Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Lewandowski podwyższa sobie poprzeczkę

Lewandowski podwyższa sobie poprzeczkę

Piłka nożna | 27 maja 2013 13:12 | Jakub Kacprzak


Wszystko wskazuje na to, że transferowa saga z Robertem Lewandowskim w roli głównej dobiegła końca. Menadżer napastnika reprezentacji Polski i Borussi Dortmund, Czarek Kucharski przyznał, że Lewy od nowego sezonu ma znaleźć się na Allianz Arena, gdzie będzie grać dla Bayernu Monachium. Dla mnie to najlepsza możliwa decyzja na ten moment. Dlaczego?


Przede wszystkim Lewandowski nie przechodząc do innej ligi, nie ryzykuje tak bardzo. W Bundeslidze jest piłkarzem uznanym i znającym specyfikę ligi. W przeciągu trzech sezonów jakie spędził w Borussii doszedł do poziomu, jakiego wielu innych zawodników nie potrafiłoby osiągnąć. Dwa mistrzostwa i jeden puchar Niemiec, wicekról strzelców, 54 gole w 98 ligowych meczach. Do tego znakomita postawa w Lidze Mistrzów gdzie doszedł do finału i został drugim najlepszym napastnikiem, zaraz za plecami Cristiano Ronaldo, który zdobył tylko dwie bramki więcej niż Polak. Wydaje się, że z pobytu w Dortmundzie wycisnął wszystko co mógł. Wiadomo było, że chce podwyższyć sobie poprzeczkę i wyznaczyć nowy cel. Stagnacja w przypadku piłkarza to rzecz niezwykle niebezpieczna i potrafiąca zniszczyć niejedną karierę. Dlatego transfer do jeszcze większego klubu był tylko kwestią czasu. A to, że Robert trafi do Bayernu świadczy o mądrym zarządzaniu karierą przez niego i jego menadżerów. Otóż nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że w Bawarii nie będzie on miał takiej szansy na bycie czołowym zawodnikiem drużyny, jak to miało miejsce czy w Lechu Poznań czy BVB. Pamiętajmy, że zaraz do bawarskiej ekipy dołącza nowy trener. Pep Guardiola wraca z urlopu i będzie chciał ułożyć Bayern po swojemu. To on chce Lewego w składzie, tak jak chciał Mario Goetze. Lewandowski nie przyjdzie do Monachium jako uzupełnienie kadry, bowiem każdy gracz FCB będzie teraz miał białą kartkę. Wszyscy piłkarze będą musieli pokazać się z jak najlepszej strony, by nowy trener właśnie im zaufał i wystawiał w wyjściowej jedenastce.


Kolejnym plusem przemawiającym na korzyść transferu właśnie wewnątrz Bundesligi jest to, że jak już wspominałem, Robert doskonale zna specyfikację ligi. Gdyby miał przejść do Anglii lub Hiszpanii musiałby uczyć się stylu gry, podejścia sędziów i rywali od początku. To zabiera sporo czasu i powoduje, że piłkarz nie czuje się od razu w pełni komfortowo. Kolejny argument przemawiający za Bayernem to osoba Mario Goetze, z którym Robert znakomicie się rozumie. Obaj znają się doskonale i wiedzą jak ze sobą grać. Nawet jeśli początkowo reszta składu nie będzie grać na naszego napastnika to Goetze będzie tutaj osobą, której łatwiej będzie współpracować z Lewym. Pamiętajmy też o historii Shinjiego Kagawy. Japończyk odszedł z Dortmundu, by grać dla Manchesteru United. Zupełnie inny styl rozgrywek, zero znajomych zawodników w składzie. To wszystko spowodowało, że talent Kagawy nie rozwinął się jeszcze w pełni. Transferem do Bayernu, Robert Lewandowski ryzykuje znacznie mniej, niż gdyby chodziło o przeprowadzkę do Realu czy Chelsea. Wiele osób jednak wątpi w to, że nasz reprezentant zdoła się przebić, że presja będzie dużo większa i może on utknąć na ławce rezerwowych. Ale takie same głosy dało się słyszeć podczas pierwszego sezonu Lewego w BVB.


Dla mnie ten transfer oznacza jedno. Bayern nie wybiera średniej klasy piłkarzy rywali, by sprowadzić ich do siebie. Zawsze są to największe gwiazdy. Dla Roberta oznacza to, że wierzą w niego w Monachium. To nie jest zachcianka monachijczyków w stylu: weźmy go żeby Borussia go nie miała. Tutaj nie chodzi o to. Podstawą tego transferu jest to, że chcą, by Robert im pomógł. Do stylu gry jaki preferuje Guardiola, Lewy nadaje się znakomicie. Nie musi być też tak, że będzie grać on na szpicy ataku. Możliwe, że będzie on miał dużo swobody na murawie. Umiejętność zastawiania się z piłką, dryblingu i dogrywania są po stronie Polaka. Dlatego we mnie przejście Lewandowskiego do FCB nie budzi negatywnych emocji. To kolejny krok ku jeszcze lepszej grze Polaka. Oczywiście należy mieć świadomość, że może mu tam nie pójść. Zawsze istnieje ryzyko ewentualnej kontuzji lub tego, że obniży on formę. Jednak nie mówimy tutaj o średniej klasy piłkarzu, który dopiero wchodzi do wielkiej, europejskiej piłki. Mówi o zawodniku, który w tym sezonie strzelił we wszystkich rozgrywkach 75 bramek, we 138 występach jeśli chodzi rozgrywki klubowe. Łukasz Podolski przechodząc do Bayernu nie miał doświadczenia w europejskich pucharach, grał pod dużo mniejszą presją w Koln. Po transferze do Monachium nie sprostał wielkim oczekiwaniom. W przypadku Roberta jest inaczej. Przychodzi jako ukształtowany piłkarz. Uczestnik Euro 2012, finalista Ligi Mistrzów i dwukrotny mistrz Bundesligi.


Dlatego wierzę, że jest to dobry ruch zarówno ze strony monachijczyków jak i samego Lewandowskiego. Doczekamy się najprawdopodobniej w końcu Polaka, który będzie znaczył w Bayernie naprawdę wiele. Do tej pory jedynie Sławomir Wojciechowski miał okazję reprezentować barwy niemieckiego giganta. Skończyło się to uznaniem go, za jeden z największych transferowych niewypałów w historii Dumy Bawarii. O pozycję w nowym klubie Lewego jestem dużo spokojniejszy.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)