Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedziela w Ekstraklasie: Dzień remisów

Niedziela w Ekstraklasie: Dzień remisów

Piłka nożna | 14 kwietnia 2013 13:05 | Hubert Błaszczyk
Mecz w Zabrzu będzie ważny dla Podbeskidzia.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Mecz w Zabrzu będzie ważny dla Podbeskidzia.

Słaba gra Pogoni na wiosnę niespodziewanie otworzyła szansę utrzymania w T-Mobile Ekstraklasie dla Podbeskidzia Bielsko-Biała. Bielszczanie będą dziś walczyć o trzy punkty w Zabrzu. W drugim niedzielnym spotkaniu Lechia Gdańsk podejmie Jagiellonię Białystok. W meczu dwóch bezzębnych drużyn fajerwerków się nie spodziewamy.


Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała X (niedziela, 14:30)
Górnik wiosną prezentuje iście kameleonową formę. Zabrzanie potrafią zagrać bardzo dobre spotkanie, by za chwilę kompletnie zawieść. Ma to również zastosowanie w trakcie meczu. We Wrocławiu podopieczni Adama Nawałki zagrali dobrą pierwszą połowę, by w drugiej dać się kompletnie zepchnąć do defensywy. Bramce Śląska jedynie raz po raz zagrażał Grzegorz Bonin, ale to było za mało by wywieźć z Wrocławia cenny rezultat. Z kolei bielszczanie w tej rundzie grają raczej równo, bez większych fajerwerków. Przed tygodniem w ważnym spotkaniu pokonali jednak Ruch Chorzów, co nadal pozwala im mieć nadzieję na utrzymanie się w T-Mobile Ekstraklasie. Zawodnicy Czesława Michniewicza w Zabrzu na pewno się nie położą, a w przodach mają Roberta Demjana, który wiosną regularnie wpisuje się na listę strzelców. Biorąc pod uwagę niezłą formę Podbeskidzia stawiamy w tym pojedynku na bramkowy remis.


Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok X (niedziela, 17:00)
Mecz przeciętniaków. Zarówno Lechia jak i Jagiellonia miały przed sezonem zdecydowanie większe aspiracje. Runda wiosenna jednak boleśnie weryfikuje ich marzenia. Obie drużyny grają poniżej oczekiwań, a co gorsza nie widać żadnych symptomów, które miałyby wskazywać na poprawę. Lechia największy problem ma ze strzelaniem bramek. Brak klasowego napastnika sprawia, że zespół Bobo Kaczmarka goli strzela niewiele. Wyjątkiem był mecz w Poznaniu, gdzie Lechia dwa razy trafiła do siatki rywali, Lech odpowiedział jednak czterema golami, z czego dwa zawdzięcza Michałowi Buchalikowi. Całkiem prawdopodobne więc, że niesforny bramkarz usiądzie dziś na ławce rezerwowych. Z kolei największą bolączką Jagiellonii jest linia defensywy. Białostoczanie potrafią sobie stwarzać sytuacje podbramkowe, ale sami prokurują zagrożenie pod własną bramką. Podopieczni Tomasza Hajty mogą cieszyć się tylko, że w ich bramce stoi Jakub Słowik, bo młody bramkarz niejednokrotnie ratował skórę swoim kolegom. Według nas Jagiellonia coś strzeli, ale też straci bramkę, typujemy więc 1:1.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)