Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Niemcy rządzą w Szczecinie

Niemcy rządzą w Szczecinie

Tenis | 13 września 2014 23:44 | Hubert Błaszczyk
Dustin Brown i Jan-Lennard Struff zdominowali turniej w Szczecinie.
Dustin Brown i Jan-Lennard Struff zdominowali turniej w Szczecinie.

Jan-Lennard Struff i Dustin Brown wygrali turniej gry podwójnej podczas Pekao Szczecin Open 2014. Niemiecka para w dwóch gładkich setach nie dała szans polsko-słoweńskiemu deblowi – Igor Zelenay/Tomasz Bednarek. Struff i Brown spotkają się również w niedzielnym finale singla!


Jeśli ktoś przed finałem gry podwójnej liczył, że Struff i Brown będą zmęczeni, to bardzo się pomylił. Niemieccy zawodnicy mają w nogach kilkanaście spotkań, ale na korcie wcale nie było tego widać. To Zelenay i Bednarek na ich tle prezentowali się ospale i anemicznie. W pierwszej partii słabo prezentował się Słoweniec, w drugiej podanie dał sobie odebrać Polak.


– Kluczowe było to, że świetnie weszliśmy w spotkanie z Bednarkiem i Zelenayem. Szybko wywalczyliśmy pierwsze przełamanie i dalej poszliśmy za ciosem. Bardzo ważna była też pewność siebie, której zastrzyk dostaliśmy dzięki naszym singlowym zwycięstwom– mówił po meczu Dustin Brown.


Finałowe spotkania turniejów rozgrywanych w Polsce nie są szczęśliwe dla Tomasza Bednarka. Wcześniej nie powiodło mu się w challengerze Poznań Open, gdzie w decydującym meczu w parze z Henrim Kontinenem ulegli Radu Albotowi i Adamowi Pavlaskowi.


Zwycięzcy zainkasowali 125 punktów do rankingu ATP i 6600 euro, które podzielą między sobą. Punkty bardzo się im przydadzą. Ze względu na zbyt niski ranking Niemcy nie mogli wspólnie wystąpić podczas wielkoszlemowego US Open. Wcześniej, zaliczyli udane występy w turniejach na nawierzchni trawiastej w Halle (półfinał) i na Wimbledonie (II runda po 4-setowym spotkaniu z parą Nestor/Zimonjic).


W niedzielę Brown i Struff zmierzą się w finale singla. Chociaż obaj trenują i rozgrzewają się przed meczami razem, sentymentów z pewnością nie będzie. Bardziej zdeterminowany powinien być Brown, który ma dużo niższy ranking i potrzebuje punktów, by załapać się do głównej drabinki wielkoszlemowego Australian Open. – Jesteśmy bardzo dobrymi kolegami, więc to na pewno będzie fajne doświadczenie. Stawką są jednak pieniądze oraz punkty rankingowe, więc nie ma mowy o żadnej taryfie ulgowej – mówi Brown.


Ze Szczecina,
HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk


Kategoria: Tenis
Komentarze (0)