Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Sobota w Ekstraklasie: Legia zagra o piąte zwycięstwo z rzędu

Sobota w Ekstraklasie: Legia zagra o piąte zwycięstwo z rzędu

Piłka nożna | 06 kwietnia 2013 10:46 | Hubert Błaszczyk
Władimir Dwaliszwili i Artur Jędrzejczyk będą cieszyć się dzisiaj z bramek.
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Władimir Dwaliszwili i Artur Jędrzejczyk będą cieszyć się dzisiaj z bramek.

Piątkową wygraną Lech Poznań zmniejszył stratę do Legii Warszawa do jednego punktu. Teraz ruch należy do Legionistów, którzy w sobotę podejmą osłabione Zagłębie Lubin. Dwie godziny wcześniej ciekawie może być we Wrocławiu, gdzie Śląsk podejmie Górnika. O kolejne zwycięstwo na własnym stadionie powalczy też zespół Jagielloni.


Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 1 (sobota, 13:30)
Jeśli Jagiellonia chce zakończyć sezon w górnej szóstce, a tak zapowiadał Tomasz Hajto, to Pogoń musi pokonać. Portowców bije już każdy. Szczecinianie w rundzie wiosennej w pięciu spotkaniach zdobyli tylko jeden punkt. Remis beniaminek Ekstraklasy wywalczył w kontrowersyjnych okolicznościach w Gdańsku, kiedy to w ostatniej minucie sędzia podyktował rzut karny dla Pogoni, którego na bramkę zamienił Edi Andradina. W pozostałych czterech spotkaniach zespół ze Szczecina ponosił co najmniej dwubramkowe porażki. Z zespołem przed meczem z Lechem Poznań pożegnał się Artur Skowronek. Jego miejsce zajął doświadczony Dariusz Wdowczyk, ale od razu nie stał się czarodziejem i nie odmienił gry szczecinian. Trudno o to będzie w najbliższej kolejce, bo Jagiellonia, choć nie zachwyca, to ma w swoim składzie indywidualności, które w pojedynkę mogą rozprawić się z zespołem Pogoni. Dani Quintana to w polskiej lidze zawodnik zdecydowanie wyróżniający się. Obrona przyjezdnych była w rundzie wiosennej dziurawa jak szwajcarski ser, dlatego sytuacji podbramkowych Jagiellonia będzie mieć zapewne kilka. Strzelać ma kto, bo w ataku zagra Tomasz Frankowski, a do składu wraca Dawid Plizga, groźny będzie też wcześniej wspomniany Quintana. Stawiamy na 3:1 dla Jagi.


Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze X (sobota, 15:45)
Nasz typ na remis opieramy na poglądzie, że Śląsk nie zagra już tak tragicznie jak w Bełchatowie, a Górnik tak dobrze jak u siebie z Widzewem. Podział punktów dla obu drużyn nie jest korzystny, ale zarówno wrocławianie jak i zabrzanie chyba już odpuścili walkę o mistrzostwo Polski. Obie drużyny skupiają się na trzecim miejscu, które gwarantuje udział w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej. Śląsk na wiosnę gra w kratkę. W lidze wrocławianie wygrali jednak tylko z beznadziejnym Widzewem na inaugurację rozgrywek i od łodzian wcale nie byli lepsi. Później przyszła seria remisów. Z jednej strony szczęśliwych jak u siebie z Podbeskidziem, z drugiej pechowych jak na wyjeździe z Ruchem. Suma szczęścia musi jednak wynosić zero. W grze Śląska brakuje stylu, determinacji, nie ma drużyny, jest zbieranina graczy, którzy w dodatku grają 10 na 11, bo w ataku biegał najpierw Cristian Omar Diaz, a w ostatnich spotkaniach Łukasz Gikiewicz. W dodatku Levy podejmuje desperackie decyzje – ściąga z boiska Sebastiana Milę, sadza na ławce Przemysława Kaźmierczaka – czyli dwójkę zawodników, którzy w obecnym Śląsku jeszcze coś sobą reprezentują. Górnik ma podobny problem do Śląska – nie potrafi ustabilizować formy. W meczu z Widzewem zabrzanie wyglądali jak dobrze przygotowany do rundy zespół, ale łodzianie nie są żadnym wyznacznikiem siły, w ostatnich tygodniach zbierają bowiem lanie od każdego. Przyjezdni dysponują jednak zdecydowanie większą siłą rażenia w ofensywie, dlatego też nie zdziwimy się jeśli wywiozą z Wrocławia trzy punkty, asekuracyjnie typujemy jednak remis.


Legia Warszawa – Zagłębie Lubin 1 (sobota, 18:00)
Legia jest w sporym gazie. Warszawianie wygrali cztery ostatnie spotkania i po falstarcie z początku rundy wiosennej nie ma już śladu. Na początku minionego tygodnia włodarze Legii postanowili rozwiązać kontrakt z Jorge Salinasem – pokazuje to bogactwo kadrowe aktualnego lidera T-Mobile Ekstraklasy. W ostatnim tygodniu z urazem zmagał się Daniel Łukasik, a kontuzję po Derbach Warszawy leczył Jakub Kosecki. Na ból mięśnia narzekał tez Tomasz Jodłowiec, jego zastąpić może wracający po pauzie za kartki Artur Jędrzejczyk. Najważniejsze dla trenera Jana Urbana jest jednak, że zdrowi są Ljuboja, Saganowski, Dwaliszwili i Radovic. Przed taką ofensywą nie jest w stanie się obronić żaden zespół Ekstraklasy. Tym bardziej Zagłębie, które do Warszawy przyjedzie bez swoich dwóch podstawowych środkowych obrońców – Adama Banasia i Borisa Godala. Banaś opuścił boisko w meczu z Ruchem w 37. minucie i w drugiej połowie jego zespół stracił trzy bramki. Z Legią nie zagra też Szymon Pawłowski. Według nas szykuje się spore strzelanie i to raczej do jednej bramki. Miedziowi zapowiadają, że przyjadą zagrać otwartą piłkę, a to w ich obecnej sytuacji kadrowej nie zwiastuje nic dobrego. Typujemy 3:0 dla Legii.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)