Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Dzień z reprezentacją Polski [wpis aktualizowany]

Dzień z reprezentacją Polski [wpis aktualizowany]

Piłka nożna | 05 września 2013 23:05 | Jakub Kacprzak


Już jutro reprezentacja Polski zmierzy się na Stadionie Narodowym z Czarnogórą. To kolejny z meczów o wszystko dla naszej kadry. Na niespełna dobę przed rozpoczęciem spotkania jestem u siebie w Łodzi. Powoli przygotowuję się do wyjazdu. Stwierdziłem, że ciekawie będzie na bieżąco pisać Wam to co dzieje się w stolicy, jak i przybliżyć nieco tajemnice dziennikarskiej pracy. Dlatego też będę aktualizować ten wpis i zamieszczać informacje zarówno przed meczem, w jego trakcie jak i po nim. Będę starał się Wam przybliżyć atmosferę jaka będzie panować w mieście oraz na stadionie. Postaram się też wrzucać jakieś ciekawostki. Obecnie jest już po 23:00 gdy pisze te słowa. Większość rzeczy mam już naszykowaną. Telefon się ładuje, dokumenty są schowane, tablet schowany i naładowany. Bilety naszykowane. Wyruszam w drogę do Warszawy o 11:00 korzystając z Polskiego Busa. Przyznam, że z transportem miałem pewien problem, o którym napiszę Wam już teraz. O ile podróż do stolicy nie jest problemem, tak już powrót okazał się bardzo kłopotliwy. Otóż ostatni transport z Warszawy do Łodzi (spod stadionu do miejsca mojego zamieszkania jest to zaledwie 130 km) wyrusza o… 23:00 gdybym chciał wrócić Polskim Busem. Co ciekawe PKP ostatni pociąg do miasta Tuwima wysyła jeszcze wcześniej, bo o 22:00. Oznaczałoby to, że nie mógłbym zostać do końca spotkania i na konferencji prasowej. Na szczęście rozwiązanie znalazłem i do domu wrócę z małą pomocą, która odbierze mnie z Koluszek. Życie dziennikarza często zmusza do kombinowania, ale uwierzcie mi, że warto!


A jakie mam myśli przed meczem? Będzie ciężko… bardzo ciężko. Czarnogóra to lider naszej grupy. W Podgoricy wywieźliśmy cenny remis 2:2. Jednak później słabą grą i wpadką z Mołdawią mocno skomplikowaliśmy sobie sytuację. Nie napawa optymizmem chaos, który niestety wprowadza sam selekcjoner. Waldemar Fornalik miota się na razie jak dziecko w gęstej mgle. Jednak podobno wszystko co dobre powstaje z chaosu. Oby było tak i tym razem. Czarnogórcy także zaliczyli wpadkę, przegrywając 0:4 z Ukrainą na własnym stadionie. Tracimy do nich 5 pkt. Ale nasi jutrzejsi rywale rozegrali o mecz więcej. Jeśli wygramy to wciąż zachowamy szansę na awans. Zbliżymy się na 2 pkt. do Czarnogórców oraz utrzymamy kontakt z Anglią (3 pkt. straty) i Ukrainą (2 pkt. mniej). Te dwie ostatnie reprezentacje grają jutro odpowiednio z Mołdawią i San Marino, więc nie należy się spodziewać, by potraciły punkty. Tylko od nas samych zależy jak się te eliminacje potoczą…


Na razie to tyle. Rano spodziewajcie się kolejnych wpisów!


 

8:50


Cały czas myślę o tym czy mamy szansę wygrać. Staram się szukać przesłanek ku temu, że nasi dadzą radę. Nie przyśnił mi się w nocy żaden scenariusz. Spałem jak zabity. Próbuję też przypomnieć sobie nasze największe triumfy w eliminacyjnych spotkaniach i to jaka była wtedy atmosfera w kadrze. Na myśl przychodzi szczególnie mecz z Portugalią w Chorzowie za Leo Beenhakkera. Wracamy do niego przy każdej okazji licząc, że może ta iskierka potencjału znów się zapali i dziś nasi ograją Czarnogórę. Ciekaw jestem co wymyśli Waldemar Fornalik. Czy w końcu nas pozytywnie zaskoczy? Czy z zagubionego i chaotycznego człowieka, stanie się przywódcą, który poprowadzi swych podopiecznych ku sukcesowi? Wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi.


Skład? Chciałbym, by wyglądał on tak: Boruc, Rzeźniczak, Szukała, Glik, Wawrzyniak, Krychowiak, Polański, Błaszczykowski, Klich, Sobota, Lewandowski. Podejrzewam, że jednak na prawej obronie zobaczymy Jędrzejczyka. Ale wtedy raczej i tak wolałbym postawić na Rzeźniczaka w środku niż na Szukałę. I znów pytanie? Czy Lewandowskiemu będzie dane zagrać tak jak w BVB? Ofensywna trójka za nim, która zapewne wybiegnie, a więc Kuba, Klich i Sobota są w stanie dać Robertowi tego, czego nie potrafili inni – przestrzeni i swobody. Szczególnie liczę tutaj na Waldka, który teraz ma wiele do udowodnienia po przejściu do Club Brugge.
 

Na razie to tyle. Kolejny wpis, w trakcie drogi do Warszawy, lub już z miejsca docelowego.


12:20


Jestem w drodze. Zacząłem myśleć o tym czy kadra zagra lepiej pod presją i nie grając jako faworyt. Zazwyczaj kiepsko nam wychodziła gra w roli tych "lepszych". Dziś będzie inaczej. W mas mało kto wierzy, a Czarnogóra musi. Może da nam to dodatkową motywację? Ps. W Polskim Busie jadą też kibice. Do Warszawy zostało 30 km.


15:00


Jest wiara wśród kibiców w naszą kadrę. Porozmawiałem sobie w drodze na stadion z fanami. Panuje u nich przekonanie, że Czarnogóra jest do ogrania. Wierzą w trzy punkty. Jeden z kibiców powiedział mi, że reprezentacja jest pomimo różnych problemów taką iskrą, która daje społeczeństwu nadzieję. Tak, ten kibic był trzeźwy żeby nie było niedomówień. Przyznam, że ten optymizm podniósł mnie na duchu. Siedzę sobie nad Wisłą. Po drugiej stronie ulicy jest Stadion Narodowy. Prezentuje się naprawdę ładnie. Polecam każdemu kto przyjeżdża do Warszawy spacer po mieście i zobaczenie tego obiektu. Z Dworca Centralnego to tylko 4 kilometry. Śmiało można więc wybrać spacer zamiast komunikacji miejskiej. Po drodze można wstąpić do muzeum narodowego i muzeum wojskowego. Połączenie komunikacją miejską jest doskonałe. Autobusy i tramwaje kursują często. Do tego sporo nocnych autobusów. Jest pod tym względem naprawdę dobrze.

  16:40


Dotarłem do  centrum prasowego. Niestety stewardzi nie popisali się niezbędną wiedzą. Ale plus jest taki, że zwiedziłem wokół stadion. Teraz można spokojnie zająć się meczem. Emocje powoli rosną. Czego sięobawiam? Postawy obrony. Boenisch czy Wawrzyniak to jak wybór między złem wielkim (Boenisch),a złem dużym (Wawrzyniak). Czy Fornalik postawi na Jędrzejczyka jako prawego obrońcę, który na tej pozycji nie gra od dawna? Jedynym pewniakiem jest Glik. Ja szansę dałbym Rzeźniczakowi. Spokojniejszy jestem o pomoc i atak. Czy Sobota, Klich i Błaszczykowski dadzą szansę na pokazanie się Lewandowskiemu? Najważniejsze będzie jednak nie dać się zepchnąć do obrony. Czarnogórcy będą robić wszystko, by jak najszybciej zdobyć prowadzenie. Dlatego Polacy NIE MOGĄ pozwolić sobie na późne wejście w mecz. 


19:00


Znamy skład kadry. Fornalik pozytywnie zaskoczył. Tylko jeden defensywny pomocnik w wyjściowej jedenastce. Zostajemy przy jednym napastniku, ale to nie dziwi. Do meczu zostało ponad 1,5 godziny. Centrum prasowe się zapełnia. Pierwsza pozytywna niespodzianka za nami. Teraz należy liczyć na zaskoczenie ze strony taktycznej.


20:00 


45 minut do pierwszego gwizdka. Na rozgrzewkę wyszli bramkarze obydwu reprezentacji. Na stadionie na razie niewiele osób, ale spodziewane jest ok. 50 tysięcy widzów. Warunki do gry idealne. Pojawili się zawodnicy z pola naszej kadry. Boruc rozgrzewa się z trenerem bramkarzy. Szczęsny i Fabiański razem. Graczy Czarnogóry witają gwizdy. Co ciekawe Jovetić mecz rozpocznie na ławce.


24:00


Był spalony. Niestety. Piękna akcja Lewandowskiego. KAPITALNY Klich. Widać zmianę w kadrze. Graliśmy rozsądniej i pewniej. Brakujących fragmetów układanki jest coraz mniej. Fornalik był zły, że nie ugraliśmy trzech punktów. Atmosfera na meczu była niesamowita. Kibice dali radę. Piłkarze nie rozczarowali. Szkoda zmarnowanych okazji Waldka Soboty. Odblokował się Lewy co bardzo cieszy. Szukała wyrasta na pewny punkt obrony. Sytuacja w grupie mocno się komplikuje nam. Szanse matematyczne są, ale musimy wygrać trzy ostatnie mecze i liczyć na szczęście. Trudno będzie choćby o drugie miejsce. Jednak są w tej kadrze pozytywy. Widać, że Fornalik bardzo powoli zaczyna czuć się swobodnie. Szkoda tylko, że tak późno. Gdyby już na początku eliminacji grałby jednym defensywnym pomocnikiem byłoby być może nam łatwiej o zwycięstwa.


Na razie to tyle. Pora się powoli zbierać. Za niecałe dwie godziny powrót do Łodzi. Jak wrócę to podsumuję wszystko na spokojnie!

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)