Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedziela w Ekstraklasie: albański pojedynek we Wrocławiu

Niedziela w Ekstraklasie: albański pojedynek we Wrocławiu

Piłka nożna | 28 lipca 2013 07:14 | Przemysław Drewniak
Dopiero co rozpoczął się sezon, a Lech już musi gonić w tabeli Legię
fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news
Dopiero co rozpoczął się sezon, a Lech już musi gonić w tabeli Legię

Dziś do gry w 2. kolejce T-Mobile Ekstraklasy przystąpią zespoły, które w tygodniu reprezentowały nasz kraj w europejskich pucharach. Piast zagra u siebie z Zagłębiem Lubin, Śląsk podejmie Jagiellonię Białystok, a w ostatnim meczu dnia Lech zmierzy się w meczu przyjaźni z Cracovią.


Piast Gliwice – Zagłębie Lubin
NASZ TYP: X

W Gliwicach spotkają się drużyny prowadzone przez trenerów, którzy znajdują się obecnie na przeciwnych biegunach. Marcin Brosz po spektakularnym sukcesie z zeszłego sezonu i wyjazdowej wygranej z Cracovią ma w Piaście niepodważalną pozycję, podczas gdy Pavel Hapal zaczyna grać z nożem na gardle. Czeski szkoleniowiec pracuje w Lubinie już blisko dwa lata, ale efekty jego pracy nie mogą być zadowalające. Po dwóch bardzo przeciętnych sezonach Zagłębie rozpoczęło kolejny od kompromitującej porażki przed własną publicznością z Pogonią Szczecin. Jeżeli drużyna „Miedziowych” znów źle wejdzie w sezon, w Lubinie możemy być świadkami pierwszej w tym sezonie roszady trenerskiej w Ekstraklasie.


Wyniki z pierwszej kolejki sprawiają, że to Zagłębie zagra w Gliwicach pod większą presją. O wygraną będzie jednak o tyle trudniej, że w rozpracowaniu taktyki gości trenerowi Broszowi z pewnością pomogą byli zawodnicy „Miedziowych”, którzy latem trafili do Piasta. Csaba Horvath, Kamil Wilczek i Łukasz Hanzel z pewnością pojawią się w osiemnastce meczowej i mają duże szanse na pokazanie się swojemu byłemu pracodawcy.


Piast to w tej chwili znacznie lepiej poukładany zespół od Zagłębia, ale na postawę zawodników gospodarzy może wpływać fakt, iż mają oni w nogach 120 minut czwartkowego meczu z Karabachem Agdam w II rundzie eliminacji Ligi Europy. W dodatku wszystko wskazuje na to, że niedzielny mecz będzie rozgrywany w 34-stopniowym upale. W tym aspekcie lubinianie mają szansę nadrobić za braki zespołowe, stąd w Gliwicach obstawiamy remis.


Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok
NASZ TYP: 1


Niedzielny mecz we Wrocławiu stanie pod znakiem pojedynku dwóch Albańczyków: Sebino Plaku oraz Bekima Balaja, którzy latem zasilili odpowiednio zespół Śląska i Jagiellonii. Ten pierwszy zdążył już pokazać, że jest silnym konkurentem dla Sylwestra Patejuka i ma potencjał, by wypełnić lukę, jaka wytworzyła się w drugiej linii po odejściu Piotra Ćwielonga. Znacznie większą niewiadomą jest napastnik Jagiellonii. Balaj już w swoim debiucie strzelił dla białostoczan bramkę, ale wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie i nie miał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. Być może dopiero po dzisiejszym występie będziemy mogli powiedzieć coś więcej o grze napastnika Jagiellonii.


Przed tym meczem kibice we Wrocławiu zastanawiają się, jaką drużynę ujrzą tym razem. Po świetnym pierwszym spotkaniu z Rudarem Pljevlja (4:0) apetyty wzrosły, jednak po słabym meczu na inaugurację ligi w Kielcach (0:0) i bezbarwnym występie w rewanżu w Czarnogórze (2:2), kibice Śląska mają prawo do niepokoju. W Podgoricy podopieczni Stanislava Levego przez znaczną część meczu oszczędzali siły, więc do potyczki z Jagiellonią powinni przystąpić na pełnych obrotach.


W pierwszym meczu pod wodzą Piotra Stokowca Jagiellonia odniosła sukces, ale zrobiła to przeciwko Zawiszy Bydgoszcz, który grania w Ekstraklasie dopiero musi się nauczyć. Były szkoleniowiec Polonii Warszawa potrzebuje jeszcze czasu, by poukładać swój zespół i narzucić mu swój styl gry. Dopóki mu się to nie uda, białostoczanie mogą mieć problem z punktowaniem w lidze. Faworytem niedzielnego meczu we Wrocławiu niewątpliwie jest zatem Śląsk.


Lech Poznań – Cracovia
NASZ TYP: 1

W Poznaniu spotykają się zespoły, które już po pierwszej kolejce znalazły się w nagłej potrzebie punktów. Lech, by Legia już na starcie nie uciekła im w walce o mistrzostwo, a Cracovia, by nie rozpocząć nowych rozgrywek od miejsca w strefie spadkowej. Podobnie jak Hapal, trener Wojciech Stawowy także nie może być pewien swojej posady. Punkty zdobyte w Poznaniu powinny dać mu dużo spokoju.


O to będzie jednak niezwykle trudno. W meczu z Piastem obrona Cracovii pokazała, że wciąż daleko jej jest do ekstraklasowego poziomu. Jeszcze gorzej było w środku tygodnia w Stalowej Woli, gdzie „Pasy” sensacyjnie odpadły z Pucharu Polski po porażce z tamtejszą Stalą. Nie ma powodów, by sądzić, że w Poznaniu będzie inaczej.


Jeśli podopieczni Mariusza Rumaka podzielą się punktami z Cracovią, ich strata do Legii będzie wynosiła już 4 punkty – bardzo dużo, jak na ledwie dwie rozegrane kolejki. Dlatego też „Kolejorz” nie ma wyjścia i mimo problemów kadrowych powinien poradzić sobie z beniaminkiem spod Wawelu.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)