Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Götze, Figo, van Persie, i inni - zdrajcy, czy profesjonaliści?
Mario Götze już nie długo będzie reprezentował barwy Borussii
fot. Reuters Images
Mario Götze już nie długo będzie reprezentował barwy Borussii

Götze, Figo, van Persie, i inni - zdrajcy, czy profesjonaliści?

Piłka nożna | 24 kwietnia 2013 20:33 | Damian Wolski

Wczoraj jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość, że od przyszłego sezonu Mario Götze będzie piłkarzem Bayernu Monachium. Działacze Bayernu wykupili klauzulę w kontrakcie wychowanka Borussii Dortmund, która wynosiła 37 milionów euro, i szybko doszli do porozumienia z samym zawodnikiem.


W Dortmundzie rozgorzała ogromna afera – kibice Borussii nie mogli uwierzyć, że ich ulubieniec zdecydował się odejść do zespołu największego rywala. Większość fanów rozpoczęła „krucjatę” przeciwko reprezentantowi Niemiec – judasz, zdrajca, śmieć – to te najmniej wulgarne określenia, jakich używają wobec niego.


Dziwić może także termin ogłoszenia tego transferu – w przededniu najważniejszych jak dotąd spotkań w sezonie dla obu drużyn – półfinałów Ligi Mistrzów. O ile Bayernowi w niczym to nie przeszkodziło(wygrana 4:0 z FC Barceloną), o tyle w przypadku Borussii może być zupełnie odwrotnie. Nie wiadomo, jak kibice zachowają się w stosunku do Götzego – na wczorajszym treningu pojawiła się policja, która miała zagwarantować spokój, i bezpieczeństwo podczas zajęć, na szczęście żaden z obecnych tam kibiców(a było ich około 200) nie zmusił policjantów do interwencji.


Mario Götze nie jest pierwszym, i zapewne także ostatnim piłkarze, którego odejście wywołuje tyle kontrowersji. Najwyższy czas, żebyśmy przyzwyczaili się do takich transakcji, bo powoli stają się one normą, a o to kilka takich przykładów z poprzednich lat:


Cofnijmy się do futbolowej prehistorii – konkretniej do lat 30', w barwach Interu gra niejaki Giuseppe Meazza, jeden z najlepszych napastników w historii Italii. Po kilkunastu sezonach spędzonych w Interze, Meazza odchodzi do Milanu. W nowym klubie nie święci już takich sukcesów, gra krótko, i przeciętnie, ale mimo wszystko był to ogromny cios dla kibiców, kiedy zdobywał bramkę dla lokalnego rywala.


Luis Figo – w 2000 roku zamienił Barcelonę na Real Madryt – kibice „Dumy Katalonii” nie mogli wybaczyć tego swojemu byłemu kapitanowi, każda wizyta na Camp Nou podczas Grand Derbi kończyła się masowym rzucaniem w stronę Portugalczyka różnymi przedmiotami – od butelek, aż do świńskich łbów!


W odwrotną stronę powędrował Luis Enrique – poprzez złe stosunki z działaczami i kibicami „Królewskich”, Hiszpan postanowił zamienić Real na Barcelonę. W porównaniu do Figo, który odszedł za ponad 50 milionów euro, Enrique odszedł po wygaśnięciu kontraktu, za darmo. Trochę czasu zajęło mu jednak zjednanie sobie fanów Barcelony, jednak w końcu mu się to udało.


Schalke to największy rywal Borussii w Niemczech – najwyraźniej zapomniał o tym Andreas Möller – kiedy w 2000 roku przenosił się z Dortmundu do Gelsenkirchen. Obydwa kluby toczą między sobą niezwykłe pojedynki w derbach Zagłębia Ruhry, które są jednymi z ciekawszych spotkań w Bundeslidze.


Sol Campbell w 2001 roku przeszedł z Tottenhamu do Arsenalu – były kapitan „Kogutów” wychował się przy White Heart Line, dlatego kibice Tottenhamu nie mogli mu wybaczyć tego transferu. Działacze próbowali go zatrzymać za wszelką cenę – oferując najwyższy kontrakt w historii klubu, ale i to nie pomogło.


Kto od miecza wojuje, ten od miecza ginie – także i Arsenal padł ofiarą podobnego transferu. W 2006 roku Ashley Cole przeszedł do Chelsea Londyn. Anglik za plecami Arsenalu sam rozmawiał z działaczami Chelsea, o czym wspomina Patric Barcaly w książce „Jose Mourinho – anatomia zwycięzcy”. Do dziś Cole jest jednym z najbardziej nielubianych piłkarzy na Emirates.


Bayern nie po raz pierwszy dokonuje takiego transferu, jak przejście Mario Götze – gdy w 2011 roku Manuel Neuer przechodził do Monachium z Schalke, kibice obu stron wyrażali swoją dezaprobatę wobec tego faktu. Z czasem Neuer zdobył symaptię kibiców Bayernu dzięki swoim świetnym interwencjom, natomiast wśród kibiców Schalke cały czas pozostała nienawiść do swojego wychowanka.


W 2009 roku Carlos Tevez zamienił czerwoną stronę Manchesteru, na niebieską – przeszedł z United do City. Traktowany jak piąte koło u wozu przez Alexa Fegussona skusił się na gigantyczne zarobki oferowane przez szejków z Manchesteru City, i bez żalu zmienił otoczenie. Do dziś kibice United często wyśmiewają swojego byłego piłkarza(jak choćby ostatnio – sytuacja związana z pracami społecznymi Teveza).


Arsenal opuściło wielu ważnych graczy – Fabregas, Nasri, Clichy, Song, ale nikt nie spodziewał się wśród fanów, że odejdzie także kapitan, ten, który najmocniej okazywał swoje przywiązanie do klubu – Robin van Persie. Tymczasem latem Holender chcąc wreszcie coś wygrać przeszedł do Manchesteru United – i już w pierwszym sezonie zdobył tytuł, oraz najprawdopodobniej tytuł króla strzelców.


To tylko kilka przykładów – w historii było ich o wiele więcej, zbyt dużo, żeby wszystkie z nich wymieniać. Zdrajcy, oszuści, czy po prostu profesjonaliści, którzy zmieniają miejsce pracy, żeby osiągać nowe cele? Ile osób, tyle opinii.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)