Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Łukasz Trałka i Kasper Hamalainen dla SPORT4FANS

Łukasz Trałka i Kasper Hamalainen dla SPORT4FANS

Piłka nożna | 11 maja 2013 10:26 | Adrian Szymczak
Kasper Hamalainen (przy piłce) udzielił nam wywiadu
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Kasper Hamalainen (przy piłce) udzielił nam wywiadu

Poznańska lokomotywa rozpędza się z meczu na mecz. W piątek Lech przy Bułgarskiej pokonał Widzewa Łódź 4:0 i wskoczył ponownie na fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy. Podopieczni Mariusza Rumaka prezentują w ostatnich tygodniach iście mistrzowską formę i o tytule może zadecydować mecz z Legią Warszawa, który odbędzie się już w najbliższy weekend w Warszawie. O tym pojedynku i odczuciach po spotkaniu z Widzewem rozmawiamy z Łukaszem Trałką i Kasperem Hamalainenem.

 

Rozmowa z Łukaszem Trałką


Łatwa wygrana z Widzewem 4:0, lecz pierwsza połowa nie wskazywała na taki przebieg wydarzeń. Jak to oceniasz?
Mieliśmy kilka sytuacji, nie udało się ich wykorzystać. Wiedzieliśmy przed spotkaniem, że jest to mecz do pierwszej bramki. Widzew w pierwszej połowie zagrał bardzo ambitnie, blisko siebie. To jest młoda drużyna. Wiedzieliśmy, że jak padnie bramka to te morale i ambicja troszkę pękną i tak rzeczywiście było.


Co sądzisz o atmosferze, która panowała w trakcje meczu? Kibice protestowali w pierwszej połowie, lecz w drugiej byli niesamowici. Czy to dzięki nim zaczęliście lepiej grać?
To było widać po wyniku. Zdecydowanie pomogli. W drugiej połowie strzeliliśmy aż 4 bramki. O wiele lepiej się gra gdy jest doping. Kibice byli niesamowici. Jeżeli chodzi o ciszę w pierwszej części to kibice mieli swoją akcję, z którą się utożsamili to również trzeba uszanować.


Za tydzień jedziecie do Warszawy. Jak oceniasz Wasze szanse przed tak trudnym pojedynkiem jak derby, które prawdopodobnie zadecyduje o mistrzostwie Polski?
Nie jest to jakiś mecz nie wiadomo jaki. Jedziemy na Legie. Nie wiadomo, co jutro się stanie, ale jesteśmy bardzo blisko i chcemy to spotkanie wygrać, ale nie możemy się też przemotywować, przepompować, bo to będzie działało w drugą stronę. Jedziemy tam na spokojnie i chcemy wygrać.

 

Rozmowa Kasperem Hamalainenem


Zacząłeś dzisiejszy mecz na ławce rezerwowych. Były to sprawy związane z kontuzją czy też była to zwykła decyzja trenera Rumaka?
To była decyzja trenera. Rozmawialiśmy o tym razem przed spotkaniem. Byłem trochę zmęczony poprzednimi spotkaniami. Dziś zacząłem na ławce, ale wszedłem aktywnie w drugą część spotkania. Trenerowi głównie chodziło o odpoczynek przed meczem z Legią Warszawa, który nas czeka. To było dobre posunięcie, gdyż odpocząłem trochę i naładowałem akumulatory.


Wszedłeś na plac gry w drugiej części spotkania razem z Bartkiem Ślusarskim i rozpędziliście poznańską lokomotywę. Do tego wszystkiego dołożyłeś bramkę. Jak się z tym czujesz?
Oczywiście cieszę się niezmiernie, że strzeliłem bramkę. Myślę, że razem z Bartkiem wprowadziliśmy trochę energii w poczynania zespołu. Strzeliliśmy pierwszą bramkę, która była naprawdę świetna. Po tym strzeliliśmy drugą, trzecią i czwartą. Pierwszy gol był bardzo ważny dla nas i dla całego spotkania. Już w pierwszych minutach drugiej części pokazaliśmy, że bardzo chcemy wygrać to spotkanie. To są już ostatnie spotkania. Wszyscy są nieco zdenerwowani jak to wszystko będzie, lecz mamy na szczęście wsparcie z trybun. Męczyliśmy się w pierwszej połowie, mieliśmy okazje, lecz nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Taki jest futbol. Musieliśmy odczekać swoje i potem już poszło z górki


Następny mecz gracie w Warszawie z Legią. Jest to najważniejszy mecz sezonu. Jakie są Twoje oczekiwania?
Tak, masz racje. Jest to najważniejszy mecz tego sezonu. Jesteśmy w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy. Ostatnio gramy dobre mecze. Dzisiejsze zwycięstwo jeszcze bardziej podniosło nasze morale i jesteśmy gotowy na Legie. To będzie wspaniały mecz. Wiele słyszałem na temat pojedynków mojej drużyny z Legią i jestem bardzo podekscytowany. Nie mogę się doczekać tego świetnego widowiska.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)