Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Wimbledoński sen Pauli Kani

Wimbledoński sen Pauli Kani

Tenis | 23 czerwca 2014 18:06 | Hubert Błaszczyk
Paula Kania zaliczyła udany wielkoszlemowy debiut.
fot. Flickr
Paula Kania zaliczyła udany wielkoszlemowy debiut.

Paula Kania wygrała trzy mecze w kwalifikacjach do Wimbledonu z wyżej notowanymi zawodniczkami. Mecz z Na Li był dla niej przeskokiem nie o dwie, a nawet trzy klasy. Przez blisko 30 minut Polka prezentowała się lepiej od utytułowanej zawodniczki. Ostatecznie przegrała 5:7, 2:6.

 

Kania wstydu nie przyniosła. W pierwszym secie grała lepiej od Chinki. Ale najlepsze zawodniczki świata mają to do siebie, że wygrywają najważniejsze punkty. Dlatego Paula jest w drugiej setce, a Na Li drugą rakietą świata. Do stanu 5:4 w pierwszym secie Kania grała jednak koncertowo. Była agresywna i nie popełniała głupich błędów. W kluczowym gemie przydarzył jej się podwójny błąd serwisowy i niepotrzebny skrót. Ręka zadrżała. Na Li musiała to wykorzystać.

 

Drugi set był już pokłosiem niewykorzystanej szansy Kani. Polka była zdekoncentrowana, nie wytrzymywała wymian – popełniała proste błędy. Na Li trzeba oddać, że w porównaniu z pierwszą partią ograniczyła liczbę niewymuszonych błędów.


Nasza zawodniczka próbowała przez cały mecz grać agresywnie. Chwała jej za to. Bo z Li nie można zwalniać piłki. Wtedy mecz skończyłby się w 50 minut. Agresja niosła ze sobą błędy. Kania w całym meczu popełniła 23 niewymuszone błędy.

 

Mecz z Na Li będzie dla Kani świetną lekcją. W pierwszym secie pokazała spore umiejętności. Nie pękła przed jedną z najlepszych zawodniczek świata. To na pewno zaprocentuje w kolejnych turniejach. Piękny wimbledoński sen Pauli skończył się. Ale przyjemności gry na Korcie Centralnym Wimbledonu nikt już nigdy jej nie odbierze.

 

HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)