Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Daniel Gołębiewski dla SPORT4FANS: Jest w nas dużo sportowej złości

Daniel Gołębiewski dla SPORT4FANS: Jest w nas dużo sportowej złości

Piłka nożna | 02 września 2013 23:09 | Przemysław Drewniak
W końcówce Gołębiewski mógł wyrównać, ale po jego strzale koledzy łapali się za głowy
fot. x-news / T-Mobile Ekstraklasa
W końcówce Gołębiewski mógł wyrównać, ale po jego strzale koledzy łapali się za głowy

W poniedziałek Korona Kielce przegrała w Bielsku-Białej z Podbeskidziem i wróciła do miejsca w strefie spadkowej. Choć przed tygodniem podopieczni Jose Rojo Martina po niezłym występie pokonali u siebie Piasta Gliwice, to w kolejnym meczu wyjazdowym znów zagrali bardzo słabo i musieli przełknąć gorycz porażki. Rozmowy udzielił nam napastnik kielczan, Daniel Gołębiewski, który po meczu nie krył złości i rozczarowania.


W 90. minucie miałeś idealną okazję do zdobycia bramki. Mogłeś nie tylko zmienić losy meczu ale też wywalczyć sobie powrót do wyjściowej jedenastki.
No tak, to prawda. Nie strzeliłem i tyle.


Chyba nikt nie oczekiwał, że po bardzo dobrym meczu z Piastem w Bielsku zagracie tak słabo. Co było tego przyczyną?
Chcieliśmy dziś potwierdzić, że tamten mecz nie był przypadkiem, ale nam się to nie udało. Nie stworzyliśmy dziś zbyt wielu sytuacji i czeka nas jeszcze bardzo dużo pracy.


Półtora roku czekacie na triumf na wyjeździe i skoro nie wygraliście w Bielsku-Białej, to chyba już nigdzie się to nie uda. Wcześniej Podbeskidzie wygrało u siebie tylko jeden mecz w tym roku.

Nie uważam, żeby na kolejnych wyjazdach było nam trudniej. Po prostu musimy grać tak jak u siebie i spełniać założenia taktyczne. Nie wiem czemu jak dotąd nam to nie wychodzi.


Zła atmosfera wokół drużyny wpływa na grę Korony?
Zła atmosfera? Nie, jeszcze jej nie wyczułem.


O Waszej boiskowej komunikacji z trenerem Pachetą zaczynają krążyć już mity. Jak to wygląda z perspektywy murawy?

Na pewno nie jest ona tak płynna jak powinna być, ale to dopiero nasz drugi mecz pod wodzą nowego trenera. Jesteśmy już na tyle inteligentni i dorośli, że na boisku łatwo jest nam załapać o co chodzi. Nie narzekajmy i nie szukajmy dziury w całym.


Brakuje Tomka Lisowskiego w szatni?
Nie narzekajmy i nie szukajmy dziury w całym. Nie będę się na ten temat wypowiadać.


Przerwa na reprezentację chyba Wam teraz pomoże? Będzie okazja by spokojnie dopracować schematy trenera Martina.
Nie, wolelibyśmy żeby następny mecz odbył się już za piętnaście minut, żeby jak najszybciej odgryźć się za dzisiejszą porażkę. Jesteśmy wkurzeni tym wynikiem i jest w nas dużo sportowej złości.


W Bielsku-Białej rozmawiał Przemysław Drewniak

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)