Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Niedziela na przełamanie

Niedziela na przełamanie

Piłka nożna | 01 września 2013 14:32 | Przemysław Drewniak
Czy zespół Mariusza Rumaka w końcu zacznie spisywać się na miarę oczekiwań?
fot. x-news / T-Mobile Ekstraklasa
Czy zespół Mariusza Rumaka w końcu zacznie spisywać się na miarę oczekiwań?

W niedzielę na boiska T-Mobile Ekstraklasy wyjdą zespoły, które mają się za co rehabilitować swoim kibicom – po blamażu z Sevillą Śląsk zagra na wyjeździe z przeciętnym ostatnio Piastem Gliwice, a w Poznaniu poszukujący formy z wiosny Lech zmierzy się z Zawiszą Bydgoszcz, który wciąż pozostaje bez zwycięstwa w lidze.


Piast Gliwice – Śląsk Wrocław
Godzina: 15:30
NASZ TYP: X


Choć Piast nadal znajduje się w górnej połówce tabeli, to głównie za sprawą dobrego startu i zwycięstw w pierwszych dwóch meczach. W sierpniu podopieczni Marcina Brosza nie wygrali w lidze ani razu (zdobyli tylko jeden punkt po słabym spotkaniu z Zawiszą), a w dodatku stracili najlepszego napastnika, Marcina Robaka. W Gliwicach mają jednak nadzieję, że wrzesień będzie dla klubu z Okrzei znacznie lepszy. Powodem do optymizmu są transfery, jakie Piastowi udało się przeprowadzić tuż przed zamknięciem okienka transferowego. Kadrę śląskiego klubu zasilili dwaj napastnicy o imponujących jak na polskie warunki życiorysach – Collins John, który ma za sobą występy m.in. w londyńskim Fulham (95 występów i 20 goli w Premier League) oraz wypożyczony ze Sportingu Braga Rabiola. Nie ma wątpliwości, że ten duet ma potencjał, by zawojować naszą ligę, ale na występ obu prawdopodobnie będziemy musieli poczekać do następnej kolejki.


Śląsk po raz pierwszy w lidze zagra bez Waldemara Soboty, który wczoraj podpisał czteroletni kontrakt z Clubem Brugge. W perspektywie czasu okaże się to dużą stratą dla i tak już wąskiej kadry zespołu Stanislava Levego. Miejsce na prawym skrzydle zajmie teraz prawdopodobnie Sebino Plaku, a na lewej stronie pozostanie Sylwester Patejuk. Dzisiejszy mecz da nam częściową odpowiedź na pytanie, jak będzie wyglądała gra drużyny z Dolnego Śląska bez byłego zawodnika MKS-u Kluczbork.


W Gliwicach zapewne obejrzymy wyrównany mecz. Obie strony przede wszystkim nie będą chciały przegrać i pogrążyć się w dołku, dlatego też obstawiamy remis.


Lech Poznań – Zawisza Bydgoszcz
Godzina: 18:00
NASZ TYP: 1


Dziś wieczorem być może dowiemy się czy Lech jest na dobrej drodze do odbudowy formy, jaką prezentował w poprzednim sezonie. Poznaniacy przegrali ostatni mecz w Krakowie 0:2, ale pech chciał, że akurat tego dnia Wisła rozegrała najlepsze spotkanie od kilku lat. Idealnym przeciwnikiem na przełamanie wydaje się być bydgoski Zawisza, który przy Bułgarskiej powalczy o pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.


Największą ciekawostką niedzielnego pojedynku obu drużyn będzie debiut w barwach gospodarzy pomocnika Daylona Claasena. Zawodnik z RPA ma bardzo dobre referencje i trener Mariusz Rumak ma nadzieję, że rozwiąże on problem w drugiej linii Lecha. Pytanie, czyje miejsce zajmie w składzie nowy nabytek Kolejorza. Pierwszym „do odstrzału” wydaje się być Gergo Lovrencsics, który po meczu z Wisłą został publicznie skrytykowany przez szkoleniowca. Dostało się też pozostałym graczom Lecha, ale Rumak nie chciał wówczas wymienić konkretnych nazwisk. Po jego wypowiedziach (padło m.in. słowo „sabotaż”) w Poznaniu zawrzało, a mecz z Zawiszą ma pokazać czy przyniosą one pozytywny skutek.


O Zawiszy było w środku tygodnia głośno przede wszystkim ze względu na baner reklamowy, który został umieszczony na oficjalnej stronie bydgoskiego klubu. Krytykował on sędziego Pawła Pskita, sędziującego poprzedni mecz z Podbeskidziem. Prezes Radosław Osuch w ten sposób bardzo sprytnie ściąga uwagę mediów z zawodników, który we frajerski sposób stracili w ostatnich minutach zwycięstwo na rzecz drużyny z Bielska. Mimo tego progres w grze drużyny beniaminka był w sierpniu widoczny z meczu na mecz i bydgoscy fani mają prawo marzyć o wywiezieniu punktów ze stolicy Wielkopolski.


My jednak stawiamy na wygraną gospodarzy, którzy w końcu muszą „odpalić” i zacząć prezentować się lepiej. Zęby ostrzymy sobie przede wszystkim na debiut Claasena, który ma potencjał, by odmienić grę Lecha.


Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)