Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Nudny hit, walijska niespodzianka i decyzja Rooneya - 2 kolejka Premier League za nami

Nudny hit, walijska niespodzianka i decyzja Rooneya - 2 kolejka Premier League za nami

Piłka nożna | 29 sierpnia 2013 12:00 | Michał Kozera
Fraizer Campbell cieszy się po jednym ze swoich dwóch goli przeciwko City
fot. Cardiff City Football Club - Facebook
Fraizer Campbell cieszy się po jednym ze swoich dwóch goli przeciwko City

Za nami druga kolejka angielskiej Premier League. Jak przystało na rozgrywki na wyspach – działo się nie raz zupełnie odwrotnie do tego, co było niemal pewne. I tak – beniaminek pokonał wicemistrza, dwaj giganci poklepali piłkę nie strzelając nawet gola, a na koniec Rooney zdecydował, że klubu nie zmieni. Prawdopodobnie odwrotną decyzję podejmie za to Bale, na to jednak przyjdzie nam jeszcze zaczekać.

 

Jedna z dwóch największych sag transferowych w Anglii dobiega końca – Wayne Rooney zdecydował się pozostać w Manchesterze United, o czym donoszą media. O decyzji usłyszeliśmy 24h po słowach Jose Mourinho, nawołującego o szybki wybór Anglika. Wszystko to miało miejsce po spotkaniu United – Chelsea, w którym Rooney się nie oszczędzał. Wszyscy fani Czerwonych Diabłów już wtedy bez wątpienia wiedzieli, jakie będzie zakończenie sagi, która wydawała się lekko psuć morale fanów. Angielski napastnik pracował jak mógł, zaliczał świetne interwencje w obronie, rozgrywał piłki w pomocy i przede wszystkim grał jako czołowy napastnik, oddając wszystkie 3 celne strzały klubu z Old Trafford.

 

Zanim jednak doszło do hitowego spotkania, wszystkie pozostałe ekipy miały już na koncie mecz drugiej kolejki. Świetnie poradził sobie Arsenal, który lekko odpokutował za porażkę z Aston Villą w poprzedniej kolejce. Tym razem gol Giroud oraz dwa trafienia Podolskiego dały im pewne zwycięstwo 3:1 nad Fulham. Niezwykłym sposobem drugie zwycięstwo zapewnił sobie inny londyński zespół – Tottenham Hotspur, który w meczu ze Swansea zwycięskiego gola zdobył… z rzutu karnego. Tym samym Koguty mają 3 miejsce w tabeli z dwoma zwycięstwami 1:0 i dwoma karnymi w tym sezonie. Innych goli nie zanotowano i chyba boli brak Bale’a…


Bezbramkowe remisy ma za sobą 6 ekip – Everton z West Bromem, Newcastle z West Hamem oraz Man United z Chelsea. Jednym golem z Aston Villą wygrał Liverpool, w którego składzie znów błysnął Sturridge, a między słupkami świetnie bronił Mignolet. Przed stratą bramki nie uchronił się Artur Boruc, którego Southampton zremisował 1:1 z Sunderlandem. Dwa gole i zwycięstwo udało się ugrać Markowi Hughesowi, którego Stoke zapewniło sobie pierwsze 3 punkty w tym sezonie, tracąc z debiutującym Crystal Palace tylko jedną bramkę. Dobrze zaprezentowało się też Hull City, które za sprawą bramki Brady’ego pokonało Norwich 1:0. Jednak jeśli mówimy o dobrej postawie beniaminków, to na szczególne brawa zasługuje Cardiff City, które sensacyjnie pokonało 3:2 Manchester City. Na takie rozstrzygnięcie nic się nie zapowiadało – Walijczycy pokazywali chęci do walki już w pierwszej połowie, jednak obie drużyny do szatni zeszły przy bezbramkowym stanie meczu. Dopiero po rozpoczęciu spotkania worek z bramkami zdecydował się otworzyć Edin Dżeko. Radość Obywateli długo nie trwała, bowiem z ripostą wyszli Gunnarsson, a potem dwukrotnie Campbell. W doliczonym czasie gry drugą bramkę dla City zdobył Negredo, ale wtedy zwycięzca spotkania był już znany i Cardiff po 51 latach wróciła Premier League z silnym akcentem, zabierając wicemistrzowi trzy punkty. Co ciekawe – tegoroczne zakupy City (ok 100mln funtów) są warte więcej niż cała kadra Cardiff. To jest piękno futbolu.

 

Wracając jeszcze do transferowych wiadomości, to niemal pewny już jest Bale w koszulce Realu. Nazwisko Walijczyka pojawiło się kilka razy w oficjalnym sklepie Galacticos (by niemal natychmiast zniknąć), a co raz bardziej zgodne są doniesienia na temat ceny pomocnika Tottenhamu. Nie ma zresztą żadnych sygnałów, by Londyn miał zatrzymać u siebie zawodnika, tym bardziej, że Koguty w międzyczasie poczyniły kilka transferów, a ostatnim jest Erik Lamela z AS Romy. A czasu pozostało niewiele, bo zaledwie 4 dni…

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)