Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Kompromisowa reforma

Kompromisowa reforma

Piłka nożna | 22 maja 2013 16:30 | Michał Przybycień
W nowym sezonie będzie więcej meczów czołowych klubów.
fot. Wojciech Tarchalski / Superstar.com.pl
W nowym sezonie będzie więcej meczów czołowych klubów.

14 maja kluby Ekstraklasy zatwierdziły reformę rozgrywek. Od przyszłego sezonu, w lidze będzie więcej spotkań i również więcej emocji, bo dziś do nowego kształtu T-Mobile Ekstraklasy przychylił się PZPN.


Spółka Ekstraklasa S.A., od kilku miesięcy próbowała przeforsować projekt reformy ligi, pod roboczym tytułem ESA 37. Polega on na zwiększeniu liczby meczów do 37. Jednak po 30. kolejce nastąpi podział na grupę mistrzowską i spadkową. Będą one liczyć po 8 zespołów. Wtedy klubom odbierze się też połowę punktów, co zwiększy rywalizację i jednocześnie zminimalizuje ilość meczy „ o pietruszkę”. Każdy zespół rozegra po jednym spotkaniu z wszystkimi zespołami w swojej grupie. Na tej podstawie zostaną wyłonieni: mistrz Polski, pucharowicze i spadkowicze. Reforma na pewno potrzebna, ale czy rzeczywiście taka idealna?


Największe kontrowersje, w całej sprawie, budzi oczywiście podział punktów. Kluby, w większości bez problemu zgodziły się na większą ilość spotkań, ale na zabranie im połowy oczek, zgody już nie wyraziły. Patrząc obiektywnie to kluby mają swoje racje. Piłkarze na boisku walczą (z małymi wyjątkami) o każdy punkt, a tymczasem okazuje się, że zdobyte punkty nie mają wielkiego znaczenia, przynajmniej w pierwszej części sezonu. Właśnie w takim kształcie (bez podziału punktów), w kwietniowym głosowaniu reforma została przyjęta przez kluby Ekstraklasy. Jednak PZPN, który musi tą zmianę zatwierdzić, wyśmiał ją, twierdząc, że bez podziału punktów nie ma ona sensu, bo zwiększy się tylko ilość spotkań o nic. Kiedy wydawało się, że liga w następnym sezonie pozostanie w obecnym kształcie, nagle kluby zmieniły zdanie i zgodziły się grać na warunkach proponowanych przez Ekstraklasę. Reforma przeszła.


Co prawda krytycy przywołują też argumenty, że cała ta reforma jest zagraniem pod publiczkę i natychmiast rzucają własne pomysły zmiany ligowych rozgrywek. Największą popularnością cieszy się idea zmniejszenia ligi do 10. zespołów i rozegranie 4. rund po 9 kolejek. Takim systemem gra m.in. szkocka Premier League. W naszych warunkach ta koncepcja z góry skazana jest na porażkę, z jednego prostego pomysłu. Na reformę muszą przystać kluby, które nigdy nie zgodzą się na taki krok, ponieważ boją się spadku, a co za tym idzie, znacznego zmniejszenia dotacji od sponsorów czy telewizji. Wobec takiej wizji, obecne rozwiązanie wydaje się być najlepszym.


Od nowego sezonu będziemy mieć do czynienia z zupełnie inną Ekstraklasą. Będzie więcej spotkań, więcej emocji i więcej walki. Im bliżej końca sezonu, tym zespoły będą się bardziej starać, bo głównie od postawy w grupach będzie zależeć ich pozycja, na koniec rozgrywek. Kolejny sezon zapowiada się więc bardzo ciekawie, co prawda reforma ma swoje minusy, ale na pewno jest potrzebna, aby polski futbol podnosił swój poziom.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)