Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Sporty zimowe Nasz mistrz świata - Kamil Stoch!

Nasz mistrz świata - Kamil Stoch!

Sporty zimowe | 28 lutego 2013 20:10 | Dominik Wardzichowski
Mistrz świata z dużej skoczni- Kamil Stoch
fot. aktivoslo
Mistrz świata z dużej skoczni- Kamil Stoch

Kamil Stoch mistrzem świata na dużej skoczni w Val di Fiemme! Historia zatoczyła koło. Dokładnie dziesięć lat temu w Predazzo, to Adam Małysz stawał na najwyższym stopniu podium. Teraz przyszedł czas na Kamila, który w fenomenalnym stylu wywalczył złoty medal Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym!


Stoch nie pozostawił żadnych złudzeń swoim rywalom. Zwyciężył jak wielki mistrz, w imponującym i fenomenalnym stylu!

 

Po pierwszej serii Kamil prowadził z przewagą ponad pięciu punktów nad resztą stawki, co stawiało go w doskonałej pozycji przed drugą serią konkursową. Pamiętamy jednak co stało się na średniej skoczni, gdzie Kamil w swoim drugim skoku nie wytrzymał presji i pożegnał się z marzeniami o medalu.

 

Tym razem było inaczej. Stoch zachował się tak, jakby miał już w swojej gablocie całą kolekcję medali, z najważniejszych zawodów w świecie skoków. A przecież, pierwszy raz w swojej karierze prowadził po pierwszej serii mistrzostw świata. Tuż po konkursie Kamil powiedział, że gdy już usiadł na belce startowej, przed swoją drugą próbą, nie odczuwał wielkiego zdenerwowania. Jak sam stwierdził, dużo bardziej stresował się przed drugim skokiem na skoczni normalniej. Kamil wyciągnął wnioski, tym razem zachował zimną głowę i oddał drugi fenomenalny skok, który dał mu upragnione złoto.

 

Jak ciężko poradzić sobie z wielką presją i oczekiwaniami ze strony kibiców, pokazał dzisiaj Gregor Schlierenzauer. To Austriak był głównym faworytem przed mistrzostwami świata. Niektórzy twierdzili nawet, że to właśnie „Schlieri” zgarnie oba złote medale w konkursach indywidualnych. Tak się jednak nie stało, a Gregor kończy swoje indywidualne starty z jednym srebrnym medalem, który wywalczył na średniej skoczni. 

 

Szczęśliwym talizmanem okazał się Adam Małysz. To nasz Orzeł z Wisły mówił przed konkursem, że Kamil Stoch będzie głównym faworytem do złota. Sam Kamil podkreślał, że gdy tylko dostanie drugą szansę na medal, to nie straci zimnej krwi i ją wykorzysta. I jak powiedział tak zrobił.

 

Nie mamy już przed oczami tego Kamila, który po konkursie na średniej skoczni krył swoje łzy smutku. Teraz widzimy go triumfującego, wyniesionego przez Piotra Żyłę i Dawida Kubackiego na ramiona, z wyciągniętą ręką w geście zwycięstwa.

 

Włoska ziemia to miejsce szczególne dla polskich skoków narciarskich. Dokładnie dziesięć lat temu Adam Małysz wywalczył złoty medal na średniej skoczni w Predazzo. A było to jego drugie złoto MŚ w 2003 roku. Teraz w Val di Fiemme, skromny chłopak z Zębu, odniósł swój największy sukces w karierze. Kamil nie pozostawił dzisiaj żadnych złudzeń, do kogo powinien powędrować złoty medal.

 

Ten dzień Kamil Stoch zapamięta do końca życia, a my razem z nim. Mazurek Dąbrowskiego zabrzmiał na włoskiej ziemi, a na najwyższym stopniu podium stał on- Kamil Stoch. Skoczek, który przez najbliższe dwa lata, do MŚ w Falun będzie wszędzie przedstawiany, jako aktualny mistrz świata z dużej skoczni!

 

Kamil dziękujemy!

Kategoria: Sporty zimowe
Komentarze (0)