Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Błyskawiczny Bayern, bezbarwne Juve - 2:0 na Allianz Arena!

Błyskawiczny Bayern, bezbarwne Juve - 2:0 na Allianz Arena!

Piłka nożna | 03 kwietnia 2013 15:23 | Michał Kozera

fot. thomas_beck/flickr.com

Bawarski zespół rozgrywa wyśmienity sezon, wielu powodów do narzekań nie mieli dotychczas również Włosi. Dziś tylko Ci pierwsi mogą być zadowoleni – Bianconeri ulegli na wyjeździe po dwóch bramkach Bayernu Monachium. Pierwsza z nich była błyskawiczna – gol padł w 28 sekundzie.


Przyznam szczerze, że zagapiłem się i na żywo tej bramki nie zauważyłem. Ot myślałem, że pierwsza minuta będzie polegała na oklepaniu piłki na swojej połowie i rozciągnięciu formacji na całe boisko. Nie tym razem – Bayern natychmiast ruszył z piłką na połowę rywala, a Alaba strzelił z odległości około 35 metrów. Piłka trącona czubkiem nogi jednego z zawodników Starej Damy zmieniła rotację i poleciała w przeciwny słupek niż początkowo, myląc Buffona, który jej już nie sięgnął.


Gol w tak krótkim czasie zupełnie pogrążył Juve. Gracze z Turynu ustępowali rywalowi pod każdym względem i przez długi czas, mimo prób, nie mogli poważnie zagrozić bramce Monachijczyków. W 12 minucie kontuzji doznał Toni Kroos, za którego na boisku zjawił się Arjen Robben. Zmiana okazała się bardzo korzystna dla niemieckiej ekipy, oczywiście w perspektywie przebiegu spotkania. Niestety – kontuzjowane biodro sprezentowało Kroosowi może nawet dwumiesięczną przerwę i według informacji w mediach w tym sezonie już raczej nie zagra.


Z minuty na minutę gracze Juventusu budzili się z szoku pierwszej minuty, objawiało się to niestety głównie posiadaniem piłki – żadna z akcji nie przebiegła na tyle składnie, by Neuer musiał się spocić w obronie swojej bramki. W zupełnie innej sytuacji był Buffon, na którego bramkę raz po raz piłki posyłali Robben, Ribery czy Alaba.


Sędzia również nie miał czasu na złapanie oddechu. Gwizdek był ciągle w użyciu, a co raz to kolejne akcje przerywane były faulami. Niestety obie ekipy nie potrafiły wykorzystać rzutów wolnych pod polem karnym rywala.


Druga połowa nadal przebiegała pod dyktando ekipy bawarskiej. Grający u siebie Bayern chciał za wszelką cenę podnieść wynik przed rewanżem w Turynie. I udało się – 64 przyniosła bramkę Mullera na 2:0. Ktoś mógłby powiedzieć, że to nie koniec meczu, ale tym razem statystyki mówią wszystko – około 15 strzałów graczy Bayernu wobec tylko 3 Juve. Przy czym żadnym celnym w kierunku Neuera.


Antonio Conte w linii ataku Juventusu postawił początkowo na Matriego i Quagliarellę, co jakpokazały statystyki, nie dało niemal żadnego rezultatu. Tuż po kolejnej straconej bramce na boisku zjawił się świeży duet – Vucinić oraz Giovinco, a 10 minut później Pogba zmienił Peluso.


Czy to coś zmieniło? Niewiele. Nowi zawodnicy próbowali wstrzelić się w to spotkanie, jednak efektów nie ujrzeliśmy. Co więcej, Stara Dama mogła swój udział praktycznie zakończyć już teraz, bo w ostatnich minutach Muller dwukrotnie nie wykorzystał szansy umieszczenia piłki w siatce po raz kolejny.


Wynik 2:0 daje Bayernowi świetną zaliczkę przed rewanżem we Włoszech, tym lepszą dzięki zachowaniu czystego konta. Przed Juventusem zadanie choć nie niemożliwe, to niezmiernie ciężkie. W rewanżu nie zagrają Vidal i Lichtsteiner, ale jeśli Stara Dama chce awansować dalej, musi czarno-białe kolory pozostawić w udziale wyłącznie swoim trykotom.


Rewanż odbędzie się 10 kwietnia, o 20:45, na Juventus Stadium w Turynie.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)