Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nieźle w Lubinie, beznadziejnie w Krakowie. Liga wystartowała

Nieźle w Lubinie, beznadziejnie w Krakowie. Liga wystartowała

Piłka nożna | 19 lipca 2013 23:17 | Damian Wiśniewski
Maciej Dąbrowski - strzelec pierwszego gola w sezonie 2013/2014
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Maciej Dąbrowski - strzelec pierwszego gola w sezonie 2013/2014

Niepotrzebnie ostrzyliśmy sobie zęby na dobre widowiska w pierwszym dniu sezonu 2013/2014 w T-Mobile Ekstraklasie. Jeśli (choć i tak trochę na siłę) można powiedzieć, że mecz w Lubinie był całkiem niezły, to w trakcie spotkania w Krakowie oczy przymykały się jak w trakcie zbyt długiego kazania w kościele. Zagłębie znów na inauguracje uległo Pogoni, a Wisła zaliczyła bezbramkowy remis z Górnikiem.

 

Przejdźmy jednak do początku. Na pierwszego gola w nowych rozgrywkach nie musieliśmy długo czekać. W piątej minucie meczu Zagłębie – Pogoń z rzutu wolnego po prawej stronie boiska dośrodkował Akahoshi, a futbolówkę do bramki skierował Dąbrowski.

 

Następnie, zresztą jak w trakcie całego spotkania, optyczną przewagę mieli gospodarze, tylko że absolutnie nic z tego nie wynikało. W posiadaniu piłki Miedziowi zdecydowanie górowali, ale jeśli chodzi o konstrukcje akcji, zagrożenie w polu karnym rywala, to zdecydowanie lepsi byli Portowcy.

 

Taki rozwój sytuacji skończył się tak, jak musiał się skończyć, czyli kolejnym golem dla gości. Akcję bramkową wykreowali dwaj Japończycy. Akahoshi zagrał na lewo do Murayamy, ten dośrodkował w pole karne, a tam piłkę wprost pod nogi tego pierwszego wybił Michał Gliwa. Podopieczny Dariusza Wdowczyka nie mógł tej sytuacji zmarnować i podwoił prowadzenie Szczecinian. Wynik ten utrzymał się do przerwy.

 

W pierwszych minutach drugiej połowy, gospodarze stworzyli sobie parę niezłych okazji. Dużo ożywienia wniósł Woźniak, który zmienił Łukasza Piątka. I to właśnie ten piłkarz miał sposobność by pokonać goalkeepera gości, jednak nie podołał zadaniu.

 

Po tych kilku niezłych minutach, Miedziowi wrócili do tego co prezentowali w pierwszej połowie. Pogoń natomiast cofnęła się i wyprowadzała niezłe kontry. W trakcie jednej z nich świetną akcję przeprowadził Bąk, jednak nie zdobył on trzeciego gola dla zespołu.

 

Zawodnikiem meczu zdecydowanie Takafumi Akahoshi. Gol i asysta jakie zaliczył, sprawiły, iż wykosił resztę konkurentów. Na plus również debiutant, Jakub Bąk i lewy obrońca Lewandowski. W Zagłębiu zawiedli przede wszystkim debiutanci, tacy jak Kwiek, Piątek i Przybecki. Zobaczymy, co prezentować będą w dalszej części sezonu, ale start zaliczyli przynajmniej kiepski.

 

Przeraźliwie nudno było za to w Krakowie. Można było się spodziewać fatalnej Wisły, ale aż tak słabego Górnika na pewno nie. Całe pierwsze trzy kwadranse przebiegały w następujący sposób. Oba zespoły oddawały strzały tylko z dystansu (mogły nimi co najwyżej nastraszyć kibiców), a Zabrzanie wykonali również serię fatalnych dośrodkowań.

 

Druga połówka wcale nie była lepsza, choć mieliśmy w niej dwie ciekawe akcje indywidualne. Ich autorem był Prejuce Nakoulma. W trakcie pierwszej świetnie ominął Stolarskiego, jednak gdy przyszło uderzać na bramkę, to trafił prosto w Miskiewicza. W drugiej znów świetnie pociągnął lewym skrzydłem, jednak dośrodkował nieco za mocno i Zachara minął się z futbolówką.

 

Jeżeli kogoś można po tym widowisku pochwalić, to na coś takiego zasługują kibice Białej Gwiazdy. A to za kapitalne powitanie Radosława Sobolewskiego, który postanowił odejść z Wisły prowadzonej przez Franciszka Smudę i przeszedł do Górnika. Fani z młyna przygotowali na cześć Sobola fantastyczną oprawę.

 

Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin 0:2 (0:2)
0:1 Dąbrowski 5’
0:2 Akahoshi 29’

 

Zagłębie: Gliwa – Banaś, Guldan, Oleksy, Rymaniak, Bilek (Rakowski 80’), Piątek (Woźniak 46’), Przybecki (Abwo 61’), Jeż, Kwiek, Papadopulos

 

Pogoń: Janukiewicz – Lewandowski (Pietruszka 78’) Frączak, Golla, Dąbrowski, Bąk (Wiśniewski 74’), Rogalski, Ława, Akahoshi, Murayama, Chałas (Djousse 46’)

 

Wisła Kraków – Górnik Zabrze 0:0

 

Wisła: Miśkiewicz – Stolarski, Głowacki, Jovanović, Bunoza, Nalepa, Stjepanović (Burliga 88’), Małecki, Chrapek (Wilk 76’), Sarki, Garguła (Kamiński 86’)

 

Górnik: Witkowski – Gancarczyk, Danch, Kosznik, Olkowski, Sobolewski (Nowak 77’), Przybylski, Zachara (Madej 72’), Mączyński, Małkowski (Mosznikow 66’), Nakoulma

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)