Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Łukasz Kubot: Grałem va banque

Łukasz Kubot: Grałem va banque

Tenis | 06 marca 2015 19:55 | Hubert Błaszczyk
Łukasz Kubot przegrał czwarty mecz z rzędu w reprezentacji.
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Łukasz Kubot przegrał czwarty mecz z rzędu w reprezentacji.

Łukasz Kubot zaskakująco łatwo przegrał z Ricardasem Berankisiem 2:6, 4:6, 3:6 w pierwszym meczu pojedynku Pucharu Davisa pomiędzy Polską a Litwą. Dla doświadczonego zawodnika była to czwarta porażka z rzędu w reprezentacji.


- Z perspektywy wyniku mecz wyglądał bardzo szybko. Przeciwnik nie pozwolił mi rozwinąć skrzydeł. W drugim i trzecim secie decydował jeden, dwa punkty. Berankis był bardzo dobrze dysponowany. Grałem serwis-wolej, co nie było najlepsze Litwin bardzo dobrze mijał z bekhendu. Nie chcę tłumaczyć się szczęściem przeciwnika. Grałem va banque – taka była nasza taktyka. Z jednej strony przegrałem gładko, ale z drugiej mam tutaj jeszcze teoretycznie dwa mecze. Nie mówię, że dobrze, iż przegrałem, ale mogę trzymać więcej sił na jutrzejszy mecz
– powiedział po meczu Kubot.


W trzecim secie zawodnicy rozegrali bardzo długiego gema przy serwisie Kubota, który trwał 36 minut. - 4:4 w drugim secie i 2:2 w trzecim secie – to były dwa decydujące momenty. Ten bardzo długi gem był bodźcem motywującym Berankisa. Podtrzymuje jednak, że w drugim i trzecim secie zadecydowała jedna lub dwie piłki – skomentował Polak.


Ostatnie trzy spotkania Kubota w Pucharze Davisa zakończyły się porażkami. Zawodnik przyznał, że nie zaprzątał sobie głowy niepowodzeniami. - Trzy wcześniejsze porażki w reprezentacji nie miały wpływu na moją dyspozycję. Potrzebowałem tego meczu, żeby być gotowym do debla, być może też do singla. Jesteśmy pod wrażeniem Litwinów, bo stwarzają wspaniałą atmosferę. Ze strony kibiców wszystko jest fair. Liczę, że w kolejnych dniach nasi kibice przybędą w większej liczbie - przyznał Kubot.


Kubot szybko musi wymazać z głowy piątkowe niepowodzenie. Już w sobotę w parze z Marcinem Matkowskim zagra w deblu. - Graliśmy z Marcinem dwa lata temu. Nie mieliśmy zbyt wiele szans do gry, ale jesteśmy profesjonalistami. Będę musiał stanąć na stronie forhendowej – to jest dla mnie nowość. Nasz kapitan wie, co robi. Jestem gotowy do gry – zakończył nasz reprezentant.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk



Kategoria: Tenis
Komentarze (0)