Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Janowicz zdobywa decydujący punkt. Polska zagra o Grupę Światową!

Janowicz zdobywa decydujący punkt. Polska zagra o Grupę Światową!

Tenis | 19 lipca 2015 16:44 | Hubert Błaszczyk
Jerzy Janowicz
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jerzy Janowicz

Jerzy Janowicz zrehabilitował się za mecz z Ołeksandrem Dołgopołowem. W niedzielę Polak pokonał Serhija Stachowskiego 6:1, 7:6 (3), 3:6, 6:3. W całym spotkaniu Polska pokonała Ukrainę 3:1. We wrześniu zawodnicy Radosława Szymanika zagrają o awans do Grupy Światowej.


Kosmiczny Janowicz


Janowicz w fantastyczny sposób zaczął mecz ze Stachowskim. Pierwszy set trwał 21 minut. Ukrainiec wygrał w nim zaledwie dziewięć piłek. Mylił się jednak ten, kto myślał, że tak łatwo będzie przez całe spotkanie. Stachowski z upływającymi minutami podnosił poziom swojej gry. W drugiej partii prowadził z przewagą przełamania 6:5. Wtedy dobrego gema zagrał Janowicz. Polakowi pomógł też sędzia główny, który odebrał punkt Ukraińcowi za przesadne manifestowanie radości. Rozbity mentalnie Stachowski przegrał tie-breaka i był w bardzo trudnej sytuacji.


Stachowski to jednak waleczny zawodnik. Wygrał trzecią partię i w trzecim gemie czwartego seta miał 7 szans na przełamanie Janowicza. Polak zachował koncentrację i siłę spokoju, oddalając zagrożenie. W szóstym gemie Ukrainiec serwował nowymi piłkami. Janowicz jednak fantastycznie returnował i przełamał Stachowskiego. W końcówce spotkania bardzo pewnie grał przy własnym podaniu, wygrywając czwartego seta 6:3.


To był trudny pojedynek. Zwłaszcza pod względem mentalnym. Porażka postawiłaby polską reprezentację w bardzo trudnym położeniu. Ołeksandr Dołgopołow bardzo dobrze czuł się na szybkiej nawierzchni w Szczecinie. Michałowi Przysiężny stanąłby więc przed trudnym zadaniem.


W trakcie spotkania iskrzyło między Janowiczem a Stachowskim. W trakcie jednej z przerw obaj zawodnicy wpadli na siebie. Po spotkaniu tenisiści nie podziękowali sobie za grę.


Mamy drużynę


W Szczecinie każdy z zawodników powołanych przez Radosława Szymanika zdobył punkt. Bardzo ważne było niespodziewane zwycięstwo Przysiężnego nad Stachowskim. Ołówek ponownie pozwolił uwierzyć naszym tenisistom, że pokonanie Ukrainy jest możliwe. Na komfortowe prowadzenie wyprowadzili Polskę debliści – Łukasz Kubot i Marcin Matkowski. Ten pierwszy grał z kontuzją, więc należą mu się tym większe gratulacje. Dzieło spiął klamrą Janowicz.


Gratulacje należą się też Radosławowi Szymanikowi, który postawił na Michała Przysiężnego kosztem Kamila Majchrzaka. Kapitan polskiej reprezentacji był jedną z niewielu osób, wierzącą w dobry występ 140. rakiety świata.
 

Wielki mecz o Grupę Światową


We wrześniu Polaków czeka spotkanie, którego stawką będzie awans do Grupy Światowej Pucharu Davisa. Przed dwoma laty ta sztuka nie udała się naszym reprezentantom, kiedy na Torwarze lepsi okazali się Australijczycy. Losowanie par odbędzie się we wtorek o godzinie 10:00 w Londynie. Wśród potencjalnych rywali są Szwajcarzy, Włosi, Chorwaci, Niemcy, Amerykanie, Brazylijczycy, Japończycy i Czesi.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk
 

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)