Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Wiktoria Kulik: Staram się podpatrywać najlepsze elementy u najlepszych

Wiktoria Kulik: Staram się podpatrywać najlepsze elementy u najlepszych

Tenis | 06 stycznia 2016 16:19 | Krzysztof Mokrzycki
Kulik to nadzieja polskiego tenisa
fot. W.Kulik
Kulik to nadzieja polskiego tenisa

W polskim tenisie kobiecym aktualnie mamy Agnieszkę Radwańską i długo, długo nic. Na szczęście prócz Linette i Kani, pukających do setki WTA, mamy kilka utalentowanych juniorek, które już teraz zbierają pierwsze szlify i za parę lat być może będą walczyć o najwyższe cele. Jedną z nich jest Wiktoria Kulik, mój dzisiejszy gość.

 

Czy 2015 rok był najlepszym w Twojej karierze?


Najlepszy nastąpi. Co roku robię proporcjonalny postęp i każdy rok, czy to 2013, 2014, miał swoje cele, które zostały zrealizowane


Jakie plany startowe na ten sezon? Atakujesz jakieś lepsze niż dotąd turnieje?


W 2015 celem było ranking WTA oraz ranking juniorski, który zagwarantuje główny turniej w szlemach juniorskich W 2016 nadal chcę utrzymać ranking juniorski, który mi zagwarantuje start w szlemach bez grania eliminacji. Jeśli chodzi o tenis zawodowy to moim celem jest TOP 400 WTA na koniec roku kalendarzowego.


I jak upatrujesz realnie swoje szanse na realizację tych założeń?


Jeśli zdrowie dopisze oraz finanse to myślę, że w IV kwartale 2015 udowodniłam, że stać mnie na zrealizowanie powyższych celów.


No właśnie, dochodzimy do drażliwej kwestii. Jakie są roczne koszty startów, sprzętu i tym podobnych?


Zacznę od najmniejszych problemów, czyli sprzętowych. Mam podpisany kontrakt z firmą Wilson, od której otrzymuję wszystko, co mi jest potrzebne do uprawiania tego sportu. Co do reszty to pytanie nie do mnie, ja zajmuję się tylko realizacja zadań treningowych oraz meczowych i chciałabym, aby tak było do końca mojej kariery. Skupiam się na moich obowiązkach i przyjemnościach, które daje mi tenis.

 
Ale zgodzisz się z tezą, że w tenisie bez dobrego zaplecza finansowego ciężko się wybić?


Chyba tak... Gdyż często o tym słyszę poza plecami (śmiech).

 

Jak wygląda Twój zwykły dzień?


To wszystko zależy od tego, w jakim mikro cyklu treningowym jestem. Skracając temat: wszystko krąży wokół treningu, turniejów, regeneracji, profilaktyki i oczywiście nauki.

 
Właśnie, nie masz problemów z łączeniem szkoły i treningów?


Odpowiem tak ... Nie przypominam sobie, żebym nie miała świadectwa z czerwonym paskiem, lubię się uczyć.

 
Jak rodzice reagują na Twoją pasję, jaką jest tenis? Kibicują Ci czy próbują raczej wybić z głowy?


Hmmm ...Tata jest moim 3 w 1: trener , menedżer i tata, u mamy też mam wielkie wsparcie i oczywiście cała moja rodzina, która czy wygrywam czy przegrywam zawsze jest ze mną, za co im dziękuję.

 
Jaka jest poza kortem Wiktoria Kulik?


Spokojna, zrównoważona i lubiąca książkę.

 
Masz jakąś swoją ulubioną pozycję?


Tak... Wszystkie historyczne o II wojnie światowej. Ostatnia jaką właśnie skończyłam czytać to „Alert trwał 5 lat”.

 
Masz jakiś graczy, na których się wzorujesz i których podziwiasz?


Nie, staram się podpatrywać najlepsze elementy u najlepszych zawodników, które mogą mi się przydać w grze. To nie znaczy, że ich nie szanuję - wręcz przeciwnie, ja ich wszystkich podziwiam za wytrwałość i pracowitość bo zdaję sobie sprawę, że bez tego nie osiągnęliby swoich marzeń.

 
A propos marzeń. Jakie masz najskrytsze marzenia? Zarówno sportowe, jak i prywatne?


Skupiam się na jutrze, na najbliższych celach; jeśli będę je realizować, to będę szczęśliwa.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)