Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Zagłębie zniszczyło Śląsk

Zagłębie zniszczyło Śląsk

Piłka nożna | 29 kwietnia 2013 13:12 | Hubert Błaszczyk
Maciej Małkowski
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Maciej Małkowski

Wysoką porażką i stratą trzeciego miejsca zakończyła się dla Śląska Wrocław eskapada do Lubina. Zmotywowane Zagłębie nie dało szans podopiecznym Levy’ego. W Wielkich Derbach Śląska wygrał Górnik i tym samym zepchnął wrocławian na czwarte miejsce w tabeli.


Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław 4:0
Śląsk rozbity w Lubinie. Nie dziwi nas to specjalnie, bo to jest obecnie odzwierciedlenie możliwości wrocławian. Przez chwilę podopieczni Levy’ego zaczęli grać lepiej, gdy na szpicy biegał Eric Mouloungui, ale czeski szkoleniowiec szybko, bo po trzech meczach zrezygnował z tego eksperymentu. Gabończyk prezentował się o niebo lepiej od Łukasza Gikiewicza, zadziwiające jest więc zahipnotyzowanie sympatycznego trenera napastnikiem Śląska i Daliborem Stevanovicem, który jest zupełnie bezproduktywny. Bezproduktywny był też cały Śląsk, choć miał kilka szans do zdobycia bramki. To nie był jednak ich mecz. Zagłębie za sprawą Macieja Małkowskiego i Roberta Jeża całkowicie zdominowało środek pola. Ten pierwszy zagrał najlepszy mecz od dłuższego czasu, strzelając dwie bramki. Prawdopodobnie były to jednak jego jedne z ostatnich trafień w Lubinie, bo po sezonie ma opuścić Zagłębie. Lubinianie wcale jeszcze nie zrezygnowali z walki o europejskie puchary. Zawodnicy Pavla Hapala potyczki z najtrudniejszymi rywalami mają już za sobą, teraz muszą uważać, żeby nie stracić punktów z teoretycznie słabszymi rywalami, a teoretycznie nieosiągalne kwalifikacje Ligi Europejskiej staną się faktem.


Górnik Zabrze – Ruch Chorzów 2:0
Wielkie Derby Śląska nie stały na olśniewającym poziomie. Stać też nie mogły, bo spotkały się drużyny, które na wiosnę są co najwyżej przeciętne. Napisać tak o Górniku, to zresztą komplement, bo zawodnicy Nawałki do tego pojedynku wygrali w rundzie wiosennej zaledwie dwukrotnie. W niedzielnym spotkaniu byli jednak stroną przeważającą. W pierwszej połowie zagrożenie stwarzali głównie po rzutach rożnych. Po jednym z nich swoją premierową bramkę zdobył Bartosz Kopacz, otwierając tym samym wynik spotkania. Górnik wyższe prowadzenie mógł sobie zapewnić jeszcze w pierwszej połowie, ale do swojej formy strzeleckiej prezentowanej w zespole Podbeskidzia postanowił wrócić Ireneusz Jeleń. W odpowiedzi po błędzie bramkarza szansę na bramkę miał Marek Zieńczuk. O wykończenie tej akcji lepiej jednak nie pytać, bo doświadczony pomocnik spudłował w żenujący sposób. Po przerwie Ruch znacznie się ożywił. Mecz odwrócić mógł Mindaugas Panka. Litwin w sytuacji sam na sam z Łukaszem Skorupskim chyba się zamyślił i postanowił nie oddać strzału. Na siedem przed końcem o sobie postanowił przypomnieć jeszcze Jeleń, który pewnym strzałem pokonał Kamińskiego, zapewniając Górnikowi trzy punkty i trzecie miejsce w tabeli, na którym zabrzanie znajdują się kosztem Śląska.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)