Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Szczęśliwy punkt Piasta

Szczęśliwy punkt Piasta

Piłka nożna | 24 maja 2013 10:50 | Hubert Błaszczyk
Zawodnicy Piasta i Korony w walce o piłkę.
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Zawodnicy Piasta i Korony w walce o piłkę.

Dawno tak blisko zwycięstwa na wyjeździe nie był zespół Korony Kielce. Kielczanie prowadzili w Gliwicach, mieli rzut karny i ostatnie 15 minut grali w przewadze jednego zawodnika, jednak nawet w tak korzystnej sytuacji kielczanie nie byli w stanie przechylić zwycięstwa na swoją korzyść. Remis 1:1 na pewno nie urządza Piasta – walka o europejskie puchary w Gliwicach nadal trwa!


Spotkanie Piasta z Koroną miało różne fazy. Gra toczyła się głównie w środku boiska, ale raz po raz zespoły były w stanie przeprowadzać groźne akcje. Pierwsza groźna sytuacja stworzona przez przyjezdnych zakończyła się bramką. Efektowny rajd zakończony strzałem przeprowadził Michał Janota. Uderzenie zawodnika Korony niefortunnie pod nogi nieodpowiednio zastawionego Kamila Adamka odbił Dariusz Trela i na stadionie w Gliwicach mieliśmy niespodziankę.


Do wyrównania mogło dojść już dziesięć minut później, gdy zbyt daleko od bramki wysunął się Zbigniew Małkowski. Zaskoczyć bramkarza Korony strzałem z połowy boiska chciał Paweł Oleksy, bramkarz Korony w ostatnim momencie wybił piłkę, która nieuchronnie zmierzała do siatki. Niedługo później Małkowski i tak został pokonany. Przy strzale znajdującego się w bardzo dobrej dyspozycji Pavola Cicmana nie miał najmniejszych szans.


Prowadzenie gospodarzy mogło nie trwać zbyt długo, bo w polu karnym Pavola Stano sfaulował Jan Polak. Etatowy wykonawca rzutów karnych w drużynie Korony Kielce – Paweł Golański – nie popisał się. Były reprezentant Polski uderzył na wysokości najbardziej dogodnej dla bramkarza, a Trela wyczuł zamiary Golańskiego. Dobijać próbował jeszcze Piotr Malarczyk, ale również o on nie był w stanie pokonać golkipera Piasta.


Druga połowa stała na znacznie niższym poziomie niż pierwsza. Obie drużyny stworzyły sobie po jednej sytuacji na podwyższenie wyniku. Piast mógł zwyciężyć za sprawą świetnego uderzenia Tomasza Podgórskiego z rzutu wolnego, które wylądowało na poprzeczce, a Korona najbliżej strzelenie bramki była, gdy Tomasz Lisowski uderzył „pod poprzeczkę”, pokonać nie dał się jednak czujny tego dnia Trela.
 

Warto dodać, że Piast ostatnie 20 minut grał w osłabieniu jednego zawodnika. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartę otrzymał Jan Polak. Brak Czecha spowodował grę obronną gliwiczan, którzy w sumie mogą być zadowoleni z jednego punktu, bo z przebiegu gry Korona była bliżej zwycięstwa.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)