Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedziela w Ekstraklasie: o puchary w Gliwicach

Niedziela w Ekstraklasie: o puchary w Gliwicach

Piłka nożna | 12 maja 2013 14:02 | Przemysław Drewniak
Czy Sebastian Mila poprowadzi Śląsk do ważnego zwycięstwa w Gliwicach?
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Czy Sebastian Mila poprowadzi Śląsk do ważnego zwycięstwa w Gliwicach?

W niedzielnych meczach 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy najciekawiej będzie w Gliwicach, gdzie zmierzą się dwie drużyny walczące o awans do eliminacji Ligi Europy. Piast zagra ze Śląskiem i w przypadku zwycięstwa przeskoczy w tabeli aktualnego mistrza Polski. W drugim spotkaniu Lechia podejmie u siebie Ruch Chorzów.


Piast Gliwice – Śląsk Wrocław
NASZ TYP: X


To będzie mecz prawdy dla obu drużyn. Śląsk ma szansę odskoczyć gliwiczanom na pięć punktów i zrobić ogromny krok w kierunku zajęcia 3. miejsca na koniec sezonu. Z kolei Piast może udowodnić, że na poważnie należy traktować jego pucharowe aspiracje. Kluczem dla rezultatu tego spotkania może być przygotowanie fizyczne piłkarzy Śląska. W ostatnim miesiącu grali oni co trzy dni, więc niektórzy zawodnicy ofensywni mogą odczuwać zmęczenie. W jesiennym starciu obu drużyn Piast sprawił niespodziankę – po golach Wojciecha Kędziory, Rubena Jurado i Damiana Zbozienia wygrał we Wrocławiu 3:1.


Dodatkowym podtekstem dzisiejszego starcia są pogłoski o zainteresowaniu Śląska sprowadzeniem Tomasza Podgórskiego, najlepszego zawodnika w ekipie gliwiczan. We Wrocławiu miałby zastąpić Sebastiana Milę, którego czas w barwach Śląska powoli dobiega końca. Dziś przekonamy się, który z nich bardziej pomoże drużynie w walce o zwycięstwo.


Remis byłby lepszym wynikiem dla drużyny gości i właśnie taki wynik typujemy w tym starciu. Obie drużyny prezentują wiosną podobny poziom, stąd powinniśmy oglądać wyrównane spotkanie.


Lechia Gdańsk – Ruch Chorzów
NASZ TYP: 1


Cierpliwość gdańskich kibiców powoli się kończy. Lechia nie wygrała w lidze już od siedmiu meczów, z czego aż pięć przegrała. Drużyna, która miała walczyć o miejsce w pierwszej połówce tabeli Ekstraklasy, w kolejnym sezonie znajduje się w dole tabeli. A 30 punktów, które ma na swoim koncie, może w tym roku nie wystarczyć do utrzymania. Dlatego też biało-zieloni zagrają dziś z nożem na gardle i powinni zaprezentować dużo więcej zaangażowania i determinacji, niż w poprzednich meczach z Legią czy Podbeskidziem.


W tabeli Ruch ma jeszcze gorszą sytuację. Niebiescy uzbierali jak dotąd o dwa oczka mniej od Lechii, a ich przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie pięć punktów. Dla podopiecznych Jacka Zielińskiego będzie to zatem równie ważny mecz, ale o bramki na PGE Arenie będzie przyjezdnym niezwykle trudno. Kontuzjowany jest bowiem Maciej Jankowski, a więc jedyny bramkostrzelny tej wiosny napastnik Ruchu. Na szpicy zastąpią go Pavel Sultes lub Grzegorz Kuświk, z którymi nawet grająca słabo defensywa Lechii powinna sobie poradzić.


Dla obu drużyn to ostatni dzwonek, by zdobyć kilka punktów i zapewnić sobie spokojne utrzymanie w lidze. My stawiamy na zwycięstwo Lechii, która powinna wreszcie przerwać serię meczów bez zwycięstwa.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)