Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wywiad z Maciejem Malikiem!

Wywiad z Maciejem Malikiem!

Piłka nożna | 27 marca 2013 21:26 | Jakub Kacprzak


Świat piłki nożnej to nie tylko największe nazwiska i ogromne pieniądze. Czasami warto spojrzeć w stronę młodzieży. Dziś przedstawiamy Wam wywiad z młodym zawodnikiem Zagłębia Lubin, Maćkiem Malikiem. Chłopakiem, który wie czego chce, ma poukładane w głowie i pokazuje, że jest w naszym kraju sporo zdolnej młodzieży! 


Jest to Twój pierwszy wywiad w życiu?

Tak.
 

Mam nadzieję, że trema nie jest tak duża jak przy debiucie w meczu. Szersze grono kibiców z pewnością jeszcze Cię nie kojarzy. Opowiedz nam kim jesteś.
 Tremy to w sumie nie mam. Zwykła rozmowa przecież. A ogólnie to jestem zawodnikiem, a konkretnie lewym obrońcą Juniorów Zagłębia Lubin. Do klubu trafiłem jakoś w maju 2006 roku. A tak poza tym to mam 17 lat i uczę się w technikum.
 

Reprezentujesz barwy klubu, który w ostatnich latach można uznać na poziomie seniorskim za bardzo rozczarowujący. Kilka dobrych nazwisk, transfery, a mimo to brak wyników. Jak na tle słabej gry pierwszego zespołu wygląda szkolenie w Zagłębiu?
Szkolenie jak na polskie warunki wygląda bardzo dobrze. W zeszłym roku stworzono Akademię i idzie tu ku lepszemu. Od kilku lat klub prowadzi klasy sportowe. W Szkole Podstawowej w klasach 4-6 i w Gimnazjum. Do takich klas chodzili m.in. Gracjan Horoszkiewicz, Igor Łasicki czy Damian Kowalczyk, więc widać efekty. Również efekty widać , gdy popatrzy się na drużynę Młodej Ekstraklasy, dwukrotne mistrzostwo ME nie wzięło się przecież z nikąd.
 

Jednak w pierwszym składzie Zagłębia wciąż woli się stawiać na zagranicznych piłkarzy lub sprowadzić Polaków z innych klubów. Nie martwi Cię to, że Twoja droga do pierwszej drużyny może być naprawdę długa?
Martwi mnie to trochę, ale trenerzy z pierwszej drużyny coraz częściej sięgają po młodych zawodników. Jest już tam kilku takich graczy m.in. Kowalczyk, Kowalski-Haberek czy Azikiewicz. W poprzednich latach trenerzy nie sięgali tak chętnie po wychowanków. A teraz jak widać idzie to ku lepszemu.
 

Od dłuższego czasu trwa w polskiej lidze prawdziwy boom jeśli chodzi o stawianie na młodych zawodników. Powiedz tak całkiem szczerze. Ile brakuje jeszcze Tobie, by tak jak Rybicki, Stępiński i inni młodzi gracze móc zadebiutować w Ekstraklasie?
Do tego to jeszcze czeka mnie bardzo długa droga. Muszę wykonać wiele pracy, żeby zostać zauważonym. Muszę też poprawić wiele aspektów w swojej grze.


Patrząc na "popisy" Sebastiana Boenischa czy Kuby Wawrzyniaka myślisz czasem sobie: cholera, czemu oni grają w kadrze, a ja nawet nie jestem w pierwszym składzie przeciętnego zespołu z Ekstraklasy?
 Mam takie myśli. Ale też zastanawiam się co ja bym zrobił na ich miejscu gdybym był właśnie na boisku. A do kadry to moja droga jest jeszcze dłuższa. Ale jak widać jest "lekki" problem z lewymi obrońcami.
 

Dobrze, że wspomniałeś o tym problemie. Czy dzięki temu, że mamy od wielu lat taką posuchę na tej pozycji, masz większą motywację i mocniej wierzysz w to, że uda Ci się zabłysnąć?
Napewno łatwiej będzie. Jednak dużo pracy mnie czeka, a jak widać motywacja jest. Ale jednak są to dopiero moje początki na tej pozycji. Dopiero od tego początku tego sezonu jestem tam ustawiany.
 

W Polsce często uważa się piłkarzy za idiotów, babiarzy i pijaków. Ludzi, którzy zamiast poświęcić się pasji, wolą iść na miasto i pochwalić się nową fryzurą i wypchanym portfelem. Nie boisz się, że i Tobie może odbić sodówka? Czy macie jakieś zajęcia z psychologiem lub trenerem, który przestrzega Was przed pokusami?
O sodówkę u mnie się nie obawiam. Mam w miarę poukładane w głowie. A trenerzy przestrzegają przed różnego rodzaju pokusami, co jest wiadome. Nie chcą, żeby zmarnowały się nasze talenty. I zawsze powtarzają, żeby dążyć do swojego własnego celu.


Czyli gdy zagrasz już w Ekstraklasie, dostaniesz 2-3 wypłaty to nie usłyszymy jak wynoszą Cię z pubu, albo jak podpalasz fajerwerki we własnym mieszkaniu? (śmiech)
Z Mario Balotelliego przykładu nie wezmę (śmiech). I o wynoszenie z pubu czy innego rodzaju sytuacje nie ma się co martwić.
 

Czyli kolejny młody piłkarz, który nie będzie naszym Adrianem Mutu. Coś za porządna ta młodzież piłkarska (śmiech). Ale tak już całkiem poważnie. Z kogo czerpiesz największą inspirację? Jest ktoś na kim się wzorujesz?
Od zawsze moim piłkarskim idolem jest David Beckham. Do każdego meczu zawsze jest dobrze przygotowany. Teraz mimo 37 lat potrafi rozegrać 90 minut w dobrym stylu. Inspiruję się również Cristiano Ronaldo. Widać efekty jego bardzo ciężkiej pracy, bo przecież sam talent nie wystarczy.


Kiedyś, za Leo Beenhakkera świat dowiedział się o lewym obrońcy - Grzegorzu Bronowickim, który powstrzymywał Portugalię i właśnie m.in. Cristiano Ronaldo. Wyobrażasz sobie czasami siebie w takiej roli?

Zatrzymać Cristiano to byłoby już coś (śmiech). Czasami to sobie wyobrażam. Ale nie chciałbym tak jak Bronowicki szybko po tym "zniknąć".


Obserwując Twoje wypowiedzi na Twitterze na temat piłki widać, że nie boisz się wyrażać własnego zdania. Na boisku i w szatni również jesteś typem przywódcy i nie boisz się krzyknąć na kolegów z zespołu?

Przywódca to ze mnie nie jest. Nie mam ku temu predyspozycji, ale potrafię wyrazić swoje zdanie.


Wróćmy na chwilę do Lubina. Czy czasami macie możliwość rozmowy z zawodnikami z pierwszej drużyny? Czy przychodzą do Was i dają jakieś wskazówki, czy też takich sytuacji nie ma?

Ja osobiście się z taką sytuacją nie spotkałem.. Ale widuję czasami zawodników pierwszej drużyny.


Gdybyś miał podać swoich pięć najmocniejszych umiejętności to jakie, by one były? Może akurat Pep Guardiola będzie czytać ten wywiad i sprowadzi Cię do Bayernu (śmiech).

Technika (podobno mam bajerę w nodze jak to powiedział jeden trener), stałe fragmenty gry, waleczność - zawsze gram do końca, ustawianie się i taki spokój w grze.


Brzmi naprawdę ciekawie. Może będziemy mieć własnego Roberto Carlosa lub Garetha Bale'a, czego serdecznie Ci życzę. A jeśli już mowa o trenerach. Który z nich do tej pory zrobił na Tobie największe wrażenie?

Poznałem kilku trenerów. Zaczynałem u Janusza Raka, dużo się od niego nauczyłem. Jednak przez cały czas grania w tym klubie trenowałem z Przemysławem Cielewiczem. On w sumie nauczył mnie najwięcej, no i przestawił mnie na lewą obronę. Dobrze wspominam trenera Bożyczkę. Dużo techniki z nim było, więc się rozwinąłem pod tym względem.


Gdybyś mógł wybrać sobie trenera, który by Cię prowadził i trzech zawodników, z którymi grałbyś w jednym zespole to kim oni by byli?

Trener to Jose Mourinho. A zawodnicy: David Beckham, Cristiano Ronaldo i Frank Lampard. Mocna ekipa by była. (Śmiech)


Ale nie wiem czy David byłby zadowolony, że mu zabierasz wykonywanie stałych fragmentów gry (śmiech). Chyba, że zrobiłbyś jak Wojtek Szczęsny i zapytał go jak się nazywa. W jakim klubie chciałbyś najbardziej zagrać?

Jakoś byśmy się z Davidem podzielili. Ja na lewą nogę, a on na prawą (śmiech). Real Madryt to klub, o którym zawsze marzę.


Już na sam koniec chciałbym Cię spytać o pewną istotną kwestię. Zgodziłbyś się na takie traktowanie jakie obecnie widzimy w ŁKS-ie czy Polonii Warszawa, gdzie właściciela klubu nie płacą zawodnikom, odsuwają ich od składu, byleby tylko zniechęcić do walki o zaległe pieniądze?

Ciężko mi się ustosunkować do tego, bo nie jestem w takiej sytuacji. Ale nie chciałbym być tak traktowany, nikt by nie chciał.


Dzięki za rozmowę. Powodzenia i spełnienia piłkarskich marzeń!

Ja również dziękuję. A marzenia mam nadzieje, że się spełnią.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)