Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Droga do Wembley: część druga – Madryt

Droga do Wembley: część druga – Madryt

Piłka nożna | 30 kwietnia 2013 18:57 | Adrian Szymczak
Co wymyślił Jose Mourinho?
Co wymyślił Jose Mourinho?

Tydzień temu cały piłkarski świat doznał prawdziwego szoku, gdy madrycki Real dostawał sromotne lanie od kopciuszka tegorocznej edycji Ligi Mistrzów Borussi Dortmund i to aż w stosunku 4-1!. Wszystko można byłoby zrozumieć gdyby nie fakt, że cztery bramki zdobył jeden zawodnik – Robert Lewandowski. Polak wraz ze swoimi kolegami obnażyli wszystkie wady drużyny Jose Mourinho i sprawili, że Real potrzebuje teraz istnego cudu by awansować do finału.


Dortmund pokazał, że piłkarze o dużo mniejszej renomie, lecz z większą ambicją potrafią grać na najwyższym światowym poziomie. Spotkanie na Signal Iduna Park było wyjątkowe dla Roberta Lewandowskiego, który strzelając cztery bramki Realowi Madryt przeszedł do historii tych rozgrywek. Media na całym świecie rozpisywały się na temat polskiego napastnika i jego niebywałego wyczynu. Od razu pojawiły się spekulacje na temat jego przyszłego transferu i wartości rynkowej. Kibice Borussi mają swojego prawdziwego bohatera i to w nim pokładają wszystkie swoje nadzieje na zwycięstwo w dwumeczu. Podopieczni Jurgena Kloppa są naładowani pozytywną energią i chcą dokończyć dzieła. Niewątpliwie obecna drużyna jest w stanie osiągnąć bardzo wiele. W pierwszym meczu wsiedli już jedną nogą do samolotu prowadzącego na Wembley. Są zmotywowani żeby dzisiaj pokonać Real Madryt i zapewnić sobie awans.


„Mniej milionów, więcej jaj!”. Takim okrzykiem kibice Realu Madryt żegnali swoich ulubieńców na lotnisku w Dortmundzie. Real w pierwszym meczu nie pokazał niczego szczególnego. Zespół został doskonale rozpracowany i nie potrafił niczego wskórać. Mimo nieprzychylnych okrzyków i braku szacunku ze strony piłkarzy, kibice Realu Madryt nadal wierzą w sukces podopiecznych Jose Mourinho. Cały Madryt jest zjednoczony. Królewscy dawno nie potrzebowali takiego wsparcia kibiców, ale również dawno nie byli w takich tarapatach. To piłkarze muszą udowodnić na boisku, że są godni noszenia białego trykotu Realu Madryt. Kibice zrobią wszystko, żeby w jakiś cudowny sposób pomóc w odwróceniu losów dwumeczu. Historia pokazuje, że takie rzeczy w Madrycie się zdarzały. Real ma w swojej bogatej historii kilka dwumeczów, w których przeprowadzał słynne „remontady”. Jedną z nich był pojedynek z niemiecką drużyną Borussia Mönchengladbach. Królewscy przegrali mecz na wyjeździe aż 5-1, lecz w rewanżu na Santiago Bernabeu strzelili gościom 4 bramki nie tracąc przy tym żadnej i awansowali do dalszej fazy rozgrywek.


Przed nami magiczny wieczór przy Concha Espina 1 w Madrycie. Czy Ronaldo i spółka wniosą się na galaktyczny poziom i zmiotą z powierzchni ziemi Borusie ? Czy też może Lewandowski wraz z kolegami wskażą Realowi miejsce w szeregu? O tym wszystkim przekonamy się już o godzinie 20:45. Cytując słowa Unaia Emery’ego: „90 MINUT NA BERNABEU TRWA BARDZO DŁUGO”
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)