Szukaj:

Sportowe artykuły, felietony, reportaże, wywiady i wiele więcej...

Sport4fans.pl Tenis Siostry Radwańskie dały Grupę Światową II

Siostry Radwańskie dały Grupę Światową II

Tenis | 22 kwietnia 2013 18:50 | Hubert Błaszczyk
Agnieszka Radwańska
fot. Christian Mesiano
Agnieszka Radwańska

Wielki sukces polskiego tenisa w belgijskim Koksijde. Reprezentacja Polski pokonała Belgię 4:1 w spotkaniu Pucharu Federacji, którego stawką był awans do Grupy Światowej II. Kluczowy udział w awansie miały siostry Radwańskie, które zdobyły 3 z 4 punktów dla naszego kraju.


Belgijskie problemy
Belgijska federacja przeżywa w ostatnim czasie duży kryzys. Po Kim Clijsters i Justin Henin pozostały wspomnienia. W kolejce czekają co prawda utalentowane następczynie, ale nic nie dzieje się z dnia na dzień. W spotkaniu z Polską nie zagrała Yanina Wickmayer, która nie zgodziła się na zaproponowaną przez federację nawierzchnię. Włodarze belgijskiego związku tenisowego chcieli grać na hardzie, tymczasem Wickmayer zażyczyła sobie mączki. Postępowanie Belgijki da się zrozumieć, bo nikt u progu sezonu ziemnego, nie gra już raczej na nawierzchni twardej. Poszło jednak jak to zwykle bywa o pieniądze. Belgowie nie byli w stanie zbudować kortu ziemnego, bo mecz przyniósłby straty. Do końca wahała się też Kirsten Flipkens. Jej również nie w smak była gra na korcie twardym. Ostatecznie jednak udało się ją przekonać, a obok niej zagrała utalentowana 18-latka Alison van Uytvanck, o której kibice tenisa na pewno w przyszłości jeszcze usłyszą.


Polki w pełnym składzie
Problemu ze skompletowaniem składu nie miały Polki. Tomasz Wiktorowski dogadał się z siostrami Radwańskimi, a skład uzupełniły Alicja Rosolska i Katarzyna Piter. Ta ostatnia nieźle zaprezentowała się podczas kwalifikacji do turnieju WTA w Katowicach i dlatego zastąpiła Paulę Kanię, która w Izraelu była czwartą zawodniczką w naszej reprezentacji.


Remis po pierwszym dniu
Przynajmniej na papierze faworytkami były reprezentantki Polski. Wiadomo było jednak, że trzeba uważać na Kirsten Flipkens, dla której ten sezon jest najlepszy w karierze. Pierwsza na kort wyszła nasza najlepsza zawodniczka – Agnieszka Radwańska. Czwarta zawodniczka rankingu WTA wygrała 6:2, 6:4. Nie oznacza to, że Alison van Uytvanck nie sprawiła jej problemów. Młoda Belgijka w drugim secie przy podaniu Radwańskiej miała dwa break pointy na po 5. Isia zdołała jednak wygrać pięć piłek z rzędu i zakończyć spotkanie. Po tym pojedynku na kort wyszła siostra Agnieszki – Ula. Wiadomo było, że czekać ją będzie ciężkie zadanie, bo naprzeciwko stanęła Flipkens. Mecz nie był jednostronnym widowiskiem, ale dla Radwańskiej to jeszcze za wysokie progi. Belgijka zwyciężyła 6:4, 6:3, posyłać aż 30 uderzeń wygrywających. Ofensywny tenis Flipkens mógł robić wrażenie, również na Agnieszce Radwańskiej, z którą Kirsten miała zmierzyć się w pierwszym niedzielnym meczu.


Agnieszka w tarapatach
Mecz Radwańskiej z Flipkens nie zaczął się najlepiej. Polka przegrała pierwszego seta 6:4 i wszyscy zaczęli sobie przypominać mecz z Bydgoszczy, kiedy to Agnieszka uległa Yaninie Wickmayer, a nasza reprezentacja, Belgii 2:3. Czarny scenariusz nie miał jednak miejsca. W kolejnych dwóch setach Agnieszka wzniosła się na swój najwyższy poziom, wygrywając odpowiednio do jednego i do dwóch.


Ula dokończyła dzieła zniszczenia
Grająca na dużym luzie psychicznym Urszula Radwańska nie dała szans młodej van Uytvanck. 6:1, 6:4 dla Uli, która po ostatniej piłce powędrowała w górę. Po czwartym spotkaniu rozegrany został jeszcze pojedynek deblowy, ale nie miał on większego znaczenia. Alicja Rosolska i Katarzyna Piter pokonały Ysaline Bonaventure i An-Sophie Mestach 6:3, 4:6, 10:7.


Co dalej?
Polki zakończyły więc udział w tegorocznym Pucharze Federacji. Niecierpliwie będą oczekiwać na maj, kiedy odbędzie się losowanie przyszłorocznych par Grupy Światowej II. Wśród potencjalnych rywalek są Argentynki, Australijki, Francuzki, Japonki, Kanadyjki, Serbki i Szwedki. Na tym etapie nie ma już słabych zespołów, a duże znaczenie odgrywa fakt, czy mecz odbywa się w domu czy też na wyjeździe. Polki tylko w przypadku wylosowania Japonek na pewno zagrają poza granicami naszego kraju. Do wyłonienia gospodarza meczu z pozostałymi siedmioma reprezentacjami potrzebne będzie losowanie.

Kategoria: Tenis
Komentarze (0)