Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis 10 tenisistów, których powinieneś śledzić w 2015 roku

10 tenisistów, których powinieneś śledzić w 2015 roku

Tenis | 04 stycznia 2015 22:44 | Hubert Błaszczyk
Borna Corić to kandydat na przyszłego tenisowego mistrza.
fot. Flickr
Borna Corić to kandydat na przyszłego tenisowego mistrza.

W większości nie goszczą na okładkach gazet, ale uważamy, że ten rok będzie w ich tenisowym życiu przełomowy. Pozwoli na awans w rankingu lub jak w przypadku bardziej znanego Monfilsa wedrzeć się do ścisłej światowej czołówki. 10 tenisistów wartych do śledzenia w 2015 roku przed Wami.


Gael Monfils [ATP 18]

 


Mimo 28 lat Monfils to zawodnik niespełniony, . Najwyżej w karierze był na 7. miejscu w rankingu ATP w lipcu 2011 roku. Końcówka poprzedniego sezonu pokazała, że Francuz potrafi wygrywać z najlepszymi. W wypełnionej po brzegi hali w Lille pokonał Rogera Federera w finale Pucharu Davisa. Świetny pojedynek ze Szwajcarem, Monfils stoczył również w US Open, przegrywając dopiero po 5-setowej batalii. Wyrównanych meczów ze światową czołówką było więcej. Z Murrayem na Roland Garros, z Djokovicem w Montrealu. Kończyły się porażkami. Monfilsowi brakuje stabilizacji, ale z jego obozu dochodzą informację, że ma zamiar zacząć traktować tenis poważniej. Pierwszym sygnałem było zatrudnienie nowego trenera, Jana de Witta oraz fizjoterapeuty i trenera od przygotowania fizycznego. Z takim sztabem i poważnym podejściem, Monfils może być groźny dla najlepszych.


Nick Kyrgios [ATP 52]

 


Australijczyk, którego kiedyś za czasów juniorskich obserwowałem na kortach Wimbledonu w tym sezonie powinien zrobić kolejny krok w przód. Kyrgios największe sukcesy osiągał w minionym roku na trawie. Wygrał challenger w Nottingham, przechodząc kwalifikacje, co oznaczało aż 8 pojedynków! Tydzień później czarował już na Wimbledonie, gdzie popisał się ogromną odpornością psychiczną w 5-setowym pojedynku z Richardem Gasquetem. Pokonał też ówczesny numer jeden rankingu, Rafaela Nadala. Odpadł dopiero w ćwierćfinale z Milosem Raonicem. Druga część sezonu nie była już tak dobra dla Kyrgiosa. Zawodnik rozstał się z trenerem, a sam wspominał, że jest wypalony. Nie tyle psychicznie, co mentalnie. To częsty problem zawodników i zawodniczek z Australii, którzy niemal cały sezon spędzają poza domem. Jeśli Kyrgios dojrzeje emocjonalnie to jest kandydatem na fantastycznego zawodnika. W kilku spotkaniach paradoksalnie pokazał, że na korcie nie ma układu nerwowego, dlatego warto obserwować go w tym sezonie.

 

Bernard Tomic [ATP 56]



Starszy rodak Kyrgiosa ma zamiar wziąć się do pracy. Zawodnik, który w wieku 18 lat osiągnął ćwierćfinał Wimbledonu w ostatnich latach bardziej niż tenisem interesował się dziewczynami i imprezami. Szybko przylgnęła do niego łatka niepoważnego człowieka. Szczęście i zwycięstwa przeminęły. Od Tomica odwrócili się sponsorzy, a jemu przyszło zmagać się z kontuzjami. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Spadek w rankingu ATP i serie meczów bez zwycięstwa. W minionym roku Australijczyk wygrał turniej w Bogocie i zanotował finał w Sydney. Trochę mało jak na tenisistę, który ma papiery na duże granie. Przed rozpoczęciem nowego sezonu Tomic zapewnia jednak, że imprezowy styl życia już za nim i przez najbliższe 7-8 lat chce skupić się tylko na tenisie. Brzmi dobrze, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce.

 

Nicolas Almagro [ATP 71]



Nazwisko pewnie kojarzycie, ale nie zgadza się wam miejsce w rankingu ATP. Wszystko przez uraz stopy, który trapił Almagro od końca maja ubiegłego roku. Kontuzja była na tyle poważna, że wymagała natychmiastowej operacji. Hiszpan wrócił już na kort w pokazowym turnieju w Abu Zabi. Wygrał z Feliciano Lopezem i przegrał ze Stanislasem Wawrinką. Co gorsza jednak wycofał się z najbliższego turnieju w Ad-Dausze. Zobaczymy, czy Almagro zdąży wykurować się na Australian Open. Urazy stopy należą do najgorszych kontuzji. Wie coś o tym Janko Tipsarević, który na korty nie wrócił do dzisiaj, dlatego warto oglądać zmagania Almagro nie tylko z rywalami, ale też z przeciwnościami losu.

 

Dustin Brown [ATP 89]



Tenisista, którego zawsze warto obserwować. Nie ze względu na wyniki, ale ciekawy styl gry. Niemiec o jamajskich korzeniach prezentuje agresywny, radosny tenis. Liczba niekonwencjonalnych uderzeń w jego meczach naprawdę budzi szacunek. W poprzednim sezonie Brown zaliczył swój najlepszy sezon w karierze. W czerwcu był na najwyższym miejscu w rankingu ATP – 78. Przy nieco poważniejszym podejściu do gry, Niemiec może spokojnie wskoczyć do czołowej 50. Potężny serwis i agresywna gra, predestynuje go do rozgrywania wielkich meczów. Dotychczas startował głównie w challengerach, czas na podbój ATP.


Viktor Troicki [ATP 101]

 


Najdziwniejsza historia ostatnich lat w światowym tenisie. Troicki podczas testów antydopingowych w Monte Carlo oddał mocz, ale odmówił poddania się badaniu krwi. Tłumaczył to złym samopoczuciem. Krew oddał następnego dnia, jak przyznawał – za zezwoleniem kontrolerów. Tłumaczenia Serba nic jednak nie dały i zdyskwalifikowano go na 18 miesięcy. Karę skrócono do roku i Troicki wrócił na światowe korty w turnieju w Gstaad. Tam pokonał Thiema i Golubeva, będąc na 847. miejscu w rankingu ATP. Wygrane challengery w Como i Banja Luce oraz półfinał turnieju ATP w Wiedniu pozwoliły mu wrócić w okolice 100 miejsca w rankingu ATP. Troicki odgraża się, że w tym roku wejdzie do czołowej dziesiątki. Plan ambitny – zamierzamy się mu przyjrzeć.

 

Borna Corić [ATP 102]



Sąsiad Troickiego w rankingu, ale o jakże innej historii. Cudowne dziecko chorwackiego tenisa, godny następca Gorana Ivanisevica i Marina Cilica i nie ma w tych słowach ani krzty zbędnego pochlebstwa. Jeśli ktoś w wieku 17 lat potrafi ograć 3. zawodnika świata to czapki z głów. Corić pokonał Rafaela Nadala w Bazylei. Ograł również Jerzego Janowicza w emocjonującej pięciosetówce na warszawskim Torwarze w Pucharze Davisa. Corić to jednak zawodnik jeszcze nieukształtowany. Zdarzały mu się wpadki, jak ta w Poznaniu, kiedy odpadł w pierwszej rundzie challengera. Z ciekawością będziemy śledzili rozwój tego zawodnika. Zadbać o niego ma Żeljko Krajan.

 

Alexander Zverev [ATP 136]



Rok młodszy od Corica, a już pokazujący, że w przyszłości trzeba będzie się z nim liczyć. Alexander Zverev, bo o nim mowa, awansował w poprzednim sezonie z dziewiątej setki na 136. miejsce w rankingu ATP! Nie dokonałby tego, gdyby nie jego fantastyczna dyspozycja na przełomie czerwca i lipca. Wówczas Niemiec wygrał challenger w Brunszwiku i doszedł do półfinału turnieju ATP w Hamburgu, wygrywając, między innymi z Michaiłem Jużnym i Santiago Giraldo. Bolesny prysznic w półfinale sprawił mu David Ferrer, oddając zaledwie gema. Przed Zverevem wiele pracy. Świetnie czuje się na kortach ziemnych, ale musi zdecydowanie poprawić grę na kortach twardych, bo przecież na tej nawierzchni rozgrywa się większość turniejów.

 

Thanasi Kokkinakis [ATP 150]



Kolejny z grona niesamowicie utalentowanych Australijczyków. Miniony sezon podobnie jak Zverev rozpoczynał gdzieś na obrzeżach tenisowego wielkiego świata. Był w siódmej setce rankingu ATP. Kokkinakis mozolnie zbierał punkty po drodze, ponosząc kilka bolesnych porażek. Dobrą formę zaprezentował przed Roland Garros w Heilbronn, gdzie osiągnął półfinał. Wygrał również jeden z turniejów rangi Futures w Kanadzie. Świata może od razu nie zawojuje, ale warto go obserwować, bo to materiał na zawodnika czołowej trzydziestki w przyszłości. Bardzo prawdopodobne, że w 2015 roku zobaczymy go w czołowej setce rankingu ATP.

 

Karen Chaczanow [372 ATP]



Niezwykle temperamentny 18-latek, który musi jeszcze dojrzeć emocjonalnie, żeby bić się o najwyższe cele. Papiery na grę ma jednak duże. W Rosji wierzą w tego zawodnika, co pokazał mecz Pucharu Davisa z Polską, gdzie ten młodzian wystąpił jako pełnoprawny uczestnik. Co prawda uległ w trzech setach Jerzemu Janowiczowi, ale zebrał niezbędne doświadczenie. W tym roku czeka go droga, którą przeszedł już Kokkinakis – mozolne zbieranie doświadczenia i punktów. Być może zobaczymy go podczas jednego z challengerów w Polsce. Nie omieszkamy wówczas bliżej przedstawić ciekawego zawodnika.

 

HUBERT BŁASZCZYK

TWITTER: @hubertblaszczyk

Zdjęcia pochodzą z serwisu flickr.com
Kategoria: Tenis
Komentarze (0)