Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Piast w pucharach. Widzew, Pogoń i Ruch mają utrzymanie!

Piast w pucharach. Widzew, Pogoń i Ruch mają utrzymanie!

Piłka nożna | 31 maja 2013 15:13 | Hubert Błaszczyk
Piast w pucharach, a Polonia prawdopodobnie w IV lidze.
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Piast w pucharach, a Polonia prawdopodobnie w IV lidze.

Czwartkowa, przedostatnia kolejka T-Mobile Ekstraklasy wyjaśniła wiele spraw w ligowej tabeli. W europejskich pucharach oprócz Legii Warszawa i Lecha Poznań zagrają Śląsk Wrocław i Piast Gliwice. Pewne utrzymania są już także zespoły Widzewa Łódź, Pogoni Szczecin i Ruchu Chorzów. W ostatniej kolejce rozegra się więc tylko korespondencyjna batalia o 15. miejsce pomiędzy Podbeskidziem Bielsko-Biała a GKS-em Bełchatów.


Sentymentalne pożegnanie
Najciekawszym meczem w tej kolejce był dla nas mecz Polonii Warszawa z Piastem Gliwice, ktorym ci pierwsi żegnali się z T-Mobile Ekstraklasą. Rzadko bowiem w profesjonalnym sporcie ogląda się takie obrazki. Obrazki, których nigdy by nie było, gdyby nie osoba Ireneusza Króla. Właściciela, który nigdy nie powinien zostać dopuszczony w przyszłości do pełnienia jakiejkolwiek funkcji w klubie piłkarskim.


Przy Konwiktorskiej miejsce miało bowiem sentymentalne pożegnanie z T-Mobile Ekstraklasą. Na boisko wyszli zawodnicy Polonii, którzy nie mają płacone od ponad pół roku. Na trybunach natomiast pojawiło się 6,5 tysiąca kibiców – najliczniejsza widownia na meczu piątej drużyny Ekstraklasy w tym sezonie.


Zawodnicy Czarnych Koszul na rozgrzewkę wyszli w koszulkach: „Królu złoty, gdzie są banknoty?” , a na trybunie Kamiennej pojawiło się kilkadziesiąt transparentów z przekreślonym wizerunkiem Króla. Podczas meczu wiele razy słychać było też okrzyki obrażające Króla.

 

Fot. Oficjalny Fanpage Miłosza Przybeckiego


Wynik meczu był sprawą drugorzędną. Zanotowano remis 1:1, ale na boisku walki nie brakowało. Murawę przedwcześnie musiało opuścić dwóch zawodników Polonii. Martin Baran do szatni został wyrzucony w 73. minucie, kiedy złapał drugą żółtą kartkę. Do końca spotkania nie dotrwał też Sebastian Przyrowski, którego w stylu „karate kid” zaatakował Marcin Robak. Bramkarz Czarnych Koszul nie pozostał jednak dłużny napastnikowi przyjezdnych i sam wymierzył mu sprawiedliwość „uderzając z główki”. Obaj zawodnicy zostali solidarnie ukarani przez sędziego czerwonymi kartkami.


Po spotkaniu zawodnicy Polonii długo jeszcze żegnali się z kibicami, podpisując autografy i pozując do zdjęć. To rzadko spotykany obrazek nawet po sukcesach. Piłkarzom Czarnych Koszul należy się więc szacunek. Wielu z nich zapewne znajdzie niedługo nowe kluby, ale o ich zachowaniu nie należy zapominać, bo pokazali, że są oddani klubowi i nie grają dla pieniędzy, których w Warszawie nawet nie powąchali.


Piast, dzięki jednemu punktowi zapewnił sobie awans do europejskich pucharów. A Polonia? Zniknie pewnie na jakiś czas z poważnej piłki, ale jestem pewien, że wróci. Wróci mocniejsza niż teraz.


Nerwowo w Bielsku-Białej i Bełchatowie
Wyniki w tej kolejce sprawiły, że w ostatniej kolejce będą denerwować się tylko kibice z Bełchatowa i Bielska-Białej. Ci pierwsi na własne życzenie. GKS prowadził bowiem z Jagiellonią Białystok na własnym boisku po bramce Szymona Sawali. W końcówce brzemienny w skutkach błąd popełnił jednak Emilijus Zubas. Bramkarz bełchatowian minął się z piłką, a jego błąd wykorzystał Euzebiusz Smolarek, pakując piłkę do pustej bramki. Zdarzenie z 91. Minuty to ironia losu. Litewski bramkarz, który przez całą rundę ratował swój zespół przed porażkami, teraz popełnił błąd, który może kosztować GKS spadek z Ekstraklasy.


Ich bezpośredni rywale – Podbeskidzie Bielsko-Biała – sprawę wygranej z Pogonią załatwili w zasadzie w pięć minut. Właśnie tyle czasu gracze Czesława Michniewicza potrzebowali, żeby strzelić dwie bramki Pogoni Szczecin. Szczecinianie zdołali odpowiedzieć jeszcze jedną bramką w drugiej połowie i w końcówce było nerwowo. Górale zgarnęli jednak komplet punktów i w ostatniej kolejce wszystko będzie zależeć od nich. Wygrana w Łodzi z Widzewem da im utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie.


Najwyższą klasę rozgrywkową bezbramkowymi remisami uratowały też zespoły Widzewa Łódź i Ruchu Chorzów. Utrzymała się też Pogoń Szczecin. Trzeba jednak przyznać, że były to chyba trzy najbardziej bezbarwne drużyny w tym sezonie. Bez zmian kadrowych czeka kibiców tych zespołów kolejny nerwowy sezon.


Komplet wyników 29. kolejki T-Mobile Ekstraklasy:
Ruch Chorzów - Legia Warszawa 0-0
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Pogoń Szczecin 2-1
PGE GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok 1-1
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0-1
Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1-1
Polonia Warszawa - Piast Gliwice 1-1
Zagłębie Lubin - Lechia Gdańsk 0-3
Korona Kielce - Widzew Łódź 0-0

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)