Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Przebudzenie Urszuli Radwańskiej
Urszula Radwańska
fot. Carine06
Urszula Radwańska

Przebudzenie Urszuli Radwańskiej

Tenis | 12 marca 2013 18:36 | Hubert Błaszczyk

Początek sezonu był słaby w wykonaniu Urszuli Radwańskiej. Młodsza z sióstr Radwańskich przegrywała z niżej notowanymi rywalkami, a gdy już stawała pod siatką do pojedynków z bardziej utytułowanymi zawodniczkami to spalała się psychicznie. Tak było między innymi w spotkaniu w Sydney przed Australian Open z Karoliną Woźniacką. W grze Polki nastąpił jednak przełom. Radwańska jest już w 1/8 prestiżowego Indian Wells i o ćwierćfinał zagra z liderką światowego rankingu, Wiktorią Azarenką.


1/8 Indian Wells to najlepszy wynik w tym sezonie Radwańskiej. Młodsza z sióstr w Ameryce nie straciła jeszcze seta. W pierwszej rundzie turnieju Urszula łatwo uporała się z Arantxą Rus. Zwycięstwo nad Holenderką było dość spodziewane, ale już wygrana w drugiej rundzie nad Sloane Stephens, to dla tenisowych znawców niemaly szok. Stephens jeszcze w styczniu była o krok od gry w finale Australian Open. Ostatecznie półfinał z Azarenką przegrała, ale pozostawiła po sobie fantastyczne wrażenie.


W meczu z naszą rodaczką Stephens nie miała jednak zbyt wiele do powiedzenia. Radwańska na korcie centralnym grała mocno i pewnie, zwyciężając 6:3, 6:4. Wynik i pewność gry znamionował dobrą formę Urszuli.


W trzeciej rundzie krakowianka trafiła na Jamie Hamtpon, która nie dała jej zbyt wielu szans podczas Australian Open. W Australii, Amerykanka grała koncertowo. Urwała seta Azarence, ale później z powodu kontuzji obniżyła poziom swojej gry w trzeciej partii i ostatecznie z Białorusinką przegrała. Mecz na Indian Wells był jednak zupełnie inny. Siła gry była po stronie Radwańskiej. Ula cały czas wywierała presję na Hampton uderzeniami z głębi kortu, a ta myliła się. Skutkiem tego było pierwsze pięć gemów dla Polki i łatwo wygrany pierwszy set – 6:1. W drugiej partii już tak łatwo nie było. Polka nieco rozluźniła się w pierwszych gemach serwisowych, kiedy była szansa na odskoczenie Hampton na kilka gemów. Doszło więc do emocjonującego tie-breaka, w którym więcej zimnej krwi zachowała Radwańska.


To, że Urszula ma papiery na granie było wiadomo od dawna. Predyspozycje do gry z najlepszymi zawodniczkami na świecie ma nawet lepsze niż siostra. W grze Polki brakowało jednak spokoju i regularności. Radwańska potrafiła zagrać fantastycznie, by później oddać kilka gemów rywalce za darmo. Na tym nie polega jednak współczesny tenis. Wydaję się, że Ula to zrozumiała i do spotkań podchodzi teraz z należytym nastawieniem.


W 1/8 finału z Azarenką będzie jednak na straconej pozycji. Białorusinka miażdży niczym czołg kolejne rywalki. Mamy połowę marca, a Wika nie przegrała jeszcze żadnego spotkania. Bliska tego była podczas Indian Wells w spotkaniu z Kirsten Flipkens. Belgijka gra nieco inaczej niż wszystkie tenisistki w tourze. Urozmaicony tenis Flipkens nie pasował Azarence. Białorusinka ostatecznie wygrała w trzech setach, ale straciła podczas meczu trzeciej rundy wiele sił i nerwów. Nie oznacza to jednak, że łatwiej będzie Uli o korzystny wynik. Radwańska musi zagrać na 100% swoich możliwości i liczyć na prezenty ze strony Białorusinki. Kluczowe będzie przede wszystkim ciągłe wywieranie presji. Azarenka nie najlepiej radzi sobie w momentach stresowych i wówczas popełnia przedziwne błędy.


W Indian Wells gra również Agnieszka Radwańska. Polka nie bez problemów uporała się z Soraną Cirsteą. Wydaję się, że Isia jest już powoli zmęczona początkiem sezonu, a o ćwierćfinał zagra z zawsze niewygodną Marią Kirilenko. Rosjanka zna doskonale Agnieszkę. Przewidujemy w tym pojedynku kłopoty czwartej rakiety świata.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)