Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Grobowe nastroje w Krakowie

Grobowe nastroje w Krakowie

Piłka nożna | 20 czerwca 2013 22:45 | Michał Przybycień
Czy Wisła odbuduje się w nowym sezonie?
fot. T - Mobile Ekstraklasa/ x-news
Czy Wisła odbuduje się w nowym sezonie?

Z krakowską Wisłą żegnają się jej legendy. Najpierw Kamil Kosowski, a dziś Radosław Sobolewski. Nadal tak naprawdę nie wiadomo o co konkretnie ten klub będzie grał w nowym sezonie i jak będzie wyglądała kadra zespołu Franciszka Smudy. Przed „Białą Gwiazdą” najtrudniejszy sezon od lat.

 

Przy Reymonta od lat nie było tak źle. Jutro „Wiślacy” wyjeżdżają na obóz do Grodziska Wielkopolskiego, ale w drużynie znajduje się zaledwie kilkunastu zawodników. Jeśli klub szybko nie podniesie się z tego marazmu, to może go czekać jeszcze gorszy sezon od ostatniego i zaciekła walka o utrzymanie do ostatniej kolejki.

 

Na dziś w klubie z Krakowa zbudowana jest zaledwie jedna rzecz. Jest to stadion, który wyglądem bardziej przypomina fabrykę niż piłkarską arenę, ale to temat na osobny artykuł. Poza obiektem przy Reymonta 22, w klubie prawie wszystko się wali. Nie ma drużyny, pieniędzy, ani akademii, a nowy trener jest już raczej „po drugiej stronie rzeki”. On sam zresztą powtarza, że sukcesy mają przyjść dopiero po trzecim okienku transferowym, od zatrudnienia go. Wypada to mniej więcej, za półtora roku. Jeśli sprawdziłby się najgorszy scenariusz to wtedy Wisła może być już w I lidze, grać tam spokojnie w środku tabeli, młodymi chłopakami ze swojej „szkółki”.

 

Wisła, chcąc załapać się do grupy najlepszych 8. drużyn ligi, na pewno musi się poważnie wzmocnić przed nowymi rozgrywkami. Jednak na razie wszystkie zakupy są w fazie negocjacji i nie wiadomo jak szybko uda się skompletować druzynę. Przysporzy to sporego bólu głowy trenerowi Smudzie. Będzie on musiał kupionych zawodników naprędce wkomponować w zespół. Do tego każdy będzie patrzył mu na ręce i wytykał każdy błąd. Jednak znając zadziorność „Franza”, będzie on chciał udowodnić, że za wcześnie postawiono na nim krzyżyk i potrafi coś jeszcze, w trenerskim fachu, osiągnąć.

 

Wisła, w erze Cupiała, tak źle jak teraz jeszcze nie grała. Drugi rok z rzędu zajęła 7. miejsce w lidze. Co prawda Krakowianom, w ostatniej dekadzie zdarzały się gorsze sezony, ale były to pojedyncze epizody i po roku zazwyczaj powracali na szczyt. Tym razem do szczytu jest bardzo daleko, a na pewno nikt przy Reymonta nie będzie narzekał, jeśli i w nowej kampanii, Wisła zajmie 7. lokatę. 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)