Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Indian Wells: Janowicz zwycięski, Kubot przegrany

Indian Wells: Janowicz zwycięski, Kubot przegrany

Tenis | 10 marca 2013 12:59 | Hubert Błaszczyk
Jerzy Janowicz
fot. Marcin Karczewski / Superstar.com.pl
Jerzy Janowicz

Jerzy Janowicz wygrał swój pierwszy mecz w karierze w Indian Wells. Polak pokonał po trzysetowej, ciężkiej batalii utytułowanego Davida Nalbandiana 7:6 (4), 4:6, 6:3. Dzień wcześniej z turniejem gry pojedynczej pożegnał się Łukasz Kubot, który przegrał wygrany mecz.


Kubot przez niecałe dwa sety grał fantastycznie. Prowadził z będącym w ostatnich tygodniach w dobrej formie Benoitem Paire 7:5, 5:2. Wydawało się wówczas, że nic nie będzie w stanie odebrać Polakowi zwycięstwa. Tymczasem Kubot przegrał sam ze sobą, nie potrafiąc zakończyć spotkania. Paire wygrał w drugiej partii pięć gemów z rzędu. Trzeci set był już formalnością. Podbudowany psychicznie Francuz grał swój najlepszy tenis, a nasz drugi zawodnik w setce światowego rankingu, nie był w stanie pozbierać się i wyrzucić myśli o niewykorzystanej szansie z głowy.


Nastroje polskich kibiców tenisa poprawił dzień później Janowicz. Z Nalbandianem nie było jednak łatwo. Argentyńczyk najlepsze lata ma już raczej za sobą, nie oznacza to faktu, że oddaje spotkania bez walki. David nadal potrafi notować dobre wyniki z wyżej klasyfikowanymi zawodnikami, dlatego Polak musiał zagrać na swoim poziomie.


Jerzyk bardzo dobrze zaczął spotkanie, przełamując Argentyńczyka już w trzecim gemie. To mogło znacznie ułatwić sprawę Polakowi, ale przełamania Janowicz nie dowiózł do końca seta. Nalbandian wyrównał stan pierwszego seta na po 4. W jedenastym gemie doszło jednak do kolejnego przełamania i Janowicz serwował na seta. Nie udała mu się ta sztuka i doszło do tie-breaka, w którym o zwycięstwie naszego zawodnika zadecydował jeden mini-break.


Druga partia była zdecydowanie lepsza pod względem serwisowym dla obu zawodników. Do stanu po 3, obaj gracze wygrywali własne podanie. Wtedy to siódmy, lacostowski gem padł łupem Nalbandiana. Argentyńczyk przełamał Janowicza, ale przy własnym serwisie po raz kolejny dodał gema Polakowi. Od stanu po 4 wygrał dwa kolejne gemy, a zarazem seta. Pomógł w tym Jerzyk, który popełnił dwa podwójne błędy serwisowe.


Decydujący set był dominacją Janowicza. Polak świetnie wyważył balans pomiędzy ryzykiem, a celnością i wygrał tą partię 6:3. Kluczem do zwycięstwa w meczu z Nalbandianem była agresywna gra. Obaj zawodnicy nie grzeszyli jednak skutecznością pierwszego serwisu, co skutkowało wieloma jak na rozgrywki mężczyzn przełamaniami.


W kolejnej rundzie na Polaka czeka już Richard Gasquet. Francuski bajeczny technik to przeciwnik niezwykle wymagający, by podjąć z nim wyrównaną walkę Janowicz musi zdecydowanie poprawić procent trafianego pierwszego serwisu (w meczu z Nalbandianem 56%) oraz wygrywać piłki po drugim podaniu (35%).

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)