wyglądaliśmy tak, jakbyśmy tego oczekiwali od samych siebie. I to bardzo boli.

 

Teraz spotkanie z San Marino, innej opcji niż łatwe zwycięstwo nie ma.

Na razie spokojnie. Teraz musimy sobie to wszystko poukładać w głowach. Zanalizować porażkę z Ukrainą i we wtorek będziemy chcieli sprawić radość przede wszystkim kibicom, strzelając kilka goli.

 

Możesz zdradzić co trener Fornalik powiedział wam tuż po meczu z Ukrainą, w szatni?

Trener po meczu raczej się nie wypowiada, nic konkretnego nie mówi. Podziękował nam tylko za walkę. Na pewno czeka nas dogłębna analiza tego spotkania i wtedy będziemy musieli powiedzieć sobie kilka cierpkich słów.

 

Bolą te gwizdy, które pożegnały was po meczu?

Gwizdy to nigdy nie jest nic przyjemnego. No cóż, taka jest piłka- jak wygrywasz jesteś wielki, jak przegrywasz to otrzymujesz gwizdy, także to jest normalne i w piłce niestety tak to już jest.

 

Z Warszawy, Dominik Wardzichowski/ SPORT4FANS.PL

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)