Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Realizować marzenia, nie przejmować się resztą. Jak to zrobiła Simona Halep?

Realizować marzenia, nie przejmować się resztą. Jak to zrobiła Simona Halep?

Tenis | 05 września 2015 14:56 | Krzysztof Mokrzycki
Simona Halep
fot. wikipedia.org
Simona Halep

 Jeszcze nie tak dawno Simona Halep była kojarzona jedynie przez zagorzałych kibiców tenisa ziemnego, i to bynajmniej nie z powodu osiąganych wyników. W ostatnich latach coś jednak drgnęło i wydaje się, że trudna, życiowa decyzja podjęta jakiś czas temu, okazała się opłacalna.


Halep, urodzona w 1991 roku, od dzieciństwa była zapalona tenisistką i widać było, że małolata ma papiery na wielką grę. Poważne granie zaczęło się w 2008 roku, kiedy to młodziutka Rumunka zaczęła grywać, poza turniejami juniorskimi, w seniorskich zawodach rangi ITF. W młodzieżowych turniejach wielkoszlemowych osiągała bardzo solidne wyniki. W Australian Open odpadła w półfinale, a podczas French Open zaskoczyła, wygrywając cały turniej. W finale po bratobójczym pojedynku pokonała w trzech setach swoją rodaczkę, Elenę Bogdan. Spójrzmy, gdzie teraz jest ta właśnie tenisistka, a gdzie Simona. W ITF prezentowała się całkiem nieźle, zaliczając w przeciągu dwóch sezonów cztery końcowe triumfy. Co za tym idzie, zaczęła piąć się w rankingu WTA, ale wciąż była zbyt nisko, żeby mieć szansę pokazania się w najważniejszych turniejach. Pierwszą szansę dostała w Paryżu, ale jednak jej plan spalił na panewce, bo nie zdołała przebrnąć eliminacji. Podobnie było podczas premierowego startu w kwalifikacjach Rolanda Garrosa, kiedy to odpadła w drugiej rundzie drabinki kwalifikacyjnej. Tak czy inaczej została numerem 1 wśród juniorek i wróżono jej dużą karierę. Gdy zaczęła dorastać, pojawił się pewien problem.


Ledwie 18-letnia Halep w 2010 roku zdecydowała się na krok, dzięki któremu trafiła na pierwsze strony gazet i serwisów sportowych. Niestety, nie był to wyczyn iście tenisowy, ale… Operacja zmniejszenia biustu. Tak, dobrze czytacie. Rumunka doszła do wniosku, że bardzo duże piersi przeszkadzają jej w grze na tyle, że nie potrafi pokazać pełni umiejętności.


„Ludzie nie oceniali, jak gram, ale przychodzili komentować rozmiar moich piersi (80 E - ponad 100 cm). Podjęłam decyzję o operacji, bo mój biust ważył za dużo i przeszkadzał mi w grze” - mówiła chwilę po operacji Halep, która za zabieg zmniejszenia piersi do rozmiaru 80 B zapłaciła 2000 dolarów...


Co ciekawe, niemal od razu po operacji doszło do tego, że po powrocie na kort zaczęły się ochy i achy nad grą młodej zawodniczki. Zmiana natychmiast przyniosła oczekiwane efekty. Zauważalnie poprawiła szybkość, sposób poruszania się na korcie, koordynację, eksperci wychwalali jej pracę nóg i dynamikę. Co ciekawe, Halep przyznała po zabiegu, że nawet gdyby nie była sportsmenką, to zdecydowałaby się na taki krok.


Darmowy hosting iv.pl
zdjęcie: www.onet.pl


Od razu po operacji, zaczęły poprawiać się wyniki. Podczas Australian Open co prawda odpadła w pierwszej rundzie, ale potem w Marbelli pokazała się z bardzo dobrej strony. Najpierw przebrnęła eliminacje, by potem pokonać Benesovą i rodaczkę, Soranę Cirsteę, a w ćwierćfinale dopiero sposób na młodą tenisistkę znalazła rozstawiona z dwójką Flavia Pennetta. Potem udało jej się awansować do prestiżowego turnieju w Barcelonie, jednak tam poległa w pierwszej rundzie. Na przełomie kwietnia i maja osiągnęła pierwszy w karierze finał imprezy cyklu WTA Tour. Miało to miejsce w Fezie, a w finale lepsza okazała się wspomniana wcześniej Benesova. Udało się też awansować do French Open, ale tam w pierwszej rundzie przegrała z Samanthą Stosur, a podczas US Open grała z Jeleną Janković. W trzecim secie Halep prowadziła 5:4 i serwowała na wygranie meczu. Niestety, od tamtej pory spaliła się psychicznie i przegrała kolejne trzy gemy i w efekcie cały mecz.
Rok 2011 to lekka poprawa wyników. W Australian Open udało się dojść do trzeciej rundy, gdzie lepsza okazała się Agnieszka Radwańska. Podczas Rolanda Garrosa poległa ze Stosur, a na Wimbledonie miała okazję zagrać z samą Sereną Williams. Przegrała. Pierwszą poważną wygraną odnotowała w US Open. W pierwszej rundzie ograła bowiem Chinkę Na Li, która wówczas była zawodniczą z top10. To jednocześnie pierwsza wygrana Halep z zawodniczką tak wysoko notowaną. W następnej rundzie odpadła jednak z Suarez Navarro. Po zakończeniu sezonu Simona Halep klasyfikowana była na 47.miejscu w światowym rankingu.


Rok 2013 rozpoczęła od dwóch porażek. Przełom nastąpił w Rzymie, gdzie udało się jej dojść do półfinału. Tam jednak przegrała batalię z Sereną Williams, ale po drodze pokonała między innymi A.Radwańską oraz Janković. W Norymberdze odniosła pierwszy poważny sukces w dorosłej karierze. W finałowym meczu pokonała Petković, wygrywając jednocześnie swój premierowy turniej rangi WTA. Niewiele później wygrała też zawody w Hertogenbosch, po wygranej w finale z Flipkens. Progres zrobiła zatem spory, a młodej Rumunki zaczęły obawiać się dużo wyżej notowane tenisistki. Nie poszło jej za to w turniejach wielkoszlemowych. Najlepszy wynik wykręciła w US Open, dochodząc do czwartej rundy. Tak lepsza okazała się Pennetta. W Moskwie po raz piąty w sezonie triumfowała w turnieju cyklu WTA Tour, w finale pokonując Samanthę Stosur. Dzięki temu zwycięstwu została jedyną zawodniczką w roku, której udało się wygrać turnieje na trzech różnych nawierzchniach – ceglanej, trawiastej, twardej i w zawodach w hali. Została również drugą zawodniczką (po Serenie Williams), pod względem ilości wygranych turniejów w ciągu roku. W nagrodę poleciała do Sofii na kończący sezon turniej Champions. I go wygrała, w finale pokonując ponownie Australijkę. Rok 2013 zakończyła jako 11. zawodniczka na świecie.


Kolejny sezon rozpoczęła z wysokiego „C”. Dotarła do ¼ w Australian Open, gdzie sposób na nią znalazła późniejsza finalistka, Dominika Cibulkova. Dzięki punktom zdobytym w Melbourne awansowała na 10. miejsce w światowym rankingu. Została jedną z czterech Rumunek w historii notowanych w pierwszej dziesiątce tego rankingu. Podczas Wimbledonu dotarła do półfinału, gdzie poległa z młodszą o trzy lata Kanadyjką, Genie Bouchard. Zawojowała za to French Open, gdzie zwycięski marsz Rumunki zatrzymała dopiero w finale Sharapova. Po tym wyczynie awansowała na trzecie miejsce w rankingu WTA. Nie powiodło się jej za to w Nowym Jorku, kiedy to odpadła w trzeciej rundzie z Lucić-Baroni.
Podczas kończącego sezon Turnieju Mistrzyń w fazie grupowej pokonała Eugenie Bouchard i Serenę Williams, a uległa Anie Ivanović. W półfinale wygrała z Agnieszką Radwańską 6:2, 6:2, natomiast w meczu mistrzowskim nie sprostała Serenie Williams, która zaliczyła słodki rewanż za fazę grupową. Halep poległa aż 3:6, 0:6.


W sezonie 2014 trenował ją Wim Fissette, byłe szkoleniowca m.in. znakomitej Belgijki Clijsters. Halep zakończyła z nim pracę pod koniec roku. Jej nowym szkoleniowcem został rodak, Victor Ioniţă, a nową menadżerką – Virginia Ruzici.


Ten rok rozpoczęła dobrze, lecz w pierwszej połowie sezonu doznała urazu, który wykluczył ją z kilku ważnych startów. W Wimbledonie poległa z mało znaną Janą Cepelovą, co było olbrzymią niespodzianką.


Simona Halep to przykład zawodniczki, która dla zawodowej kariery poświęciła naprawdę wiele. Za to, żeby mogła dobrze robić to, co kocha, zrezygnowała z westchnień tysięcy facetów. Jednak życie nie znosi próżni i po operacji biustu rumuńska zawodniczka zaczęła wygrywać znacznie częściej, sama przyznaje też, że czuje się lepiej, gdy kibice przychodzą patrzyć na jej grę, a nie delektować się i komentować rozmiar jej piersi.
Swoją drogą troszkę szkoda, że tym tropem nie poszła swojego czasu nasza Marta Domachowska. Gdyby poświęciła życie osobiste karierze to kto wie, czy teraz nie mielibyśmy kolejnej Polki w światowej czołówce. A tak musimy zadowolić się tylko Radwańską. Tymczasem Halep, która za trzy tygodnie obchodzić będzie 24.urodziny, walczy z powodzeniem na US Open 2015 i niewykluczone, że dopisze do swojego konta kolejny sukces. Tak czy inaczej ta dziewczyna pokazała, że warto marzyć, realizować te marzenia i poświęcić się pasji w całości. Simona Halep jest tego doskonałym przykładem.

@DziennikarzKris
Kategoria: Tenis
Komentarze (0)