Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Mariusz Przybylski dla SPORT4FANS: Musimy poprawić skuteczność

Mariusz Przybylski dla SPORT4FANS: Musimy poprawić skuteczność

Piłka nożna | 28 lipca 2013 00:58 | Przemysław Drewniak
W meczu z Podbeskidziem Mariusz Przybylski (z prawej) był wiodącą postacią Górnika
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
W meczu z Podbeskidziem Mariusz Przybylski (z prawej) był wiodącą postacią Górnika

Swój piąty pełny sezon w barwach zabrzańskiego Górnika rozpoczął Mariusz Przybylski. Pomocnik, który trafił do Zabrza z Polonii Bytom, od lat uchodzi za jednego z najbardziej niedocenianych pomocników w naszej lidze. Potwierdził to w meczu w Bielsku-Białej, w którym nie tylko strzelił gola, ale i popisał się kluczowym podaniem przy pierwszej bramce dla Górnika. Po spotkaniu udzielił naszemu serwisowi krótkiej rozmowy.

 

W pierwszej połowie chyba byliście zaskoczeni, że tak łatwo Wam idzie. Szybko strzelone dwie bramki i wydawało się, że rywal jest na łopatkach.
Nie byliśmy zaskoczeni. Mieliśmy swoją taktykę na ten mecz i udało się ją zrealizować. Wiadomo, że szybko strzelone gole ułatwiły nam to spotkanie, ale szkoda, że nie dobiliśmy przeciwnika, bo mieliśmy do tego kilka okazji. Przez to końcówka była nerwowa, ale udało nam się wyjść z tego obronną ręką.


Pan może się chyba czuć MVP tego meczu. Kluczowe podanie przy pierwszej bramce no i oczywiście trafienie na 2:0.
Nie czuję się bohaterem, bo na wynik pracuje cały zespół. Ale cieszę się, że, strzeliłem bramkę i zaliczyłem to pół asysty.


A jak ocenia Pan potencjał obecnej kadry Górnika? Patrząc na postawę w sparingach i pierwszych dwóch meczach można pokusić się o stwierdzenie, że znów powalczycie o czołówkę?
Nie kalkulujemy i nie zastanawiamy się nad miejscem, które możemy zająć na koniec sezonu. Dopiero końcówka jesieni pokaże na co naprawdę nas stać i o co możemy walczyć. Na razie nie gramy źle, stwarzamy sobie sytuacje, ale musimy poprawić swoją skuteczność.


A gdzie szukać lekarstwa na ten problem? Mateusz Zachara nie strzela bramek, Górnik wciąż nie uzupełnił luki po odejściu Arkadiusza Milika.
Gdy Arek Milik wchodził do drużyny to też nie strzelił bramki przez pół roku, ale jak już wystrzelił, to był rewelacją ligi. Teraz odpowiedzialność za gole rozkłada się na cały zespół. A jeśli chodzi o Mateusza, to tylko kwestia czasu, zanim i on zacznie trafiać do siatki.


Już za tydzień mecz z Piastem i pierwsze śląskie derby. Kibice Wam chyba nie wybaczą, jeśli przegracie na domową inaugurację z rywalem zza miedzy.
Jeszcze o tym nie myślimy, dopiero co jesteśmy świeżo po meczu. Po powrocie do Zabrza musimy przeanalizować to spotkanie i potem będziemy skupiać się na Piaście. Ale na pewno fajnie by było po wakacjach przywitać kibiców zwycięstwem.
 

Rozmawiał w Bielsku-Białej Przemysław Drewniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)