Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Czystki w Wiśle

Czystki w Wiśle

Piłka nożna | 03 czerwca 2013 10:58 | Michał Przybycień
Tomasz Kulawik, w niedzielę, po raz ostatni poprowadzi Wisłę
fot. T-Mobile Ekstraklasa/x-news
Tomasz Kulawik, w niedzielę, po raz ostatni poprowadzi Wisłę

Przed nowym sezonem wiele klubów będzie się zbroić, aby dzięki szerszej i bardziej wyrównanej kadrze, wytrzymać trudy dłuższej kampanii. Jedną z takich drużyn będzie także Wisła Kraków. Bogusław Cupiał, nie ustaje w staraniach i za wszelką cenę będzie chciał odbudować pozycję swojego klubu sprzed kilku lat. Pierwsze ruchy już się odbywają, co zwiastuje bardzo ciekawe transfery w letnim okienku.

 

Jak wiadomo, najważniejszą osobą w każdej drużynie jest trener. Już w najbliższym tygodniu pracę zakończy dotychczasowy szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”, Tomasz Kulawik. Zastąpi go Franciszek Smuda, który zna krakowski klub lepiej niż własną żonę, bo już po raz trzeci zdecydował się poprowadzić Wiślaków. Najpoważniejszym rywalem byłego selekcjonera reprezentacji Polski, był Czech Petr Rada. Jednak po spotkaniu z właścicielem, to właśnie popularny „Franek” zostanie trenerem 13 – krotnych mistrzów Polski. Jego oficjalna prezentacja odbędzie się na początku przyszłego tygodnia.

 

Głównym zadaniem Smudy, będzie awans do europejskich pucharów. Zadanie na pewno ułatwią mu spore środki finansowe, jakie przekaże na wzmocnienie drużyny prezes Cupiał. Ma on słabość do „Franka” i na pewno grosza, dla swojego ulubieńca nie poskąpi. Zarówno w umowie, jak i w budżecie transferowym.

 

Nowy szkoleniowiec Wisły ma już konkretny plan na odbudowanie potęgi klubu, na arenie krajowej. Chce sprowadzić kilku piłkarzy na kilka pozycji, gdzie jest zbyt mała rywalizacja. Poza tym skład chce uzupełnić kilkoma wychowankami „Białej Gwiazdy”, którzy w tym sezonie dostali kilka szans od trenera Kulawika. Mimo to większość kibiców nie chce oglądać Smudy przy Reymonta 22. Fani uważają, że ten szkoleniowiec jest już wypalony i najlepsze lata pracy ma zasobą. Miłośnicy Wisły ułożyli nawet piosenkę następującej treści „Każdy to powie, nie chcemy Smudy w Krakowie”. Jedno jest pewne. „Franz” na pewno dostanie ogromny kredyt zaufania od właściciela i będzie miał wystarczająco dużo czasu, by odmienić drużynę i udowodnić krytykom, że zbyt wcześnie go skreślili.

 

W nowym sezonie Smudzie nie pomogą na pewno tacy piłkarze jak: Sergei Pareiko, Kew Jaliens, Kamil Kosowski, Ivica Iliev, Daniel Sikorski i Tsvetan Genkov.

 

Estoński bramkarz, już kilkanaście dni temu rozwiązał kontrakt z klubem i wrócił do ojczyzny. Na jego następcę szykowany jest Michał Miśkiewicz, który korzystając na kontuzji Pareiki, wszedł do bramki „Białej Gwiazdy” i w końcówce sezonu spisuje się całkiem przyzwoicie.

 

Drużynę opuści też Kew Jaliens. Holender ma jeden z najwyższych kontraktów w T – Mobile Ekstraklasie. Każdego miesiąca inkasuje ok. 130 tys. zł. Więcej pieniędzy ląduje na koncie jedynie Manuela Arboledy, którego zarobki są na poziomie ok. 150 tys. zł. miesięcznie. Klub, chcąc odciążyć budżet, na pewno nie przedłuży kontraktu z byłym reprezentantem „Oranje”. Z obrońców prawdopodobnie zostanie Arkadiusz Głowacki. Niepewny jest los Marko Jovanovicia i Gordana Bunozy. Ten ostatni przebywał ostatnio na testach w belgijskim Beveren i jest blisko opuszczenia Krakowa. Wobec biedy na bokach obrony, dużą szansę powrotu do Krakowa miałby Piotr Brożek, który rozwiązał kontrakt z Lechią, za porozumieniem stron. Umowę przedłuży natomiast Michał Czekaj.

 

Z zawodników grających w drugiej linii zostaną na pewno Cezary Wilk, Patryk Małecki i Emmanuel Sarki bez których, obecnie druga linia Wisły praktycznie nie funkcjonuje. To oni są motorem napędowym zespołu. Nie wiadomo czy karierę zakończy Radosław Sobolewski. Jeśli tak się stanie, to do zespołu przyjdzie prawdopodobnie Łukasz Piątek, który po rozwiązaniu kontraktu z Polonią, jest wolnym zawodnikiem. W odróżnieniu do „Sobola”, decyzję o zakończeniu kariery podjął Kamil Kosowski. W tym postanowieniu utwierdził go klub, który nie wyraził chęci dalszej współpracy z piłkarzem. Z tych samych powodów „Białą Gwiazdę” opuszcza również Ivica Iliev i prawdopodobnie także on zawiesi buty na kołku. Spokojnie spać nie może także Łukasz Garguła, z którego klub prawdopodobnie również zrezygnuje ze względu na bardzo wysoki kontrakt. Krakowianie przedłużą za to umowy z młodymi zawodnikami, Michałem Chrapkiem i Alanem Urygą, którzy powoli budują sobie co raz mocniejszą pozycję w zespole.

 

„Biała Gwiazda” największe straty poniesie w ataku. Daniel Sikorski, ma już prawie zaklepany transfer do Sturmu Graz. Genkov jeszcze szuka klubu, ponieważ w Krakowie raczej nie zostanie. Z klasycznych napastników pozostanie jedynie Rafał Boguski, który jednak nie gwarantuje dużej jakości i dwucyfrowej zdobyczy bramkowej. Wobec tego Krakowianie najprawdopodobniej sprowadzą kogoś z dwójki Maciej Jankowski, Robert Demjan. Prawdopodobne jest również sprowadzenie Pawła Brożka, który kompletnie nie sprawdził się w Huelvie i latem będzie szukał nowego klubu.Tu jednak na przeszkodzie stanąć mogą wysokie oczekiwania finansowe zawodnika.

 

Bogusław Cupiał od wielu lat usiłuje wprowadzić Wisłę do Ligi Mistrzów. Już 2 razy był bardzo blisko, ale piłkarzom brakowało sił w końcowych minutach spotkań z Panathinaikosem i APOEL – em. Tym razem na stanowisku trenera obsadził człowieka, który jako ostatni prowadził polski klub w najbardziej prestiżowych, klubowych rozgrywkach globu. Właściciel nadal wierzy, że jego sen o Champions League się ziści i po dwóch nieudanych sezonach spróbuje po raz kolejny zapukać do bram tych elitarnych rozgrywek. Ciekawe z jakim skutkiem?

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)