Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Status quo zachowane. Real nadal rządzi w Madrycie

Status quo zachowane. Real nadal rządzi w Madrycie

Piłka nożna | 29 kwietnia 2013 12:00 | Adrian Szymczak
Angel Di Maria
Angel Di Maria

W najciekawszym spotkaniu 33 kolejki Primera Division drużyna Realu Madryt pokonała na wyjeździe rywala zza miedzy Atletico Madryt 2-1.


Sobotnie spotkanie nie dość, że było meczem derbowym dwóch drużyn z tego samego miasta, to jeszcze do tego dochodziła sprawa wicemistrzostwa ligi hiszpańskiej. Przed spotkaniem znajdujący się na drugim miejscu w tabeli Real miał 3 punkty przewagi nad trzecim Atletico.


Mecz na Vicente Calderon od pierwszego gwizdka nie powalał na kolana. Przeważał chaos i straty. Wszystko zmieniło się w 4. minucie, gdy po wstrzeleniu piłki w pole karne bramkarz Królewskich Diego Lopez odbija piłkę wprost pod nogi Diego Godina, który dorzuca piłkę na głowę Falcao, dla którego umieszczenie piłki w siatce było czystą formalnością. Był to 29. gol tego zawodnika w tym sezonie. Osłabiony brakiem kilku podstawowych graczy Real zupełnie nie istniał na boisku. Gracze Królewskich nie potrafili momentami przedrzeć się poza własną połowę, nie mówiąc już to sytuacjach bramkowych. Dopiero w 15. minucie meczu po stałym fragmencie gry piłka ląduje w bramce Atletico. Piłka przeleciała obok zawodników i niefortunnie odbijając się od Juanfrana wpada do siatki. Mimo słabej gry Real wyrównał stan meczu, lecz po strzelonej bramce obraz gry za bardzo się nie zmienił. Dużo niecelnych podań, bezsensowych strat. Do tego doszło dużo fauli, po których sędzia pokazał aż 8 żółtych kartek. Zawodnicy ożywili się trochę pod koniec pierwszej połowy, lecz wynik się nie zmienił.


Druga połowa również wyglądała dość anemicznie w wykonaniu piłkarzy obu drużyn. Obraz gry zbytnio się nie zmienił, lecz zawodnicy i jednej i drugiej drużyny stworzyły sobie trochę więcej okazji bramkowych. W 66 minucie po świetnym podaniu w tempo od Karima Benzemy piłkę w bramce Atletico umieszcza Angel Di Maria. Argentyńczyk dobrze uwolnił się od obrońcy i celnym strzałem „po długim” pokonał interweniującego Courtois. Real, który snuł się po boisku bez większego pomysłu nagle strzela bramkę z niczego. Gospodarze próbowali się odgryźć, lecz często zawodnicy Diego Simeone byli łapani na spalone, które nota bene nie zawsze były odgwizdywane prawidłowo. Zawodnicy Atletico z coraz większym impetem atakowali bramkę Diego Lopeza, lecz zawsze w sukurs szli obrońcy Królewskich i nie pozwalali rywalom na celne strzały.


Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Królewskich, którzy pokonując Atletico 2-1 przedłużają passę 4929 zwycięskich dni nad lokalnym rywalem. Sam mecz nie był najwyższych lotów, gdyż przeważała gra siłowa połączona z bałaganem. Niemniej jednak derby to derby i każdy z zawodników walczył o honor i szacunek dla swojej drużyny oddając zdrowie przez pełne 90 minut.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)