Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Startuje US Open. Faworyci? Djoković i Federer. Janowicz przeciwko Hiszpanom!

Startuje US Open. Faworyci? Djoković i Federer. Janowicz przeciwko Hiszpanom!

Tenis | 31 sierpnia 2015 13:18 | Hubert Błaszczyk
Novak Djoković
fot. Flickr
Novak Djoković

Fani tenisa od kilku dni żyją wielkoszlemowym US Open. Jak zawsze przed tego typu imprezami pojawia się pytanie, kto sięgnie po końcowy tytuł? Faworytem bukmacherów jest Novak Djoković, ale w głowach kibiców i ekspertów kiełkuje niepewność. Serb przegrał w ostatnich imprezach z Andym Murray’em i Rogerem Federerem. To właśnie oni są tradycyjnie wymieniani w gronie największych rywali lidera światowego rankingu. Tytułu sprzed roku broni Marin Cilić, ale ten sezon nie jest dla Chorwata najlepszy. Sukcesem dla niego będzie dojście do czwartej rundy. My oczywiście będziemy trzymać kciuki za Jerzego Janowicza. Polak w Nowym Jorku tylko raz przeszedł pierwszą rundę (2014 r.). Łodzianin w poniedziałkowym spotkaniu z Pablo Carreno-Bustą będzie faworytem.


Pierwsze rundy dla czołowych tenisistów świata są zazwyczaj spacerkiem. Novak Djoković na pierwszy poważniejszy opór powinien natrafić dopiero w ćwierćfinale. Na kursie kolizyjnym Serba znajduje się Rafael Nadal, ale Hiszpan w ostatnich tygodniach znajduje się w słabszej formie i jego wcześniejsze odpadnięcie z turnieju nie będzie żadną sensacją. Tym bardziej, że drabinka nie ułożyła się zbyt fortunnie dla tenisisty z Manacor. Nadal został rozstawiony z ósemką i już w pierwszej rundzie zagra z Borną Coricem. Chorwat to wschodząca gwiazda światowego tenisa. W wieku 18 lat jest w czołowej czterdziestce rankingu ATP. Ewentualna wygrana z Hiszpanem nie byłaby dla Corica pierwszyzną. Borna przed rokiem sprawił sensację w Bazylei, odprawiając Nadal w dwóch setach. Nie zmienia to jednak faktu, że faworytem tego spotkania będzie Rafa, który w trzeciej rundzie może trafić na Fabio Fogniniego. Rozstawiony z 32. numerem Włoch dwukrotnie w tym sezonie pokonał byłego lidera rankingu ATP. W przypadku Hiszpana trzeba jednak pamiętać, że w Nowym Jorku czuje się bardzo dobrze. Ostatni jego występ w 2013 roku zakończył się zwycięstwem.


Trudna przeprawa może czekać w pierwszej rundzie Andy’ego Murraya. Naprzeciwko Szkota stanie nieobliczalny Nick Kyrgios. Australijczyk w ostatnich tygodniach narozrabiał i zdecydowanie głośniej było o jego zachowaniu niż wynikach na korcie. Medialny szum zresztą dość mocno się na nich odbił. Kyrgios nie wygrał od pamiętnego meczu z Wawrinką. Jego szanse przeciwko grającemu życiowy tenis Murrayowi są więc iluzoryczne.


W pierwszych rundach trudno wypatrywać zagrożenia dla Rogera Federera. Gracze przeciwko, którym zagra Szwajcar nie powinni mu sprawić najmniejszych problemów. Pierwszy poważniejszy sprawdzian Maestro przejdzie w czwartej rundzie, kiedy najprawdopodobniej zmierzy się z Johnem Isnerem. Amerykanin w Nowym Jorku czuje się bardzo dobrze i zazwyczaj prezentuje wysoką formę.


Jerzy Janowicz w pierwszej rundzie trafił na Pablo Carreno-Bustę. To dobre losowanie, bo tegoroczny zwycięzca challengera z Poznania, to zawodnik który zdecydowanie lepiej czuje się na nawierzchni ziemnej. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku będzie Polak, ale jeśli ktoś liczy na trzysetowy spacerek, to Carreno Busta może go szybko wyprowadzić z błędu. Nie mniej w tym meczu niemal wszystko będzie zależeć od Janowicza. Łodzianin dysponuje taką siłą rażenia, że wątły Hiszpan będzie mógł jedynie czekać na błędy Polaka. W przypadku zwycięstwa w drugiej rundzie prawdopodobny jest pojedynek przeciwko Roberto Bautiście-Agutowi. To rywal zdecydowanie lepszy niż jego rodak. Bautista-Agut najpierw musi uporać się z Pierrem-Huguesem Hebertem, który w Winston Salem prezentował rewelacyjny tenis i ostatecznie doszedł do finału, gdzie uległ Kevinowi Andersonowi.


W kim upatrywać czarnego konia? Trochę na przekór napiszę, że w Grigorze Dimitrovie. Bułgar w ostatnich tygodniach przegrał sporo trzysetówek. W jego ćwiartce są ubiegłoroczni finaliści – Marin Cirić i Kei Nishikori. Obaj mają jednak swoje problemy. Chorwat jest bez formy, a Japończyk często narzeka na problemy zdrowotne. 2-tygodniowy turniej, w którym będzie zmuszony do rozgrywania dłuższych pojedynków może sprawić, że jego organizm nie wytrzyma trudów imprezy.


Kogo warto jeszcze oglądać w pierwszych rundach? Mardy’ego Fisha i Tommy’ego Haasa. Dla pierwszego to ostatni turniej w karierze, dla drugiego być może jeden z ostatnich. Fish zmierzy się z Marco Cecchinato, który swój ranking zawdzięcza głównie challengerom rozgrywanym na nawierzchni ziemnej. Włoch nigdy nie wygrał jeszcze spotkania na poziomie turnieju ATP. Zawodnik z Palermo to jednak bardzo ambitny gracz i mecz pierwszej rundy wcale nie musi okazać się łatwą przeprawą dla Amerykanina. Dużo trudniejsza zadanie czeka Haasa, który zagra z Fernando Verdasco. Plasujący się po kontuzji na 497. miejscu w rankingu ATP Niemiec, prowadzi w bezpośrednich starciach pomiędzy tymi zawodnikami 3:1. W 2009 roku na US Open lepszy okazał się Hiszpan, wygrywając po pięciosetowej batalii.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)