Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Rafał Murawski i Kasper Hamalainen dla SPORT4FANS

Rafał Murawski i Kasper Hamalainen dla SPORT4FANS

Piłka nożna | 25 maja 2013 21:30 | Adrian Szymczak
Kasper Hamalainen (przy piłce) udzielił nam wywiadu
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Kasper Hamalainen (przy piłce) udzielił nam wywiadu

Lech Poznań przegrał na własnym boisku z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0-2 i stracił szanse na mistrzostwo. Po meczu wywiadu dla redakcji SPORT4FANS udzielił Kasper Hamalainen i Rafał Murawski!

 

Kasper Hamalainen
 

- Niestety dla Was i wszystkich fanów Lecha Poznań przegraliście dzisiejsze spotkanie. Co możesz powiedzieć o tym spotkaniu. Jak to wyglądało z Twojej perspektywy?
 

- Było to bardzo ważne spotkanie w perspektywie ewentualnego zdobycia Mistrzostwa Polski. Mieliśmy swoje szanse, szczególnie w pierwszej połowie, okazje Łukasza i Gergo. W drugiej połowie prowadziliśmy grę, ale nie potrafiliśmy wykorzystać nadarzających się okazji. Niestety w pierwszej połowie Podbeskidzie strzeliło pierwszą , a potem drugą bramkę. Widocznie to było już za dużo. Bardzo zły wynik dla całego zespołu.
 

- W drugiej połowie dało się zauważyć, że grałeś na pozycji środkowego napastnika. Taka była taktyka trenera Rumaka czy decyzja sytuacyjna spowodowana słabą dyspozycją Łukasza Teodorczyka i braku ewentualnych wartościowych zmienników na tą pozycję ?
 

- To była czysto sytuacyjna decyzja trenera. Spytał się mnie czy dam radę zagrać na ataku, a ja mu przytaknąłem. Jednocześnie w drużynie narodowej gram czasami na pozycji środkowego napastnika, więc nie mam z tym żadnego problemu. Czuję się tak samo dobrze jak w linii pomocy. W drugiej połowie miałem kilka dobrych zrywów i parę szans na strzelenie bramki, lecz niestety się nie udało.
 

- Teraz takie pytanie zupełnie odbiegające od tematyki meczowej. W Polsce obchodzimy jutro Dzień Matki. Czy skontaktujesz się ze swoją mamą i złożysz jej życzenia ?


- (śmiech) Tak, słyszałem o tej tradycji. Bardzo podoba mi się ten pomysł i zdecydowanie wykonam telefon do domu. Mama się ucieszy. Może nawet wyślę jej koszulkę z dzisiejszego meczu (śmiech).

 

Rafał Murawski

- Przegraliście dzisiejsze spotkanie 0-2 i szansa na mistrzostwo została zaprzepaszczona. Goniliście lidera cały sezon i niestety ta końcówka Wam nie wyszła. Jak to skomentujesz?
 

- Tak jak powiedziałeś, goniliśmy cały sezon. Dużo zdrowia i serca zostawiliśmy w tych spotkaniach. Szkoda, że w tej końcówce, tych ostatnich meczach straciliśmy punkty. Nie wiem do końca czym to zostało spowodowane. Ale szkoda, bo pękliśmy w najgorszym momencie z możliwych. Było bardzo blisko, ale taki jest futbol.
 

- Dzisiejsze spotkanie nie potoczyło się po Waszej myśli. Dwie bramki stracone w pierwszej połowie. W drugiej cały czas prowadziliście grę, lecz bez większego zagrożenia dla bramki Podbeskidzia. Jak byś ocenił dzisiejsze spotkanie?
 

- Właśnie nie wiem. Tak się zastanawiam jak ocenić dzisiejsze spotkanie. W pierwszej połowie na pewno Podbeskidzie nas zaskoczyło swoją grą. Bardzo dobrze zagrali w powietrzu i w tym elemencie nas przewyższali. Stąd się brały groźne sytuacje. My w pierwszej połowie nie wykorzystaliśmy swoich dogodnych sytuacji, bo mieliśmy co najmniej dwie dobre sytuacje bramkowe, z których powinny paść bramki i nie padły. Spotkanie na pewno inaczej by się ułożyło. No ale cóż. W drugiej połowie zdeterminowane Podbeskidzie nie oddało bramki.
 

- Doszły Was może jakieś wieści na temat stanu zdrowia Karola Linettego? Jego zderzenie z bramkarzem Podbeskidzie nie wyglądało zbyt ciekawie.
 

- Wyglądało to bardzo słabo, ale Karol trzyma się dzielnie. Wraca do klubu po swoje rzeczy także wszystko jest w porządku.
 

- Na koniec pytanie z zupełnie innej beczki. Będziesz oglądał dziejesz finałowe spotkanie Ligi Mistrzów? Kto jest według Ciebie faworytem?
 

- Wydaje mi się, że Bayern jest faworytem, ale trzymam kciuki za Borussie, za naszych chłopaków. Mam nadzieję, że dołożą się do zwycięstwa w tym finale

 

Rozmawiał Adrian Szymczak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)