Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Aleksander Jagiełło dla SPORT4FANS

Aleksander Jagiełło dla SPORT4FANS

Piłka nożna | 27 lipca 2013 23:50 | Przemysław Drewniak
Aleksander Jagiełło (w środku) stawia swoje pierwsze kroki w Ekstraklasie
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Aleksander Jagiełło (w środku) stawia swoje pierwsze kroki w Ekstraklasie

Legia rządzi i dzieli w Ekstraklasie, a jej wypożyczeni piłkarze są czołowymi postaciami swoich zespołów. Doskonałym przykładem tego zjawiska jest 18-letni skrzydłowy Aleksander Jagiełło, który w pierwszych dwóch meczach w barwach Podbeskidzia Bielsko-Biała był jednym z najlepszych zawodników swojego zespołu. Po sobotnim meczu z Górnikiem sympatyczny i skromny piłkarz udzielił nam krótkiego wywiadu, dzięki czemu nieco lepiej poznaliśmy nową postać, a zarazem nadzieję polskiej Ekstraklasy.


Słaby występ w wykonaniu Podbeskidzia i trzy punkty jadą do Zabrza. Co nie zagrało?

Myślę, że przespaliśmy pierwszą połowę. Szybko dostaliśmy bramkę i przez jakiś czas nie mogliśmy się z tego ocknąć, zresztą podobnie było w Gdańsku. Druga połowa była w naszym wykonaniu już zdecydowanie lepsza, graliśmy jak równy z równym, ale czegoś nam zabrakło. Może czasu, może trochę szczęścia…


Zarówno dziś, jak i w Gdańsku byłeś wyróżniającą się postacią Podbeskidzia. Dobrze czujesz się w nowej drużynie?
Należy patrzeć na cały zespół, a nie rozpatrywać naszej gry indywidualnie. Stanowimy przecież całą drużynę. Dziś przegraliśmy, ale za tydzień jedziemy do Warszawy i musimy poprawić naszą grę, bo będzie bardzo ciężko.

Będziesz odczuwał jakiś konflikt interesów grając przy Łazienkowskiej? Nie ukrywajmy, że to właśnie gra w wyjściowej jedenastce Legii jest Twoim celem.
Nie, będę traktował ten mecz jak każdy inny. Wiadomo, będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony, ale podchodzę w ten sposób do każdego spotkania.


Podbeskidziu jak na razie z trudem przychodzi przyzwyczajanie się do gry bez Roberta Demjana. Trener Michniewicz jakoś inaczej próbuje rozkładać poszczególne akcenty w drużynie?
Mi ciężko powiedzieć, bo nie było mnie tu, gdy grał jeszcze Robert. Myślę, że teraz Fabian (Pawela – przyp. red.) musi przejąć jego rolę, utrzymywać się przy piłce z przodu i mam nadzieję, że będzie to dobrze funkcjonowało. Jeden punkt w dwóch meczach to nie za ciekawy wynik, ale to już przeszłość. Musimy z meczu na mecz poprawiać swoją grę.


Ale jak na razie Pawela chyba nie najlepiej czuje się we wspomnianej roli. Jak układa Ci się z nim współpraca?

Moim zdaniem Fabian dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków. Musimy się jeszcze zgrać, nasza drużyna potrzebuje jeszcze trochę czasu. Na pewno też będzie to wszystko wyglądało nieco lepiej, gdy do składu wrócą kontuzjowani zawodnicy.


Zaledwie tydzień temu zadebiutowałeś w Ekstraklasie. Pierwsze wrażenia?

Na pewno jestem zadowolony, że mogłem w końcu zadebiutować i pokazać się w najwyższej klasie rozgrywkowej, bo czekałem na to od dłuższego czasu. Na razie nie chcę oceniać swojej gry, zobaczymy co będzie dalej.


Co Podbeskidzie musi poprawić, by w następnych meczach prezentować się lepiej i chociaż zbliżyć się do doskonałej gry z wiosny?
Na pewno musimy lepiej w nie wchodzić, zaczynać z większym zaangażowaniem. Tak jak dziś, dostaliśmy na samym początku bramkę i od razu trzeba było gonić wynik. Myślę, że jeśli będziemy grali z podobnym zaangażowaniem jak w drugiej połowie, to będziemy w stanie wygrywać. Tak słabej gry jak dziś w pierwszej części na Legii nie możemy już powtórzyć.


To jak zagrać z Legią, żeby nie wyjechać ze stolicy z bagażem bramek?
- Trener na pewno nas mądrze poustawia i jeśli zrealizujemy założenia taktyczne, to powinno być dobrze.


Rozmawiał w Bielsku-Białej Przemysław Drewniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)