Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Pierwsza połowa dla Madrytu. Czas na drugie starcie…

Pierwsza połowa dla Madrytu. Czas na drugie starcie…

Piłka nożna | 09 kwietnia 2013 15:37 | Adrian Szymczak
Czy zawodnicy Galatasaray będą mieć okazję do radości?
Czy zawodnicy Galatasaray będą mieć okazję do radości?

Pierwsze spotkanie 1/4 finałów Ligi Mistrzów zakończyło się pewnym zwycięstwem Realu Madryt 3-0. Gospodarze od pierwszych minut narzucili swój styl gry i zdominowali Turków. Zawodnicy Galatasaray bardzo pewnie wypowiadali się w prasie, że będą walczyli przez pełne 90 minut i nie odpuszczą żadnego skrawka murawy.

 

Może i rzeczywiście tak było, ale Królewscy w swojej twierdzy są nie do pokonania. Turcy byli po prostu słabsi w kluczowych elementach gry. Momentami nie mieli koncepcji jak rozpracować Real żeby strzelić bramkę. Nie mieli również pomysłu jak powstrzymywać groźne akcje Realu. Turcy mogą mieć pretensje do sędziego Sveina Oddvara Moena w związku z dwoma sytuacjami: pierwszą z nich była ręka Samiego Khediry w polu karnym, a druga to ewidentny faul w polu karnym Ramosa na Yilmazie. Ani w jednej, ani w drugiej sytuacji sędzia nie użył gwizdka i gra toczyła się dalej. Z trzech głównych armat Galaty, którymi są Snejider, Yilmaz i Drogba wypaliła tylko jedna – ta ostatnia. Drogba pokazał w tym meczu, że nie jest piłkarzem, który pojechał do Turcji gra,ć głównie dla pieniędzy. Potrafił groźnie uderzyć na bramkę Diego Lopeza i stwarzać zagrożenie. Głośno mówiło się także o pojedynku dwóch najlepszych strzelców: Ronaldo-Yilmaz. Obaj panowie mieli przed spotkaniem po 8 bramek. Tylko jeden z nich powiększył swoje konto i był to zawodnik z Madrytu. Los Blancos lecą do Turcji bardzo pewni siebie po wygranej 3-0 i ostatniej „manicie” nad Levante. Brak Xabiego Alonso i Sergio Ramosa nie wpłynie znacząco na grę Królewskich, gdyż na ławce rezerwowych siedzą odpowiednie osoby do ich zastąpienia. Wszyscy piłkarze Królewskich jednogłośnie wypowiadają się w prasie, iż to nie jest koniec dwumeczu. Wręcz przeciwnie. Real będzie grał na jednym z najbardziej gorących stadionów w całej Europie. Türk Telekom Arena, która może pomieścić 50 tysięcy ludzi z pewnością zgotuję piłkarzom Mourinho prawdziwe piekło.


Możemy być pewni, że piłkarze Galatasaray zrobią wszystko by zadowolić swoich kibiców. Ci drudzy zrobią wszystko by zgotować taki doping, by piłkarzom Realu Madryt ugięły się nogi. Miejmy nadzieję, że i piłkarze i kibice stworzą genialną atmosferę i będziemy świadkami prawdziwego piłkarskiego święta.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)