Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Piłka nożna Mistrzowie bez Pucharu

Mistrzowie bez Pucharu

Piłka nożna | 09 września 2013 21:04 | Jakub Kacprzak


Zdarza się, że wielcy zawodnicy nie odnoszą sukcesów w kadrze. Dzieje się tak przede wszystkim gdy dany geniusz futbolu rodzi się w krainie piłkarskiej ubogo. Wtedy możemy to zrozumieć i współczuć takim piłkarzom jak np. Ryan Giggs. Jednak sprawa ma się zupełnie inaczej w przypadku gry w klubie. Dziś pragnę się skupić właśnie na piłkarzach wielkich, którzy jednak nigdy nie zaznali triumfu w Lidze Mistrzów (wcześniej nazywanej Pucharem Mistrzów). Nazwiska te mogą zaskoczyć. Ustawiłem tę niezwykłą jedenastkę w formacji 1-3-4-3. Znaleźli się na niej zawodnicy, którzy kariery już pokończyli, więc nie dziwcie się, że na liście nie ma Tottiego, Ibrahimovića i paru innych doskonałych piłkarzy, którzy po dzień dzisiejszy biegają po murawie. Spójrzmy więc na jedenastkę wybrańców. Swoją drogą mogliby oni stworzyć niezwykły dream team!


Bramkarz – Dino Zoff


Aż trudno uwierzyć, że jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy bramkarz w historii futbolu nigdy nie sięgnął po Puchar Mistrzów. Tym bardziej, że Zoff na swoim koncie ma złoty medal Mistrzostw Świata i Europy, triumf w Pucharze UEFA, oraz sześć mistrzostw Italii zdobytych z Juventusem. Co ciekawe Zoff dwukrotnie ze Starą Damą wystąpił w finale. W 1973 przegrał z turyńczykami w starciu z Ajaxem Amsterdam, a 10 lat później (po pokonaniu w półfinale Widzewa Łódź) ulegając HSV Hamburg. Oba finały zakończyły się dla Zoffa porażką 0:1. Przez 22 lata nie zdołał on zaznać smaku zwycięstwa w Pucharze Mistrzów. Najcenniejsze klubowe trofeum w Europie nie trafiło do niego i jest to tak naprawdę jedyna rzecz, w której legendarny Włoch może czuć się niespełniony.


Obrona – Laurent Blanc, Fabio Cannavaro, Lothar Mattheus


Zaczniemy od Francuza. Blanc podobnie jak Zoff to także Mistrz Świata i Europy. Choć grał dla takich klubów jak Barcelona, Inter, Manchester United i Olympique Marsylia to nigdy nie zagrał w finale Ligi Mistrzów. Jedynym międzynarodowym trofeum jakie zdobył z klubem, był nieistniejący już Puchar Zdobywców Pucharów, po który sięgnął z Dumą Katalonii. A przecież mówimy o doskonałym obrońcy, jednym z najlepszych w dziejach francuskiej piłki.


Trudno też zrozumieć dlaczego Fabio Cannavaro nigdy nie sięgnął po Ligę Mistrzów. Il Capitano grał dla Interu, Juventusu czy Realu Madryt, ale tak jak Blanc nigdy w finale LM się nie znalazł. Ciekawostką jest fakt, że swój jedyny triumf międzynarodowy odniósł w barwach Parmy. Tak jest. To właśnie z tym zespołem wygrał Puchar UEFA w 1999 roku. Do tego złoty medal na Mundialu, srebro na ME, tytuł najlepszego piłkarza na świecie. Facet nie miał ewidentnie szczęścia do Ligi Mistrzów. Szkoda, że zakończył karierę bez tego trofeum, bo zasłużył na nie jak mało kto.


Z defensywnego trio tylko Niemiec miał okazję zagrać w finale Ligi Mistrzów. Jednak obydwa mecze były niezwykle dramatyczne, a końcowy triumf Mattheusowi odebrano w ostatnich minutach. Tak było w 1987 roku, gdy Bayern Monachium mierzył się z FC Porto (w bramce Portugalczyków stał Józef Młynarczyk). Bawarczycy prowadzili od 24 minuty, by stracić dwie bramki pod koniec meczu, konkretnie w 79 i 81 minucie. 12 lat później było jeszcze bardziej dramatycznie. Pamiętny finał na Camp Nou przeciwko Manchesterowi United. Prowadzenie od 6 minuty i porażka po golach w 91 i 93 minucie. Miał wielkiego pecha Mattheus do tych rozgrywek. Dwie próby, dwa wielkie dramaty. Jednak podobnie jak wyżej wymienieni piłkarze, tak i legenda Bayernu miała bogatą karierę w reprezentacji. Mistrz Świata, mistrz Europy, najlepsza piłkarz na świecie. Zabrakło tylko tego jednego pucharu za zdobycie Ligi Mistrzów.


Pomocnicy: Dunga, Juan Sebastian Veron, Michael Ballack, Youri Djorkaeff


Z tej czwórki mamy dwóch mistrzów Świata, zawodników takich klubów jak Bayern Monachium, Inter Mediolan, Chelsea Londyn, Lazio Rzym czy Manchester United. Mimo to żaden z nich po Ligę Mistrzów nie sięgnął. W przypadku Dungi zapewne zadecydowało to, że wieloletni kapitan Canarinhos w Europie zabawił jedynie dwa lata w ekipie VFB Stuttgart. Zupełnie inaczej miała się sprawa z pozostałą trójką. Ballack dwukrotnie grał w finale Ligi Mistrzów. Raz w barwach Bayeru Leverkusen i raz jako piłkarz Chelsea Londyn. Jednak obydwa najważniejsze mecze jego drużyny przegrywały. Lepiej wiodło mu się w reprezentacji, z którą zdobył srebrny i brązowy medal Mistrzostw Świata. Djorkaeff to natomiast dziecko złotego pokolenia Francuzów. Walnie przyczynił się do zdobycia przez Trójkolorowych mistrzostwa Świata i mistrzostwa Europy. W klubach wiodło mu się nieco gorzej, choć na swoim koncie ma Puchar Zdobywców Pucharu z PSG i Puchar UEFA z Interem Mediolan. Nigdy natomiast nie miał okazji zagrać w finale LM.


Przypadek Juana Sebastiana Verona zostawiłem sobie na koniec. Facet był niesamowitym talentem, ale popełnił błąd przechodząc do Anglii. Tam okazało się, że nie potrafi przestawić się na wyspiarski styl gry, który znacznie różnił się od tego co grano w Serie A. Dlatego też największe sukcesy Argentyńczyk odnosił właśnie w Italii. Puchar UEFA z Parmą i Supepuchar Europy z Lazio to jego największe sukcesy. Jednak wszyscy oczekiwali po nim więcej. On sam również chyba spodziewał się, że zdoła podbić Anglię. Szkoda, że mu się nie udało.


Napastnicy: Ronaldo, Pele, Maradona
 

Łącznie zdobyli sześć mistrzostw Świata, zagrali dla swojej ojczyzny razem wzięci 281 spotkań. Strzelili 173 bramki. Jednak żaden z nich nie zaznał triumfu w Lidze Mistrzów. W przypadku Pele zadecydowało o tym to, że nigdy na Stary Kontynent nie przyjechał, co często wypominają mu przeciwnicy przyznawania mu miana najlepszego piłkarza w historii. Maradona natomiast za wiele w europejskiej piłce nie ugrał. Z Napoli zdołał wywalczyć Puchar UEFA i był to jego jedyny międzynarodowy sukces w Europie. Natomiast przypadek Ronaldo jest niezwykle dziwny. Pomimo, że grał dla Barcelony, Interu, Realu i Milanu to z żadnym z tych klubów nie zagrał nawet choćby w jednym finale LM! Ma na swoim koncie Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwo Świata z Milanem, Puchar Zdobywców Pucharu z Barceloną, Puchar UEFA z Interem i Puchar Interkontynentalny z Realem. Mimo to, nie zaznał smaku gry w najważniejszym meczu LM.


Moja jedenastka ma w składzie 9 złotych medalistów Mundialu. Ludzi wybitnych, którzy zapisali się w futbolu złotymi zgłoskami. Geniuszy, których podziwiał cały świat. A mimo to nie wygrali wszystkiego. Zabrakło im triumfu w Lidze Mistrzów. Jednym brakowało szczęścia, innym nie śpieszyło się z karierą w Europie, a trzeci po prostu mieli pecha w samym finale. To pokazuje jak piękny jest futbol. Że pomimo wielkich sukcesów tych wszystkich piłkarzy, cały czas można mieć w pamięci, że mogli ugrać jeszcze więcej. O tych, którzy tego dokonali napiszę w innym artykule. Obiecuję.
 

Kategoria: Piłka nożna
Komentarze (0)