Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Jak niechlujny i krnąbrny młodzieniec stał się bohaterem Wielkiej Brytanii?
Niezwykla historia - recenzja
Niezwykla historia - recenzja

Jak niechlujny i krnąbrny młodzieniec stał się bohaterem Wielkiej Brytanii?

Tenis | 20 kwietnia 2014 12:30 | Patryk Pankowiak

Obok postaci tego kalibru ciężko przejść obojętnie. Jeszcze do niedawna uznawany za najmniej stabilnego psychicznie tenisistę czołówki światowego touru ATP. Chłopak, który z niezdarnej gąsienicy przeobraził się w dojrzałego, efektownego motyla. Choć przed nim jeszcze wiele pracy i dziesiątki turniejów do wygrania, z każdym kolejnym sezonem udowadnia, że słowo progres nie jest mu obce. W młodzieńczych latach na turnieje woziła go mama – największa fanka syna. Miał więcej przeciwników, niż zwolenników. Dziś kocha go cała Wielka Brytania.


Znacie losy Andy'ego Murraya, najlepszego brytyjskiego tenisisty od czasów Freda Perry'ego? Jeszcze nie? Jeśli zechcielibyście je poznać, to dzięki wydawnictwu „Bukowy Las” nadarzyła się ku temu świetna okazja. „Niezwykła historia” autorstwa Marka Hodgkinsona to obowiązkowa pozycja dla fanów „białego” sportu. Tak jak niedawno wydany w Polsce „Dream team” dla fanów koszykówki czy”Hamlet” Williama Szekspira dla jego koneserów.


„Rafa”, „Najwspanialszy”, „Open”, „Umysł mistrza”, „Borg, McEnroe i złota era tenisa” - Rafael Nadal, Roger Federer, Andre Agassi, Pete Sampras, Bjorn Borg, John McEnroe – historię tej szóstki fani w Polsce mogli poznać już wcześniej. W ubiegłym roku na półki sklepowe trafiły również dwie inne książki poświęcone dwóm nietuzinkowym osobowościom, oczywiście traktujące o tenisie. „Moje życie” Sereny Williams i Daniela Paisnera oraz pozycja, którą miałem okazję przeczytać. Na początku bieżąco roku pojawiło się jeszcze „Serwuj, aby wygrać”. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do recenzji autorstwa Huberta Błaszczyka.


Wracając już do książki, nad którą spędziłem kilka ostatnich wieczorów. „Niezwykła historia” rozpoczyna się od przybliżenia czytelnikowi najmłodszych lat bohatera. Mark Hodkingson nie rozwodzi się może nad początkami kariery tenisisty bardzo wylewnie, ale wystarczająco dobrze, by odpowiednio wejść w temat. Dużą rolę w ukształtowaniu jeszcze nastoletniego Andy'ego miał jego starszy brat – Jamie. Judy zaszczepiła natomiast u swoich pociech miłość do tenisa i umożliwiała im jak najlepsze warunki rozwoju, również a może przede wszystkim - tego tenisowego.


Dzieło redaktora naczelnego portalu internetowego thetennisspace.com napisane jest w bardzo przystępny sposób, nawet dla „niedzielnego” czytelnika. Książkę czyta się płynnie, a poziom zaciekawienia wzrasta z każdą kolejną przewróconą kartką. Nie jest to może „Lśnienie” Stephena Kinga, które trzyma w napięciu do końca, ale biografie mają to do siebie, że raczej ich zadaniem jest uzupełnienie lub poszerzenie wiedzy na temat danej osobowości. I tak jest również i w tym przypadku.


Czym „dalej w las”, tym ciekawiej. Z „Niezwykłej historii” możemy się dowiedzieć nie tylko o stricte sportowych osiągnięciach Andy'ego, ale również o jego życiu prywatnym. Wieloletniej partnerce tenisisty – Kim Sears, poświęcony jest nawet cały rozdział. To samo tyczy się jego nowego trenera, który pomógł Szkotowi przełamać niemoc i przestawił na tryb „zwycięzcy” – Ivana Lendla.


Autor nie stara się zatuszować wpadek z przeszłości obecnie ósmego tenisisty świata, wręcz odwrotnie. Przypomina czytelnikowi wpadki Murraya, ale robi to w bardzo humorystyczny sposób. Przedstawia historię tenisisty w sposób prawdziwy, bez ogródek czy próby przypodobania się samemu zainteresowanemu.


Wszystko zmierza oczywiście w jednym kierunku. W kierunku wielkich triumfów niegdyś krnąbrnego i nieposłusznego zawodnika, rodem z wietrznego Dunblane. Andy Murray wreszcie odczepił od siebie łatkę „tego drugiego”. Jak tego dokonał – tego dowiecie się, zatapiając się w lekturze. - Chłopak ten został pierwszym brytyjskim wielkoszlemowym czempionem w grze pojedynczej mężczyzn po 76 latach, kończąc w ten sposób oczekiwanie Wyspiarzy na następcę Freda Perry’ego – czytamy na okładce książki.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)