Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Sporty zimowe Koniec szopki. Jeszcze tylko rozliczyć komitet i można o sprawie zapomnieć…
Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa
fot. wikipedia.org
Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa

Koniec szopki. Jeszcze tylko rozliczyć komitet i można o sprawie zapomnieć…

Sporty zimowe | 27 maja 2014 20:16 | Sebastian Ibron

Tak to się powinno kończyć. Podczas wyborów europarlamentarnych mieszkańcy Krakowa decydowali również m.in. o organizacji zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022. Krakowianie podjęli jedyną słuszną i racjonalną decyzję – zagłosowali przeciwko organizacji igrzysk.


Frekwencja wyniosła 35,96%, z tego 69,72% opowiedziało się przeciw. Osobiście cieszy mnie to niezmiernie. Oznacza to, że bezczelnie forsowana propozycja organizacji ów igrzysk kompletnie skompromitowała cały komitet zajmujący się organizacją tej imprezy oraz Jacka Majchrowskiego. Prezydent miasta poinformował już, że miasto wycofa swoją kandydaturę.


Organizacja igrzysk to ostatnia rzecz, która w Grodzie Kraka jest potrzebna. Jak powiedział Tomasz Leśniak, władze powinny zainwestować w edukację, zdrowie, sport masowy i politykę antysmogową. Z całą pewnością są to sprawy bardziej priorytetowe, niż ta impreza.


Aż dziwne, że nie udało się komitetowi przekonać ludzi do tego przedsięwzięcia. Ludzie lubią rozrywkę, ludzie lubią gdy coś się dzieje u nich, ludzie lubią czuć, że nie odstają od jakiejś mitycznej zachodniej Europy. Organizacja EURO spotkała się z większym entuzjazmem wśród mniej świadomych Polaków, niż Igrzyska. Wiadomo, inna ranga imprezy, inne dyscypliny. Ale zwykła gawiedź kompletnie nie kalkuluje finansowo takich imprez.


A powinna. W końcu organizacja imprezy zimowej o takiej skali to ogromny wydatek. W końcu infrastruktura w postaci hal, torów czy lodowisk sama się nie wybuduje, a i połączenia komunikacyjne też przydałoby się usprawnić, skoro na EURO się nie udało…


Wiadomo, że w czyimś interesie było, by ów igrzyska zorganizować. Mieszkańcy Krakowa pokazali jak walczyć za arogancją władzy, która czyniła zapędy na ich kieszenie, bo z czyich pieniędzy byłaby ta cała impreza? Ano z pieniędzy krakowian. Tu mogło nawet nie chodzić o same igrzyska. Tu chodziło też o pokazanie rządzącym, że ludzie to nie zwykły motłoch, który się da manipulować.


Tu chodziło o pokazanie, że władza nie jest bezkarna. „Nic o nas bez nas”. Nikt nie prawa decydować, jak wydajemy swoje pieniądze. Jeśli ktoś uzna za finansowo korzystną opcję organizacji Igrzysk Olimpijskich – droga wolna, lecz nie za pieniądze podatników. I to pokazali mieszkańcy Grodu Kraka. Brawo.


SEBASTIAN IBRON
TWITTER: @sebastianibron

Kategoria: Sporty zimowe
Komentarze (0)