Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Wisła wygrywa w ostatnich sekundach

Wisła wygrywa w ostatnich sekundach

Piłka nożna | 29 lipca 2013 20:27 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

Niemałe emocje towarzyszyły nam dzisiaj na stadionie w Kielcach. Po ostrej strzelaninie i zaciętej grze (a zwłaszcza końcówce) Wisła ostatecznie ograła Koronę 2:3. Pod względem poziomu adrenaliny, dzisiejszy pojedynek na pewno nie odstawał od tych, które mogliśmy oglądać wczoraj. Pod względem sportowym zresztą również.

 

Od pierwszego gwizdka pana Pskita, przewagę osiągnęli gospodarze. W pierwszym kwadransie raz po raz zagrażali bramce Miśkiewicza. Dogodnych sytuacji nie potrafili wykorzystać Sobolewski i Malarczyk, a tuż zza pola karnego minimalnie pomylił się Jacek Kiełb.

 

Bramka padła w końcu w minucie 33. Z prawej strony futbolówkę w pole karne dośrodkował Sobolewski, strzał głową Stano obronił bramkarz Wisły, ale przy dobitce Golańskiego był już raczej bez szans.

 

Na odpowiedź piłkarzy Franciszka Smudy nie trzeba było długo czekać. Już dwie minuty później z dystansu uderzył Garguła, a piłka po nodze Stano, zmyliła Małkowskiego i wpadła do bramki.


Do przerwy żadna ze stron nie stworzyła już sobie jakiejś groźnej sytuacji i wynik nie uległ zmianie.

 

Na początku drugiej połowy, to krakowianie zdobyli przewagę. To im gra kleiła się lepiej i to oni stwarzali sobie sytuacje podbramkowe. Zaowocowało to kolejnym golem. Jego autorem ponownie był Łukasz Garguła, który cudownym strzałem z dystansu pokonał bramkarza kieleckiej drużyny.

 

Po tej sytuacji widowisko zdecydowanie spadło na jakości. Na dobrą sprawę, gra rozkręciła się dopiero w ostatnim kwadransie. W 80 minucie z prawej strony świetnie dośrodkował Golański, a głową wyrównał Sobolewski.

 

Dwie minuty później, Korona miała świetną szansę, aby znów objąć prowadzenie. Dobrze z dystansu przymierzył Gołębiewski, ale minimalnie przestrzelił.

 

Prawdziwy thriller rozpoczął się jednak w doliczonym czasie gry. W trzeciej jego minucie, stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał Trytko – jego strzał genialnie obronił Miśkiewicz. Po tej akcji kontrę wyprowadziła Wisła. Sarki zagrał do Burligi, a tego w polu karnym sfaulował Golański. Jedenastkę na gola zamienił Chrapek. Po tym zdarzeniu sędzia zakończył mecz.

 

Czego jak czego, ale wygranej Wisły, to my się nie spodziewaliśmy. I faktycznie, pierwsza połowa wcale nie zapowiadała, aby tak miało się stać. Krakowianie mieli jednak więcej szczęścia niż ich rywale i dzięki temu wygrali.

 

Gdyby Trytko wykorzystał swoją okazję, to podopieczni Leszka Ojrzyńskiego cieszyliby się z trzech oczek.

 

Graczem meczu został autor dwóch trafień, Łukasz Garguła.

 

Korona – Wisła 2:3 (1:1)
1:0 Golański 33’
1:1 Garguła 35’
1:2 Garguła 58’
2:2 Sobolewski 80’
2:3 Chrapek (k) 90+4’
 


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)