Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Trudny bój Radwańskiej. Jest ćwierćfinał!

Trudny bój Radwańskiej. Jest ćwierćfinał!

Tenis | 24 stycznia 2016 11:21 | Hubert Błaszczyk
Agnieszka Radwańska pokazała klasę.
fot. Facebook
Agnieszka Radwańska pokazała klasę.

Agnieszka Radwańska w niedzielny poranek spędziła na korcie zaskakująco dużo czasu. Polka pokonała Anę-Lenę Friedsam po 2 godzinach i 32 minutach. Niemka opuszczała kort ze łzami w oczach. Przy stanie po 5 w trzecim secie zaczęła mieć problemy z poruszaniem się.


Mecz trzeciej rundy Australian Open nie był wybitny w wykonaniu Radwańskiej. Polka zbyt często cofała się za końcową linię. Skrzętnie korzystała z tego agresywnie grająca Friedsam. Agresja Niemki zdawała egzamin w pierwszym secie, kiedy wypoczęta rywalka naszej zawodniczki wygrała tie-breaka i wyszła na niespodziewane prowadzenie.


Drugi set nie miał większej historii. Radwańska pewnie wygrała 6:1, a postawa Friedsam od stanu 3:0 wskazywała, że oszczędza siły na kolejną partię. Ta zaczęła się bardzo dobrze dla turniejowej czwórki. Polka objęła szybkie prowadzenie 2:0. Kolejne wydarzenia na korcie były dużo bardziej niepomyślne. Friedsam wygrała 5 gemów z rzędu i była gema od życiowego sukcesu i czwartej rundy. Wtedy Radwańska zagrała swój najlepszy tenis. Była skupiona i nie popełniała błędów. Jedyny nerwowy moment pojawił się przy stanie 15:30 i 4:5. Wówczas Agnieszka wyciągnęła z kieszeni swoją tajną broń – pierwszy serwis. Trzykrotnie w ważnych momentach trafiła „jedynką” i wyrównała stan meczu na po 5.


Polka zwycięstwa już nie oddała. Friedsam kolejne dwa gemy zagrała na stojąco ze łzami w oczach. Nie mogła serwować, a bieganie przychodziło jej z olbrzymim trudem. Było to jednak pokłosiem sił włożonych przez Niemkę w to spotkanie. Radwańska nie zwracała uwagi na problemy rywalki. Zagrała po profesorsku.


Jeszcze przed rokiem Polka z dużym prawdopodobieństwem przegrałaby podobne spotkanie. Wygrana w Turnieju Mistrzyń zdecydowanie zwiększyła pewność siebie Radwańskiej. W przerwie zimowej czwarta zawodniczka świata dołożyła pracę nad returnem i pierwszym serwisem. To przynosi plony, bo nasza tenisistka korzysta z tych atutów w trudnych momentach.


HUBERT BŁASZCZYK
TWITTER: @hubertblaszczyk

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)