Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Sporty zimowe Z wiatrem pod narty: Kuusamo, żegnaj na zawsze?

Z wiatrem pod narty: Kuusamo, żegnaj na zawsze?

Sporty zimowe | 03 grudnia 2013 19:48 | Michał Chmielewski


Po zupełnie nieudanym weekendzie skoków coraz częściej mówi się o usunięciu z kalendarza zawodów na Rukatunturi. Jest śnieg i mróz, ale wieczne problemy z wiatrem nie służą wizerunkowi całej dyscypliny.

 

Michał Chmielewski: To ostatnie próby skakania na Rukatunturi? Walter Hofer nie szczędził słów krytyki do organizatorów, a przy okazji podkreślił, że Kuusamo lub Lillehammer mogą stracić swoją pozycję w kalendarzu.

 

Dominik Wardzichowski: Jeśli spojrzeć na frekwencję pod skocznią to ciężko się temu dziwić. Nie ma tam prawdziwej atmosfery skoków, którą tak dobrze znamy z zawodów rozgrywanych w Polsce. Ale z drugiej strony kto ma to oglądać, jeśli w okolicach Kuusamo jest więcej reniferów niż ludzi.

 

Ale w Lillehammer ludzi jest już całkiem sporo, a mimo to trybuny olimpijskiej skoczni świecą pustkami. Mają tam i skocznie, i trasy biegowe, a na dodatek społeczeństwo, które narty zakładało od najmłodszych lat! Przejadło im się?

 

Wszystko na to wskazuje. Norwegia to specyficzny kraj, bo z jednej strony Lillehammer świeci pustkami, a z drugiej mamy fenomenalne zawody w Oslo. Zobaczymy czy groźby Hofera podziałają i kibice się zmobilizują...

 

Czy fenomenalne, nie wiem... W zeszłym roku chcieli na Holmenkollen zgromadzić niewyobrażalną liczbę stu tys. fanów. Było 35, z czego co najmniej połowa to pracujący tam Polacy. Wróćmy jednak do Finlandii. Choć weekendu raczej nie zapamiętamy na lata, udało się rozegrać jeden dwuseryjny konkurs. W nim zaskoczyły mnie trzy nazwiska: Marinus Kraus (druga lokata młodego Niemca), Gregor Schlierenzauer, który z 15. lokaty zdołał w drugiej serii wyszarpać 51. triumf w karierze, a także... piąte miejsce weterana Noriakiego.

 

Młodziutki Marinus Kraus może być prawdziwym objawieniem tegorocznego Pucharu Świata. Ma talent na miarę Wellingera. Niemcy chyba doczekali się następców Schmitta i Hannavalda. Schlierenzauer już dawno przyzwyczaił mnie do świetnych skoków i jego dyspozycja kompletnie mnie nie dziwi. To jest wybitny skoczek, który potrafi wygrać z każdym. Zauważ, że nie jest jeszcze w najlepszej dyspozycji. Strach się bać, co będzie w Soczi!

 

Z młodzieżą - jak zauważyliśmy w zeszłym sezonie - różnie bywa. Hvala? Na koniec cienizna. Wellinger? Na koniec cienizna. To są ludzie, którzy mają przed sobą jeszcze bardzo wiele lat startów. Jeśli rozmawiamy o Niemcach - to sprawka Wernera Schustera. Jeśli miałbym wskazać trzech najlepszych trenerów w stawce PŚ, na pewno znalazłoby się dla niego miejsce.

 

Do Soczi jeszcze daleko, a Gregor na największych imprezach jak dotąd zawodził (jeśli uznać dwa brązy w Vancouver jako porażkę). Ja nie boję się o Gregora, ale o naszych. Nie mają gdzie skakać - wszystkie krajowe obiekty nie są jeszcze dostatecznie naśnieżone...

 

To rzeczywiście jest największy problem naszej kadry. Forma jest, atmosfera jest, ale nie ma gdzie trenować. Zawodnicy zawsze podkreślają, że każdy kolejny skok na śniegu dodaje im pewności.

 

Pewności, która później przełoży się na wyniki. Słyszałeś, że trener Maciusiak zamierza zabrać na Uniwersjadę Krzysia Bieguna? Według mnie to słuszna decyzja. Mówią, że jak Gregor dobrze skakał, to nikt nawet nie myślał o ściąganiu go z PŚ, ale to chyba jeszcze nie ta liga?

 

Zgadza się. Trener Maciuszek doskonale wie, co będzie dobre dla jego zawodnika. Biegun świetnie pokazał się w PŚ, ale to nie jest jeszcze zawodnik na pierwszą dziesiątkę seniorskiego cyklu. Najlepiej byłoby, gdyby spokojnie realizował nakreślony wcześniej plan. Następne zawody odbędą się w Lillehammer. Tam powinniśmy przekonać się o prawdziwej dyspozycji poszczególnych skoczków. Nie mogę się doczekać.

 

MICHAŁ CHMIELEWSKI

TWITTER: @chmielsoft

 

DOMINIK WARDZICHOWSKI

TWITTER: @dwardzich22

Kategoria: Sporty zimowe
Komentarze (0)