Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Legia nadal w walce o LM

Legia nadal w walce o LM

Piłka nożna | 07 sierpnia 2013 23:04 | Damian Wiśniewski

fot. T-Mobile Ekstraklasa / x-news

 Legia Warszawa w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, zremisowała u siebie z Molde 0:0. Tydzień temu na stadionie mistrza Norwegii również padł remis, ale 1:1. Dzięki dzisiejszemu rezultatowi, Wojskowi wypełnili plan minimum, jakim był awans do fazy grupowej Ligi Europy i oczywiście awansowali do IV rundy eliminacji LM.

 

Od początku meczu widać było, iż piłkarze Jana Urbana wyciągnęli wnioski z poprzedniego pojedynku tych dwóch drużyn. Nie pozwalali oni swoim rywalom rozwinąć skrzydeł, szybko doskakując do nich stracie piłki. W większości takich sytuacji, futbolówka wracała we władanie gospodarzy i to oni starali się konstruować akcje.

 

Choć Legia była lepsza, to w pierwszej połowie na dobrą sprawę tylko dwa razy zawrzało pod bramką Norwegów. Najpierw na ich na życzenie. Bramkarz Nyland tak niefrasobliwie zagrywał piłkę, że… trafił nią w głowę stojącego niedaleko Dwaliszwiliego. Piłka przeleciała nieznacznie nad poprzeczką.

 

Druga dość groźna sytuacja miała miejsce w minucie 43. Z dystansu przymierzył Jakub Wawrzyniak, ale tym razem goalkeeper stanął na wysokości zadania i (choć z problemami) ochronił swój zespół od gola.

 

W drugich 45 minutach gra wyraźnie się wyrównała. Goście zaczęli dochodzić do głosu, a po raz pierwszy pokazało się to w minucie 53. Po dośrodkowaniu z prawej strony, groźny, ale na szczęście minimalnie niecelny strzał głową oddał Chukwu.

 

Legioniści próbowali odpowiadać, ale kończyło się to marnym skutkiem. Po jednym całkiem dobrym strzale z dystansu zaliczyli Jodłowiec i Bereszyński, jednak żaden z nich nawet nie zatrudnił bramkarza ze Skandynawii.

 

W 80 minucie spotkania, drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył piłkarz z zespołu Ole Gunnara Solskjaera, Ekpo. Jak pokazały powtórki, sędzia podjął w stu procentach prawidłową decyzję. Zawodnik gości, złapał w pół mijającego go Radovicia na około 30 metrze od bramki Molde.

 

Wynik do końca meczu nie uległ zmianie, choć Norwedzy mieli jeszcze jedną groźną sytuację. Sam na sam z Kuciakiem wyszedł Linnes, jednak Słowak wygrał ten pojedynek.

 

Koniec końców udało się. Legia po szczęśliwym remisie sprzed tygodnia i tym zasłużenie wywalczonym dzisiaj, awansowała do czwartej rundy eliminacji Champions League. Jeśli tej rundy nie uda jej się przejść, to ma już zapewnioną grę w fazie grupowej Ligi Europejskiej.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)