Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Liga Europy: Lech i Śląsk faworytami, Piast niewiadomą

Liga Europy: Lech i Śląsk faworytami, Piast niewiadomą

Piłka nożna | 18 lipca 2013 15:25 | Przemysław Drewniak
Piłkarze Lecha i Śląska powinni udanie rozpocząć walkę w pucharach
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Piłkarze Lecha i Śląska powinni udanie rozpocząć walkę w pucharach

Po warszawskiej Legii, do gry w eliminacjach do europejskich pucharów przystępują dziś kolejne polskie drużyny. Lech Poznań i Śląsk Wrocław są w swoich meczach faworytami i powinni dziś postarać się wypracowanie dobrej zaliczki przed rewanżami w przyszłym tygodniu. Najbardziej obawiamy się o piłkarzy Piasta Gliwice, którzy będą debiutować w pucharach w mało gościnnym dla polskich piłkarzy Azerbejdżanie.


Honka Espoo – Lech Poznań

Początek: 18:00, transmisja: Polsat Sport


Po wylosowaniu pierwszego rywala na drodze do fazy grupowej Ligi Europy w Poznaniu zapanowało umiarkowane zadowolenie. „Kolejorz” trafił na przeciwnika z mało wymagającej ligi, a do tego atrakcyjnego pod względem geograficznym. Tym razem udało się uniknąć dalekiej podróży w głąb kontynentu lub pod Ural.


FC Honka rozpoczyna swoją pucharową przygodę od II rundy eliminacji za sprawą zdobycia Pucharu Finlandii. Pozostałe trzy drużyny z fińskiej Veikausliiga rozpoczęły grę od pierwszej fazy i wszystkie odpadły w kompromitujący sposób z zespołami z Azerbejdżanu, Luksemburga i Wysp Owczych. Honka w starciu z Lechem będzie więc jako ostatnia broniła honoru fińskiej piłki, ale wyniki pozostałych ekip świadczą o bardzo słabym poziomie tamtejszych rozgrywek.


W odróżnieniu od Lecha piłkarze ze Skandynawii są w trakcie ligowego sezonu, co przed tym dwumeczem stanowi chyba ich jedyną przewagę nad podopiecznymi Mariusza Rumaka. Rozgrywki w tamtejszej ekstraklasie funkcjonują w systemie wiosna-jesień i jak dotąd Honka spisuje się w nich wyśmienicie, zajmując drugie miejsce z taką samą ilością punktów jak lider i aktualny mistrz kraju, HJK Helsinki. W zespole rywali poznaniaków trudno doszukiwać się gwiazd. Trzon zespołu złożony jest z mieszanki doświadczonych oraz młodych i obiecujących graczy. Najbardziej znanym wśród nich jest 32-letni stoper Abdoulaye Meite, mający za sobą grę w Olympique Marsylia i lidze angielskiej.


Po pierwszych pucharowych meczach Lecha nie powinniśmy spodziewać się zbyt wiele. Co prawda piłkarze Rumaka finiszowali w sparingach imponująco (wygrana 4:1 nad duńskim Nordsjaelland), ale od początku okresu przygotowawczego trenowali w niepełnym składzie. Dopiero teraz do zdrowia dochodzą Kebba Ceesay, Tomasz Kędziora, Szymon Pawłowski i Bartosz Ślusarski, ale ich występ od pierwszej minuty meczu w Vantaa jest wątpliwy. Na pewno nie zagra Rafał Murawski, który po zakończonym sezonie poddał się operacji i musi nadrobić zaległości treningowe. W Finlandii Lech wystąpi zatem w nieco eksperymentalnym składzie (szczególnie w obronie, gdzie na bokach zagrają prawdopodobnie Hubert Wołąkiewicz i Mateusz Możdżeń), ale biorąc pod uwagę pucharowe doświadczenie wicemistrzów Polski, liczymy na skromne zwycięstwo.


Śląsk Wrocław – Rudar Pljevlja

Początek: 20:45, transmisja: Polsat Sport


Wrocławianie jako jedyni rozpoczną swój dwumecz spotkaniem u siebie. Niestety jednak wszystko wskazuje na to, że na Stadion Miejski pofatyguje się ledwie kilkanaście tysięcy kibiców. Nic dziwnego, bo w zeszłym roku, gdy Śląsk po okropnych męczarniach wyeliminował Budućnost Podgorica, a potem poniósł klęskę w starciu z Helsingborgiem, zaufanie fanów zostało mocno nadszarpnięte.


Tym razem powinno być nieco łatwiej, bo choć Rudar występuje na co dzień w tej samej lidze co Budućnost, to prezentuje jednak słabszy poziom od znajdującego się od lat w ścisłej czołówce mistrza Czarnogóry. W ostatnich edycjach eliminacji do pucharów najbliższy rywal Śląska regularnie dostawał baty, w najlepszym razie od europejskich średniaków. W dwumeczach z Liteksem Łowecz i Austrią Wiedeń dwukrotnie poległ 0-5, a rok temu odpadł już w pierwszej rundzie w starciu z ormiańską Miką Erywań. Teoretycznie więc Śląsk, który trzeci rok z rzędu zagra w pucharach, powinien już w pierwszym meczu wypracować sobie solidną zaliczkę przed rewanżem na Bałkanach.


Przed pucharową batalią trener Stanislav Levy najbardziej martwi się o zestawienie linii obrony. Przed sezonem z klubu odszedł Marcin Kowalczyk, niedawno kontuzji doznał Rafał Grodzicki, a w ich miejsce wrocławianie nie pozyskali nikogo nowego. Brakuje także zastępstwa dla Piotra Ćwielonga, podczas gdy forma Sylwestra Patejuka jest niewiadomą. Obecny skład Śląska na Rudar powinien wystarczyć, ale na udane występy w lidze i dalszej fazie eliminacji może to być już za mało.


Karabach Agdam – Piast Gliwice
Początek: 18:00


Już dawno skończyły się czasy, w których polskie drużyny traktowały pucharowe mecze w Azerbejdżanie bardziej jako przedłużenie wakacji i dodatkową atrakcję turystyczną. O dziwo, tamtejsza liga wciąż jest w naszym kraju mocno niedoceniana i co roku drapiemy się po głowach, gdy któraś z naszych ekip spisuje się tam poniżej oczekiwań. Wystarczy jedynie spojrzeć na ostatnie wyniki osiągane przez polskie drużyny w Baku: jedna porażka (0:1 Wisły Kraków z Karabachem Agdam), dwa remisy (1:1 Lecha z Chazarem Lenkoran i 0:0 Groclinu z Araz Imshli w 2007 roku) oraz dwa wymęczone zwycięstwa Lecha nad Chazarem i Interem Baku (dwa razy po 1:0). Nie mamy więc powodów by sądzić, że debiutujący w europejskich pucharach Piast wywiezie ze stolicy Azerbejdżanu zdecydowane zwycięstwo.


Karabach to aktualny wicemistrz azerskiej ekstraklasy. W jego składzie figurują nazwiska o nieco bardziej imponujących życiorysach, niż w przypadku Honki czy Rudara. Motorem napędowym akcji rywali Piasta jest brazylijski lewoskrzydłowy Reynaldo, mający za sobą występy w belgijskiej Jupiler Pro League. Najlepszym strzelcem drużyny jest zaś jego rodak, środkowy pomocnik Richard Almeida. Głównie dzięki nim Karabach to zespół preferujący grę szybką i ofensywną.


W zespole Piasta na dzisiejszy mecz zabraknie kontuzjowanych Dariusza Treli, Krzysztofa Króla i Wojciecha Kędziory. Pozostali zawodnicy, w tym także nowe nabytki Ślązaków (Łukasz Hanzel, Csaba Horvath i Kamil Wilczek) są do dyspozycji trenera Marcina Brosza. Możliwe jest, iż cała trójka byłych graczy Zagłębia Lubin rozpocznie mecz w Baku od pierwszej minuty. Poza tym wyjściową jedenastkę gliwiczan będzie stanowił trzon znany z poprzedniego sezonu.


Wszyscy związani z Piastem zgodnie podkreślają, iż celem drużyny jest awans do następnej rundy. Biorąc pod uwagę brak doświadczenia gry na tym poziomie i w podobnych warunkach, przynajmniej w pierwszym meczu przewidujemy dla Piasta niełatwą przeprawę. Celem minimum powinien być bramkowy remis, który przed rewanżem postawi w bardziej komfortowej sytuacji czwartą drużynę T-Mobile Ekstraklasy.

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)