Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Dali Janowiczowi szansę

Dali Janowiczowi szansę

Tenis | 05 kwietnia 2014 20:42 | Hubert Błaszczyk
Reprezentacja Polski podczas meczu ze Słowenią.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Reprezentacja Polski podczas meczu ze Słowenią.

Duże piwo powinien postawić Marcinowi Matkowskiemu i Mariuszowi Fyrstenbergowi, Jerzy Janowicz. Nasz eksportowy debel po blisko czterogodzinnej batalii pokonał Mate Pavicia i Marina Draganję 6:7, 7:6, 4:6, 7:6, 6:4, zdobywając pierwszy punkt dla Polski w pojedynku z Chorwacją.

 

To, że Pavić z Draganją nie są kelnerami wiadomo było przed meczem, ale tak twardych warunków postawionych przez tę dwójkę mało, kto się spodziewał. Frytka z Matką długimi momentami grali toporny tenis, próbowali złamać opór Chorwatów, ale ci byli niemal perfekcyjni. Nie popełniali błędów, a młodszy z nich Mate Pavić chwilami wznosił się na deblowy olimp.

 

W czwartej partii Pavić i Draganja z łatwością obronili pięć break pointów. Byli niemal bezbłedni, ale najważniejszego testu nie zdali. Poziom swojej gry obniżył starszy Draganja, a Polacy niesieni dopingiem publiczności wyrównali na po 2 w setach.


W piątej partii Draganja nie był już sobą. W siódmym gemie serwisowym popełnił podwójny błąd serwisowy, przestrzelił prostego smecza, co w konsekwencji dało break point dla Polaków. Wtedy niekonwencjonalnie, po prostej zagrał Marcin Matkowski, czym kompletnie zmylił rywali. Przełamanie stało się faktem - pierwsze, a zarazem ostatnie.

 

Od hurraoptymizmu jestem jednak daleki. Nadal pokonanie Chorwacji to misja z gatunku niemożliwych. Najpierw Janowicz musiałby wygrać z Marinem Cilicem, a później Michał Przysiężny uporać się z rewelacyjnym Borną Coricem. Paradoksalnie łatwiej jest mi uwierzyć w zwycięstwo naszego najlepszego zawodnika. Dlaczego? Bo będzie chciał zmazać piątkową plamę. Drugiego tak słabego meczu na pewno nie zagra. Warunek jest jeden: przestanie zajmować się sędziowaniem, pretensjami, a zacznie grać. Od protestów ma kapitana – on ma skupić się na grze.


A Przysiężny? Jest w słabej formie. To nie najlepiej wpływa na jego psychikę. Przegrać 8 meczów z rzędu to przecież nic miłego. Corić jest na drugim biegunie. Pokonał 21. zawodnika na świecie. To walczak. Będzie biegał, aż nie padnie na kort. Jeśli Janowicz wyrówna, Przysiężnego czeka więc jeden z najtrudniejszych meczów w karierze. Presja będzie ogromna.

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)